poniedziałek, 1 maja 2023

ILUZJA SPEŁNIANYCH OCZEKIWAŃ

 Jednym z podstawowych uwarunkowań istot ludzkich jest spełnianie oczekiwań innych w nadziei, że oni także w ramach rewanżu spełnią nasze oczekiwania.

To tak jakbyśmy karmili innych ludzi różnymi "słodkościami" oczekując w zamian np. szacunku i miłości wobec nas. Albo oczekując innych profitów. Ale w ramach owego rewanżu nie możemy nic innego otrzymać od innych niż "słodkości", od których nas mdli.

To tak samo jakbyśmy byli karmieni lub sami się karmili "cukrem" z etykietą "pożywny pokarm" i wierzyli, że ten cukier jest pożywnym pokarmem. Intuicyjnie wtedy czujemy, że "coś jest nie tak", ale przywiązanie do pewnych uwarunkowań umysłu sprawia, że nie wierzymy tej intuicji. Nie mamy zaufania do siebie i ten brak zaufania projektujemy na innych. Towarzyszą też temu obawy, że "słodycz" płynąca ku nam od innych nie jest autentyczna, prawdziwa. Że ta "słodycz" na pewno jest interesowna.

To tak jakbyśmy byli karmieni "trucizną" z etykietą "cukier" i chcieli wierzyć temu, co napisane na etykiecie, a nie chcieli wierzyć skutkom działania tego "cukru" wynikającym z doświadczeń.

Nie chodzi tu o to, że "cukier jest trucizną", ale o to, że trucizną mogą być niektóre nasze nieuświadomione uwarunkowania wynikające z wiary w dualistyczne koncepty. To z nich wynikają spekulacyjne zachowania i działania oraz ignorowanie wiedzy płynącej z naszych osobistych doświadczeń. Wiedzy, którą podpowiada intuicja. Ta wiedza jest mądrością wykraczającą poza wiedzę opartą o wyuczone koncepty i uwarunkowania ograniczające umysły małych ja. Małe ja pozostają odcięte iluzją oddzielenia od całości tego, czym są. Ta mądrość wymaga świadomej samoobserwacji siebie i relacji z tym, co nas otacza. Także przychodzi wraz z rozpoznawaniem tego, co nam nie sprzyja. Ta mądrość przejawia się dzięki intuicji, która wyraża to, co pochodzi z głębszych pokładów jaźni.


Intuicja " mówi głosem", który wyraża prawdę o naszych autentycznych pragnieniach i odczuciach. Mądrość nie jest konceptualnym zrozumieniem, które blokuje mądrość. Nie jest wiedzą, którą trzeba gromadzić. Przejawia się spontanicznie w bezpośrednim doświadczeniu w każdym tu i teraz, zawsze adekwatnie do danej sytuacji i okoliczności. Zaś umysł konceptualny jest manifestacją ignorancji.

Gdy nasze nieuświadomione, warunkujące nas przekonania i zachowania przysłaniają tę prawdę o naszych autentycznych pragnieniach i odczuciach, wtedy nie dostrzegamy tego, co jest prawdziwie i autentycznie wspierające nas w rozwoju (przebudzeniu z iluzji oddzielenia od całości i jedni wszystkiego) oraz wyzwalające w nas umiejętność spontanicznego działania w prawdzie i radości istnienia.CHA

Intuicja zaś łączy nas z głębszymi warstwami jaźni, inspiruje do przejawiania siebie jako jednej całości: jednej świadomości - tej samej we wszystkim, a zlokalizowanej w formie tego konkretnego ludzkiego ciała. Intuicja inspiruje do przejawiania siebie jako istoty (istności, istnienia) samoświadomej doświadczania siebie poprzez daną formę i postrzegania swojej spontanicznej kreacji jako dwóch integralnych aspektów jednej całości.

Dla umysłu uwarunkowanego głębia jaźni jawi się jako chaos, ale tylko dlatego, że harmonia nieskończonego potencjału jaźni jest niemożliwa do ogarnięcia i zrozumienia ani do odczucia dla uwarunkowanego umysłu. Gdy uwarunkowania umysłu gasną, jaźń jawi się na podobieństwo nieskończenie wymiarowego tańca energii...

niedziela, 30 kwietnia 2023

JEDNO W DWÓCH PRZEJAWACH - ASPEKTACH SIEBIE



 To, czego doświadczamy jako świat, jest relacją pomiędzy dwoma aspektami jednej całości.

 Ta jedna całość - jedyna rzeczywistość - świadomość lokalizuje się w wybranym punkcie widzenia i czucia [postrzegania] czyli w każdym z nas [w każdym ciele ludzkim]. A interakcje tego punktu widzenia ze wszystkim innym, [co to ciało otacza] przejawiają się dla tego punktu widzenia [czyli w ograniczonym umyśle] jako widzialny i odczuwalny [postrzegany] wszechświat.

To, co wiemy o świecie, to interakcje pomiędzy tymi dwoma aspektami rzeczywistości. Nie są one dwoma oddzielnymi aspektami. Ograniczony umysł jest zlokalizowaną jedną całością, stworzoną z tej jedności i przejawiającą się w tej jedności. Ze swojego punktu widzenia zlokalizowana jedność poprzez ludzki umysł wchodzi w interakcje ze swym niezlokalizowanym aspektem siebie. Zatem to interakcja pomiędzy tymi dwoma elementami tworzy widzialny obraz świata. Nie tworzy ona rzeczywistości świata, bo ona istnieje zanim jeszcze świat i wszechświat jest postrzegany. Jednak rzeczywistość przejawia się jako świat tylko wtedy, kiedy jest on postrzegany [jako] w połowie tworzony, w połowie postrzegany. Postrzeganie jest iluzją. Nie staraj się jednak burzyć iluzji, bo iluzji zburzyć się nie da. Iluzja nie zniknie, ponieważ dopóki jesteśmy żywi w naszych ludzkich ciałach, doświadczamy świata dzięki zmysłom. I świat, nawet wszechświat zawsze będzie objawiał się jako wielość i różnorodność obiektów jaźni w jakimś dystansie od nas samych. Próby burzenia iluzji są jak przysłowiowa walka z wiatrakami. Ale tzw. ignorancja jest do "zburzenia". Gdy zanika ignorancja, obraz pozostaje taki sam, ale twoja interpretacja obrazu się zmienia. Postrzeganie jest kontynuowane, ale zmienia się relacja między postrzrgającym a tym, co postrzegane.

 Konwencjonalnie interpretujemy obraz świata tak, że nasze ja jest małym opakowaniem świadomości, jest przemijające i skończone, zostało wygenerowane w mózgu i żyje [ulokowane w ciele, w głowie, powiedzmy, że gdzieś za oczami. A wszystko, co poznaje i postrzega to ja, jest oddzielne i inne od niego. Taka jest konwencjonalna interpretacja tego obrazu. Gdy znika tzw. ignorancja, to, co się zmienia, to interpretacja [konwencja], a nie sam obraz.  Obraz pozostaje nietknięty. 

Kiedy jest to zrozumienie, spoglądasz na świat na nowo i dostrzegasz jedność pomimo [różnorodności, wielości i pozornej oddzielności form] obrazów, jakie widzisz. Obraz nie ulega zmianie, lecz staje się przejrzysty.

Świat czy nawet wszechświat nie jest tym, co widzimy tylko sposobem, w jaki (go) postrzegamy. To, co widzimy, nie zmienia się, zmienia się tylko sposób naszego postrzegania. Kiedy zmienimy to, jak patrzymy [postrzegamy świat], zmieni się też to, co widzimy [postrzegany świat]. To, co widzimy i odczuwamy, tylko potwierdza sposób, w jaki widzimy i odczuwamy [jak postrzegamy]. Jeśli wierzymy w oddzielenie, świat objawi nam się jako wielość i różnorodność [oddzielnych] obiektów. Jeśli zrozumiemy i poczujemy jedność istnienia [ i współzależność wszystkich obiektów], wtedy ten sam świat, który niegdyś maskował swą rzeczywistość, zacznie teraz nią świecić.

*) Ignorancja a iluzja.

Oddzielenie, odrębność ja od tego, co jest postrzegane, wydaje się być oczywiste w ludzkim doświadczeniu widzenia i czucia [postrzegania] siebie i świata czy wszechświata. Wtedy widzenie i czucie wydaje się dzielić doświadczenie na widzącego i to, co widziane, na oglądającego i świat, który jest oglądany, na postrzegającego i to, co jest postrzegane. Iluzja oddzielenia (zwana mają czy mitoetaj) tworzy świat pozornie odrębnych obiektów i obrazów, które są postrzegane (widziane i odczuwane). Ta iluzja iddzielenia jest tym, co określane bywa jako ignorancja czyli doświadczenie niedostrzegania jednej rzeczywistości i współzależności wszystkich postrzeganych obiektów, obrazów, zjawisk oraz jednego ich źródła i jednej przestrzeni, z której i w której wszystkie obiekty, obrazy, zjawiska wyłaniają się i znikają. Wtedy rzeczywistość dzielona jest na obserwatora i obserwowane obiekty. 

Gdy koncept oddzielności obserwatora i tego, co obserwowane rozpuszcza się, wtedy to, co postrzega i jest postrzegane, staje się integralnymi dwoma aspektami (przejawami) jednej całości.

Ignorancja jest także przejawem jednej całości - jedynej rzeczywistości, która doświadcza iluzji oddzielenia od samej siebie - utożsamienia z jednym z dwóch aspektów siebie.

To, czym jestem i to, co postrzegam to dwa integralne aspekty o tej samej esencji jednego - jednej rzeczywistości.

Pustka jest formą i forma jest pustką.

Ta pustka jest zawsze pełna nieskończonego potencjału tego, co możliwe do postrzegania...

sobota, 1 kwietnia 2023

Świat postrzegany to relacja dwóch aspektów jednej całości.

 To, czego doświadczamy jako świat, jest relacją pomiędzy dwoma aspektami jednej całości. Jedyna rzeczywistość lokalizuje się w wybranym punkcie widzenia [postrzegania] czyli w każdym z nas. A interakcje tego punktu widzenia ze wszystkim innym, przejawiają się dla tego punktu widzenia - czyli w ograniczonym umyśle, jako widzialny wszechświat. To, co wiemy o świecie, to interakcje pomiędzy tymi dwoma aspektami rzeczywistości. Nie są one (tak naprawdę) dwoma oddzielnymi aspektami. Ograniczony umysł jest (tak naprawdę) zlokalizowaną jednością, stworzoną z tej jedności i przejawiającą się w tej jedności. Ze swojego punktu widzenia umysł wchodzi w interakcje ze swym niezlokalizowanym aspektem siebie. Zatem to interakcja pomiędzy tymi dwoma elementami tworzy widzialny obraz świata. Nie tworzy ona rzeczywistości świata, bo ona istnieje zanim jeszcze świat jest w ogóle postrzegany. Rzeczywistość przejawia się jako świat tylko wtedy, kiedy jest on postrzegany: w połowie tworzony, w połowie postrzegany.

(...)

Nie staraj się burzyć iluzji, lecz ignorancje *). Iluzja i tak pozostanie. Dopóki jesteśmy żywi w naszych ciałach, doświadczamy świata dzięki zmysłom. Świat zawsze będzie objawiał się jako wielość i różnorodność obiektów jaźni w jakimś dystansie od nas samych. Nie próbuj burzyć iluzji, iluzja pozostanie, to ignorancja odejdzie. Obraz pozostaje taki sam, ale twoja interpretacja obrazu się zmienia. Konwencjonalnie interpretujemy obraz świata tak, że nasze ja jest małym opakowaniem świadomości, jest przemijające i skończone, zostało wygenerowane w mózgu i żyje [ulokowane] gdzieś za oczami. A wszystko, co poznaje i postrzega jest oddzielne i inne od niego. Taka jest konwencjonalna interpretacja tego obrazu. To, co się zmienia, to interpretacja [konwencja], a nie sam obraz.  (...) Obraz pozostaje nietknięty. Kiedy jest to zrozumienie, spoglądasz na świat na nowo i dostrzegasz jedność pomimo [różnorodności, wielości i pozornej oddzielności form] obrazów, jakie widzisz. Obraz nie ulega zmianie, lecz staje się przejrzysty.

(...)

Świat nie jest tym, co widzimy tylko sposobem, w jaki (go) postrzegamy. To, co widzimy, nie zmienia się, zmienia się tylko sposób naszego postrzegania. Kiedy zmienimy to, jak patrzymy [postrzegamy świat], zmieni się też to, co widzimy [postrzegany świat]. To, co widzimy tylko potwierdza sposób, w jaki widzimy [jak postrzegamy]. Jeśli wierzymy w oddzielenie, świat objawi nam się jako wielość i różnorodność [oddzielnych] obiektów. Jeśli zrozumiemy i poczujemy jedność istnienia [ i współzależność obiektów], wtedy ten sam świat, który niegdyś maskował swą rzeczywistość, zacznie teraz nią świecić. - Rupert Spira, tłumaczenie... 

*) Ignorancja a iluzja.

Iluzja oddzielenia - iluzja dualności jest najbardziej przekonująca w doświadczeniu widzenia [i postrzegania]. Iluzja oddzielności to ignorancja, która w pewnym sensie tworzy wszystkie konflikty i cierpienie. Widzenie wydaje się dzielić doświadczenie na widzącego i to, co widziane, na oglądającego i świat, który jest oglądany, na postrzegającego i to, co jest postrzegane. Iluzja oddzielenia (zwana mają czy mitoetaj) tworzy świat pozornie odrębnych obiektów i obrazów - form, które są postrzegane (widziane i odczuwane). Iluzja - wszelkie pojawiające się w widzeniu i obserwacji obiekty, obrazy, formy - nie zanika, ale zanika coś, co określane jest jako ignorancja czyli doświadczenie niedostrzegania jednej rzeczywistości I JEDNEJ ESENCJI WE WSZYSTKIM (w obiektach, obrazach, formach).  To doświadczenie niedostrzegania jednej rzeczywistości i współzależności wszystkich obiektów, obrazów, form oraz jednego ich źródła i jednej przestrzeni, z której i w której wszystkie obiekty się wyłaniają i znikają. Wtedy rzeczywistość dzielona jest na obserwatora i obserwowane obiekty.  Gdy koncept oddzielności obserwatora i tego, co obserwowane rozpuszcza się, IGNORANCJA ZANIKA, a to, co postrzega i jest postrzegane, staje się integralnymi dwoma aspektami (przejawami) jednej całości. Zawiera tę samą esencję.

sobota, 18 marca 2023

ZROZUMIENIE ODŚWIEŻAJĄCE UMYSŁ

 ZROZUMIENIE...

odświeżające umysł...

Kiedy umysł staje się otwarty na natchnienie przejrzystości swojego źródła - swojej esencji - świadomości, wtedy wglądy, które pojawiają się w nim spontanicznie, stają się odzwierciedleniem, wyrazem tej esencji.

Pochodzą z nieznanego...

Zrozumienie orzeźwiające umysł jest wypełnione nektarem esencji wiecznego, nieskończonego teraz. Nie tego teraz, które umieszczane bywa w czasie liniowym pomiędzy przeszłością i przyszłością, lecz tego teraz, w które przeszłość i przyszłość jest wchłonięta.  

Zrozumienie inspirujące zdarza się pomiędzy dwoma aktywnościami umysłu np.: pomiędzy zakończeniem wypowiadanego żartu a początkiem śmiania się. Taki śmiech uwalnia umysł od wszelkich napięć, które wynikają z jego nawykowej aktywności. Tak działa odświeżające umysł zrozumienie...

To zrozumienie nie zdarza się w umyśle. Pochodzi z ciszy poza ciszą, z pustki poza pustką...  Zdarza się, gdy świadomość wchłania umysł podobnie jak ocean fale. Umysł zanurzając się w świadomości wnika w nieznane. Jest nieobecny, gdy zachodzi odświeżające zrozumienie. Po czym spontanicznie wyłania się ze świadomości - jak fala kierowana prądem poruszenia głębin oceanu: świeży, z nowym - spontanicznym rozpoznaniem pochodzącym z nieznanego. Wyraża je w nowym sformułowaniu... ruchem, gestami, słowami lub dźwiękami albo obrazami... doświadczając piękna odświeżającego zrozumienia i miłości w formie, formą, która jest wyrazem naszej prawdziwej natury...



tryptyk tikalowy


piątek, 17 marca 2023

OCEAN I FALE

 Czy ocean może gniewać się na spienioną falę, która ma pretensje do bycia wyższą, piękniejszą albo mądrzejszą od innych fal lub czuje się gorsza, brzydsza czy głupsza od innych fal?

Czy ocean może się gniewać na falę, która uległa iluzji fałszywych wyobrażeń o sobie i innych falach? Albo na falę, która próbuje konkurować z innymi falami lub nimi sterować, udawać przed sobą i innymi falami, że jest czymś innym niż jest?

Jako Istoty w formach ludzkich ciał podobni jesteśmy falom oceanu. Jesteśmy uwarunkowani przez sam fakt narodzin w ludzkiej formie - w ludzkiej jednocześnie małej i wielkiej rodzinie. Przychodzimy na ten świat jako istoty wyłonione z Miłości, która jest Mądrością źródlaną i przejrzystą. A potem do niej wracamy. 

Poznając ten świat absorbujemy wiedzę o nim z niego pochodzącą. Lecz ta wiedza Mądrością nie jest. Ta wiedza pochodzi ze świata iluzji - fałszywych wyobrażeń Ja o sobie, o innych i o świecie. Ta wiedza pochodzi ze świata walki, rywalizacji, konfliktów wynikających z upatrywania szczęścia na zewnątrz i w konieczności przetrwania w tym świecie - śnie kosztem innych. Ta wiedza skłania do poszukiwania szczęścia wyłącznie w tym, co ten świat oferuje i promuje: do trwania w tym świecie (konfliktów, walki, zwycięstw, porażek, ekstazy i cierpienia...), do zasilania go za cenę zapomnienia o tym, czym jesteśmy. 

A Miłość, którą jesteśmy i z której wyłaniamy się formami, zostaje czasem tą iluzoryczną wiedzą o sobie przysłonięta... ale tylko na jakiś czas... dopóki w tę wiedzę jako odrębne fale wierzymy.

Gdy jesteśmy jednocześnie oceanem i falą, płyniemy z prądami tańczącymi w swojej głębi i na powierzchni spotykamy różne fale. Te, które zapomniały o swojej jedni z całym oceanem i te, które o tym pamiętają. Z tymi, które pamiętają, istniejemy już w innym świecie, ale nadal spotykamy się ze światem tych tańczących jeszcze w zapomnieniu. A ocean w nas wciąż faluje, tańczy i śpiewa pieśni o przebudzeniu wszystkich fal do jedni swojej głębi i wszystkiego, co faluje w nim i tańczy na jego powierzchni...


NOTATKA Z 22.WRZEŚNIA 2022

(obraz akrylowy Tikali Siunjaty 100 x 70 cm )




sobota, 4 marca 2023

piątek, 3 marca 2023

BLIŹNIACZE DUSZE ;-)

 BLIŹNIACZE DUSZE... 

ich zewnętrzne formy 

bywają zróżnicowane, 

ale źródło wszystkich 

bliźniaczych dusz  

jest 

JEDNO - JEDEN DUCH 

więc wszystkie dusze są bliźniacze 

środa, 1 lutego 2023

PEŁNIA PUSTKI

 cały wszechświat jest 

aktywnością, 

przejawem, 

manifestacją 

nieskończonej, 

wiecznej...

ciszy poza ciszą, 

świadomości, 

obecności...

źródła źródeł,

serca serc, 

pustki pełnej wszelkiego potencjału...

tu wyłania się 

świat prawdy, 

piękna 

i harmonii...

w tym świecie 

każde doświadczenie 

danej chwili 

wynika z  

aktywności, 

przejawu, 

manifestacji 

świadomości świadomej siebie w odbiciach form...


OBRAZ TIKALOWY

(akryle itp., tikaLOVE'a technika mieszana, lniany blejtram 50 x 40 cm)



wtorek, 31 stycznia 2023

POZNAWANIE WŁASNEJ CIEMNOŚCI...

Notatka z 31.01.2022

 "Poznanie własnej ciemności (czyli tego, co nieuświadomione) to najlepsza metoda na radzenie sobie z ciemnością innych ludzi. Pomaga ci mieć osobisty wgląd w tajemnice ludzkiej duszy. W przeciwnym razie wszystko pozostaje sprytną intelektualną sztuczką, składającą się z pustych słów prowadzących do pustego gadania." - z książki "Wybrane listy C.G. Junga".


Tak zwany new world order - nowy światowy porządek albo nowy światowy ład 😉 to idea kreacji "idealnego" nowego świata - świata opartego (między innymi) na handlu, kontroli, cenzurze i manipulacjach informacjami. Kontrola nad mediami, uznawanie pewnych informacji za fałszywe, a innych za prawdziwe, cenzura, manipulacje danymi i informacjami, bombardowanie reklamami, a także wprowadzanie w odpowiednich momentach i przestrzeniach chaosu informacyjnego (dezinformacja) - to narzędzia - nowa "broń" walczących o "nowy porządek światowy", który miałby objąć cały świat. To przejaw wyewoluowanego tzw. ego.

Dlatego także "polski ład" nie jest już ani polski ani nie jest ładem. Jest zbiorem konceptów - pomysłów na wprowadzanie nowych zasad, praw, zarządzeń, regulacji - ogólnie "nowych porządków" na całym świecie. "Porządki" te mają na celu rozwiązanie różnych problemów i konfliktów czyli "ulepszanie" świata i ludzi (patrz: transhumanizm) zgodnie z ideami tych, którzy sami sobie dali prawo do rządzenia, władania tym światem i sami obsadzili się w rolach przywódców świata. Jednakże każdy, kto sam siebie "wybiera" na władcę, przywódcę czy lidera, jest - jak klarownie wynika to z historii ludzkości - uzurpatorem i tyranem. To właśnie przejaw owego wybujałego tzw. ego.

Od czasu do czasu różni uzurpatorzy, tyrani pojawiali się w różnych miejscach na Ziemi wprowadzając swoje "nowe porządki". Zawsze było to związane z różnymi tak zwanymi nadużyciami czyli oszustwami, przekupstwem, korupcją, demoralizacją i używaniem przemocy (fizycznej i/lub psychicznej). Tym razem jednak wygląda na to, że grupa uzurpatorów próbuje stworzyć jeden światowy rząd wspierany przez nominowanych przez nich do roli "światowych liderów") biznesmenów, polityków i przedstawicieli różnych rządów czyli ich lokalnych "namiestników".

Wszyscy, którzy rezonują z ideami propagowanymi przez elitę samozwańczych światowych przywódców czyli rezonują z pewnym zakresem wzorców energetycznych owego "nowego światowego porządku" ustalanego przez wybujałe ego, stają się reprezentantami tego nowego światowego rządu, marionetkami zasilającymi system zaplanowany przez owych samozwańczych tyranów. Z powodu pewnych cech i podatności na granie takich ról.

Każdy, bez względu na zajmowane stanowisko, pełnione funkcje czy role polityczne albo społeczne, bez względu na preferencje polityczne lub ich brak, bez względu na zakres wiedzy, a nawet bez względu na wykształcenie lub jego brak, każdy kto rezonuje w jakiś sposób z tymi ideami (nawet nieświadomie), zasila ten system i "wzorce energetyczne" takiego świata tworzonego przez nowych władców - uzurpatorów, monopolistów ukrytych za maskami filantropów, darczyńców i dobroczyńców. Każdy kto będzie wykonywał zalecenia, zarządzenia, polecenia i rozkazy przedstawicieli tych tyranów, choćby ze strachu przed utratą różnego rodzaju przywilejów, wygody czy utraty możliwości korzystania z takich fałszywych obietnic stwarzających iluzję dobrobytu i poczucia bezpieczeństwa, będzie zasilał taki system. Najwyraźniej świadomość potrzebuje i takich doświadczeń w "nowym wydaniu".

Nie jest to ani dobre ani złe. Jest, jakie jest. Tyrani też mają swoje role do odegrania w teatrze tego świata - snu. Tak się czasem zdarza - takie sny się czasem wyśniewają... na jawie. Ich sens ob-jawia się, gdy świadomie obserwowane i poznawane są różne zjawiska takich światów - snów oraz ich przyczyny i skutki.

Tak jest z tym światem - snem i jego różnymi zjawiskami, które czasem negujemy, oceniamy jako złe wierząc w to, że nie powinny mieć miejsca w tym świecie. A ten świat jest taki, jaki jest. Taki świat się wyśniewa i prowokuje nas do aktywnego, a nawet reaktywnego uczestniczenia w nim, dopóki nie rozpoznamy, że to nasz własny sen...

Bez niezależnego od zewnętrznych warunków "poczucia bezpieczeństwa" wynikającego z zaufania i otwartości na poznawanie nieznanego, bez poczucia obfitości i wdzięczności za to, co jest i uwolnienia od poczucia braku czegokolwiek w sobie, nie ma możliwości uzyskania poczucia bezpieczeństwa i obfitości od kogokolwiek z zewnątrz. Oczekiwanie, że ktoś zapewni nam poczucie bezpieczeństwa zawsze (!) łączy się z przyzwoleniem na jakiś rodzaj samozniewolenia. Podobnie niemożliwe jest odczuwanie miłości bez odkrycia jej źródła w sobie.
Nie ma także możliwości rozwiązania problemów i konfliktów tego świata - snu bez ich uświadomienia w sobie i rozwiązania przez przyjęcie i uwolnienie ich w sobie.

Zaś wszelkie idee, koncepty czy "porządki", które mają niby rozwiązywać problemy i konflikty tego świata - snu, a które opierają się na wzorcach tworzących i podtrzymujących strukturę (fraktal) walki i konfliktów, zawsze stwarzają kolejne, "nowe" problemy, konflikty i wojny. Aż do upadku każdej cywilizacji i powstania nowej, a potem jej rozwój i kolejny upadek itd...

Wszyscy ludzie (wszystkie Istoty ludzkie) próbujący w mniejszej lub większej skali narzucać innym swoje przekonania, prawdy, koncepty i idee są "małymi" tyranami. Rozpoznanie i uświadomienie w sobie tego "wzorca" myślenia i działania - tendencji do przekonywania innych różnymi sposobami (łącznie z manipulacją i przymuszaniem innych) do przyjęcia swoich "jedynie słusznych" racji prowadzi do wyzwolenia siebie od tych "wzorców energetycznych", od tego typu myśli i działań oraz od ich wpływu.

Jedynym neutralnym sposobem wyrażania Siebie jest wyrażanie bez jakichkolwiek oczekiwań i w wolności od rezultatów.
Zawsze skuteczne rozwiązania wszelkich problemów i konfliktów pojawiają się w ciszy pustki, ze Źródła Źródeł, Serca Serc w nas. W Miłości i Prawdzie.

Dopiero wtedy, gdy owe problemy i konflikty zostają uświadomione i rozwiązane w sobie, może nastąpić uwolnienie Ja od działań opartych na wzorcach utrzymujących struktury tego świata - snu. Jest to możliwe, gdy samoświadomość ekspanduje dając poszerzoną perspektywę postrzegania siebie i swojej relacji z różnymi zjawiskami w różnych światach - snach oraz w tym świecie - śnie, który jest doświadczany jako jawa.

Życie to przygoda o walorach poznawczych niosących ze sobą wiele niespodzianek, także powtarzających się cyklicznie dlatego, że Człowiek nie rozpoznaje ich przyczyn. Dlatego Człowiek wciąż cierpi, ponieważ próbuje rozwiązywać konflikty i problemy z pozycji takich pomysłów - konceptów i działań, które tylko pozornie rozwiązują konflikty i problemy tworząc kolejne.
Często dopiero po doświadczeniu skutków pewnych działań i zjawisk Człowiek może rozpoznać ich przyczyny, stać się ich świadomym i dokonać takich zmian, które transformują relację Człowieka z tymi zjawiskami. Zmiana postrzegania zjawisk i widzenie ich z coraz szerszej perspektywy umożliwia ich głębsze zrozumienie. Dopiero wtedy możliwa jest zmiana myślenia o tych zjawiskach (pełnych konfliktów, problemów, cierpienia itp.) oraz zmiana sposobu działań, które umożliwiają autentyczne rozwiązanie różnych konfliktów i problemów.

Tylko zrozumienie (poznanie i uświadomienie sobie) czegoś w sobie prowadzi do wyzwolenia tego czegoś w sobie i siebie od tego czegoś.

Zatem...

Pięknych snów śnionych świadomie z radością życia w błogości istnienia dzięki darowi (możliwości) stania się na powrót sobą - pustką pełną nieskończoności swego potencjału, tańczącą niekończoną różnorodnością światów snów i form...
dla zabawy absolutu w poznawanie Siebie (Jaźni) i eksplorowanie nieskończoności swojego twórczego potencjału...


fot. tikali s.