Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRAWA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRAWA. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 listopada 2023

KIM - CZYM JESTEM?

 Jestem istotą spoza tego świata, czymś nieopisywalnym językami i słowami pochodzącymi ze świata - snu konfliktów, walki, manipulacji, kradzieży i kłamstw. Reguły, zasady, zarządzenia, a nawet prawa obowiązujące w takim świecie są podrzędne wobec nadrzędnych praw pochodzących spoza takiego świata. Z tej perspektywy Ziemia nie należy do człowieka, nie ma żadnego istniejącego właściciela ani poza nią, ani na niej. Takie pojęcia jak narody, kraje, ich rządy, właściciele różnych obszarów ziemskich, budynków i wszystkich materialnych wytworów zwanych nieruchomościami i ruchomościami są wytworami umysłu ludzi zaśnionych w takim świecie czyli trójwymiarowym świecie - śnie konfliktów, walki, manipulacji, kradzieży i kłamstw. Taki świat - sen oraz pojęcia budujące dramaturgię takiego świata - snu używane przez zidentyfikowanych z takim światem - zaśnionych w nim ludzi, traktowane są jako rzeczywiste, prawdziwe. Łącznie z różnymi grami, w których zaśnieni w tym świecie pogrywają.

Na przykład dwuwymiarowe płaszczaki wierzące w reguły i żyjące według zasad i praw dwuwymiarowego świata każdą istotę żyjącą zgodnie z prawami świata trójwymiarowego postrzegają poprzez filtr swoich ograniczeń. Postrzegają poprzez filtry swojej dwuwymiarowej percecji. I na przykład trójwymiarowa, okrąglutka sfera widziana jest w takim świecie wyłącznie jako okrąg. Gdy sfera przechodzi przez taki świat, może wzbudzać strach jego mieszkańców, gdyż to zjawisko płaszczaki postrzegają jako okrąg o zmieniającym się promieniu czyli coś nienaturalnego, nienormalnego w ich rzeczywistości dwuwymiarowej. Bo w tej rzeczywistości wszystkie okręgi mają niezmienne promienie, które nie mają prawa ulegać zmianom.

Nie dziw się zatem, że gdy na przykład jesteś istotą wykraczającą poza trójwymiarowość i nie działasz według zasad i praw trójwymiarowego świata konfliktów i walki, to i tak postrzegany i oceniany jesteś przez istoty ze świata trójwymiarowego według zasad i praw, w które one wierzą, według których postrzegają rzeczywistość i w niej działają. Dla nich świat trójwymiarowy jest jedyną rzeczywistością. 

W zakresie percepcji trójwymiarowej możesz być postrzegany i oceniany na różne sposoby, gdyż w rzeczywistości świata trójwymiarowego pojęcia dobra i zła są względne. Te pojęcia dobra i zła są zależne od konceptów, w które dane ja-ego* lub grupa czy jakaś tzw. społeczność owych ja-ego wyznających te same lub podobne koncepty wierzy i uznaje za wartościowe.

Gdy w trójwymiarowym świecie ktoś traktuje życie na planecie Ziemia jak grę "Monopoly", to wszystko, co postrzega jako rzeczywistość, traktuje jak elementy tej gry łącznie z całą Ziemią i wszystkim, co w niej i na niej. Gra jest dla niego rzeczywistością, a rzeczywistość jest grą.

Jeśli ktoś traktuje życie na planecie jak grę w "Bądź bogatszy", też wszystko w Ziemi i na Ziemi, łącznie z florą i fauną, nawet łącznie z ludźmi traktuje jako zasoby umożliwiające powiększenie jego bogactwa. A cokolwiek, co według zasad takiej gry nie ma potencjału powiększania bogactwa graczy, nie stanowi żadnej wartości. W związku z tym, jeśli taki gracz uzna cokolwiek za bezwartościowe w jego walce o zwycięstwo w grze, może przeznaczyć to w swoich strategicznych planach do eliminacji z planszy (przestrzeni świata) tej gry. Czy i na ile to możliwe? Gracz dowie się na końcu gry. Kiedy taka gra się kończy? Gdy gracz przestaje grać czyli albo rezygnuje z gry albo jego doświadczanie w formie gracza się kończy i gracz umiera.

Jeśli nawet płaszczaki mają swoje metody na eliminację z ich świata okręgów zmieniających swój promień, nigdy nie będą w stanie wyeliminować istnienia trójwymiarowej sfery czy kuli. Ponieważ nie są w stanie przekroczyć swoją percepcją ani swoimi działaniami ograniczeń świata dwuwymiarowego, który jest dla nich jedyną rzeczywistością. Tak samo jeśli trójwymiarowi gracze mają swoje metody na eliminowanie tego, co uznają za bezwartościowe i tak nigdy nie wyeliminują niczego, co pochodzi spoza planszy ich gry, która dla nich jest jedyną rzeczywistością.

Nie jestem ani płaszczakiem ani trójwymiarowcem. Nie jestem ani pionkiem ani figurą ani planszą gry ani żadnym elementem tej i podobnych trójwymiarowych gier. Nie jestem też ani graczem ani grą ani twórcą takich gier. Jestem istotą spoza światów - snów konfliktów, walki, manipulacji, kradzieży i kłamstw.

Moją rzeczywistością jest świat prawdy, piękna, harmonii... Osadzając się w nim czuję się jak w Domu, sobą u siebie. U Źródła Źródeł... A wszystko, co mnie stąd czasem wyrywa i przyciąga, uczę się obejmować uśmiechem zrozumienia i błogością istnienia. I to, co mogę, otulam stąd w sobie miłością równą mądrości z-rozumienia tego, co jest czym...

Z tej perspektywy dwuwymiarowe płaszczaki są płaszczakami i nie są one ani lepsze ani gorsze od trójwymiarowej sfery czy kuli. Są tym, czym są. Tak samo jak sfera, kula i inne trój i cztero oraz wielowymiarowce.  :) 

Jakakolwiek koncepcja pochodząca ze świata trójwymiarowego nie jest ani lepsza ani gorsza od innych koncepcji z takiego świata. Jakakolwiek koncepcja pochodząca z trójwymiarowego świata też nie jest ani lepsza ani gorsza od tych, które pochodzą z dwu lub cztero albo i wielowymiarowego świata.

Wiara w jakąś koncepcję jest po prostu identyfikacją z daną koncepcją. W tym sensie wiara czyni cuda. Gdy wierzysz, że jesteś płaszczakiem, to nim jesteś. A wtedy dwuwymiarowy świat jest twoją jedyną rzeczywistością. Gdy wierzysz, że jesteś trójwymiarowcem, to twoją rzeczywistością jest świat trójwymiarowy. Gdy wierzysz, że jesteś graczem, to nim jesteś, a rzeczywistość dla ciebie jest jak trójwymiarowa plansza gry, w którą grasz wraz z innymi graczami. Gdy wierzysz, że jesteś ciałem, osobą, figurą, pionkiem, ofiarą, kimś ważnym albo nieważnym itd., to tym właśnie dla siebie samego/samej jesteś. I to jest dla ciebie rzeczywistością. I to jest tym, czym jest, choć nie zawsze jest takie, jakim jest widziane. :)

(Możesz też myśleć i wierzyć na przykład, że jesteś graczem, a mimo to być pionkiem albo figurą w jakiejś innej grze. Ale tego nie zobaczysz, dopóki nie uświadomisz sobie, w jaki sposób działasz i co - kto tobą kieruje - animuje).

Gdy bez względu na wymiarowość przestrzeni oraz pojawiające się w niej obiekty, zjawiska, okoliczności wiesz i czujesz, że jesteś miłością albo światłem rozświetlającym ciemność, to tym jesteś. I możesz nawet być radością życia albo błogością istnienia - gdy to wiesz i czujesz - to tym jesteś. 

Mogę też nie wiedzieć, kim - czym jestem i być. Wtedy po prostu jestem. :)

niedziela, 27 sierpnia 2023

MĄDROŚĆ NIE POCHODZI Z TEGO ŚWIATA

  Mądrość nie pochodzi z tego świata, ale umożliwia jego zrozumienie.

Mądrość to wiedzenie, które nie jest wiedzą pochodzącą z tego świata i kształtującą ten świat.

Mądrość jest czuciem, które nie jest emocjami będącymi wyrazem konfliktowych relacji w tym świecie.

Mądrość to miłość, która wypływa ze zrozumienia przynoszącego wyzwolenie od wiedzy i emocji doświadczanych w tym świecie.

Mądrość pochodzi nie z tego świata ani z żadnych idei i koncepcji mających na celu jego poprawę czy ulepszanie. Ani ze światów podobnych temu mądrość nie pochodzi.

Mądrość jest wybawieniem od cierpienia w tym świecie, więc jeśli szukasz zbawienia, nie szukaj zbawiciela, lecz zwróć się do źródła mądrości, które ukrywasz w sobie przed sobą uznając wiedzę pochodzącą z tego świata i jemu podobnych za źródło swojej mądrości. To zrozumienie wspołzależności form, obiektów, zjawisk, zasad i praw rządzących tym światem, a tym samym wytyczających jego granice wynika z sumy różnych doświadczeń w tym świecie i jemu podobnych.

czwartek, 30 czerwca 2022

KTO - CO UMIERA? PRAWO DUCHOWE A LUDZKIE PRAWA

 

Czy świat umiera?

Prawo duchowe to boskie prawo, które jest zależne od ludzkiej relacji z boskością, z bogiem, z jakąś większą całością i naturą. To prawo utrzymujące ludzi i kultury w uczciwości, we wzajemnym szacunku, to prawo zapewniające uczciwość, szacunek i wolność. Lecz ludzkie prawa umożliwiają ludzkiemu ego korupcję prawa. Instytucje, które miały dbać o prawo i je chronić, łamią te prawa i naruszają je. Tak samo ludzie. Coraz więcej ludzi, którzy mieli stać na straży prawa, także przedstawiciele rządowi, teraz namawiają i zmuszają ludzi do podążania za zarządzeniami łamiącymi prawo. Ego daje sobie prawo do kradzieży, kłamania, oszukiwania, manipulowania, poniżania innych i zabijania. Ego kieruje się swoim interesem ,a nie boskim prawem. Tworzy swoje własne reguły, zarządzenia, wytyczne nazywając je umowami. W ten sposób od wielu lat formowała się, a obecnie z coraz większą intensywnością formułuje się nowa kultura, która całkowicie niszczy zaufanie pomiędzy ludźmi - zaufanie człowieka do człowieka (zachowaj dystans, noś maskę, szczep się itd.).

Intencjonalna destrukcja "starego porządku" ma na celu zregenerowanie tego, co niezgodne z planami "nowego porządku" i "nowej normalności". Wszelkie socjalne i społeczne systemy, miedzy narodowe relacje są przeprojektowywane, ponieważ nastąpił upadek prawa boskiego..... Ta destrukcja prowadzi do coraz większego, a jednocześnie zaplanowanego chaosu, który ma doprowadzić do nowego światowego (globalnego) porządku.

Narastająca cenzura ma na celu przede wszystkim zniszczenie umiejętności samodzielnego myślenia. Jeśli karane jest i ograniczane, atakowane i marginalizowane samodzielne, niezależne, suwerenne myślenie, będzie ono eliminowane. I traktowane jako "zbędne”. Ludziom będzie nakazywane, co mają myśleć, w co wierzyć, jakby kultura tego "nowego porządku światowego" dążyła do tworzenia świata kultu dla tyranów. W takiej kulturze nie ma pozwolenia ani miejsca na samodzielne myślenie, ani na zadawanie pytań czy kwestionowanie autorytetu tyranów. Świadomość kurczy się do coraz głębszego zaśnienia ludzkości w rzeczywistości kreowanej przez samozwańczych przywódców. W ten sposób ludzkość w ich założeniach ma być niszczona i przekształcana za pomocą najróżniejszych narzędzi technologicznych, psychicznych i biologicznych (transhumanizm). To może prowadzić do zagłady ludzkości, która jest intencjonalna - zaplanowana.

Niektóre hasła nowej rzeczywistości: „Ludzie są jak hakowalne zwierzęta, nic takiego jak duch czy dusza nie istnieje, wolna wola człowieka jest iluzją, nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy”... (HARARI)

Gdyby gdyby główny ideolog i propagator nowego porządku światowego niejaki KlausS nie miał nic i był szczęśliwy, to można by mu wierzyć - byłby wiarygodny. Gdy mówi: "Będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy", nie mówi: "Nie będziemy mieli nic i będziemy szczęśliwi." On nie ma na myśli siebie, ale jakichś was - jakiegoś ciebie. A nawet twierdzi, że ty chcesz tego wszystkiego. Ba, nawet prosisz o to wszystko, co KlausS  wraz z wieloma sobie podobnymi dla jakiegoś ciebie - was wymyślił i przygotował pod hasłem "nowy porządek światowy". A jego tuby głoszą: "Ludzie są hakowalni jak zwierzęta. Daj się zhakować!" Prosty przekaz. Czy utożsamiasz się z byciem jak "zwierzę do zhakowania"? Czy tak bardzo pragniesz być szczęśliwy, że uwierzysz w te obietnice bycia szczęśliwym pod warunkiem, że nie będziesz miał nic, a to nic zostanie ci "podarowane" przez kogoś czyli... wszystko przez tego kogoś zostanie ci zabrane "na twoją własną prośbę" w zamian za złudną szczęśliwość i tak samo złudne poczucie bezpieczeństwa, które ten ktoś ci podaruje ? Czy odkryjesz je w sobie. To, które jest szczęśliwością niezależną od tego, co się wydarza lub nie.

WOLA,PRAWA,CHAOS, ZMARTWYCHWSTANIE

wtorek, 1 czerwca 2021

KONIEC STAREGO ŚWIATA. TWORZENIE NOWEGO CZŁOWIEKA UDOSKONALANEGO GENETYCZNIE I ZESPOJONEGO ZE SZTUCZNĄ INTELIGENCJĄ?

 No cóż, czasem zdarza się fala, z którą będąc w przepływie dajemy głębokiego nura... a świadomość przenika różne warstwy umysłu tworzącego różne światy - sny...

No to lecimy... I sprawozdanie z tego lotu w wolności tak się tu jaźni... 

Prowadzone obecnie na świecie na szeroką skalę doświadczenia (eksperyment medyczno-naukowy) z "wy-szczepianiem" *) ludzi nie mają na celu ochrony ludzi przed wirusami, lecz wprowadzanie sztucznych substancji (w tym także różnego rodzaju wirusów) do ludzkich ciał w produktach nowej technologii inżynierii genetycznej. 

🔔

W przyszłości ta technologia ma umożliwiać manipulacje zachowaniami ludzi między innymi przez zdalne sterowanie aktywnością ludzkiego mózgu. Bo tak zwany przeciętny człowiek nie ma pojęcia o tym, jak zaawansowana już jest technologia inżynierii genetycznej, nanotechnologia i sztuczna inteligencja. Nie czuje on potrzeby weryfikowania, studiowania i poznawania tego, co jest mu oferowane. nie chce i nie może zobaczyć ani uslyszeć, co się teraz na świecie dzieje i w jakim kierunku część tego świata się toczy... Woli poddać się niezweryfikowanym autorytetom czy to naukowym czy politycznym, którzy nie mają oporów w okłamywaniu ludzi, manipulowaniu innymi dla własnych zysków. To nie jest ani dobre ani złe, jest jakie jest.

🔔

Dlatego taki człowiek traktowany jest jak inne "zasoby" ziemskie np.: minerały, rośliny i zwierzęta. I będzie poddawany różnym eksperymentom. Taki człowiek żyje w nieświadomości, niewiedzy i ignorancji. Ale gdy przyjdzie pora, zacznie z tej ignorancji się budzić. Na początku nie musi wiedzieć, "co jest grane", wystarczy, że zacznie czuć, odczuwać, obserwować siebie, słuchać swojej intuicji i ciała. A inni może i zostaną wchłonięci przez tworzącą się udoskonalaną wersję "starego świata".

🔔

Zdarzają się już takie przypadki, że osoby które zostały zaszczepione, aby móc podróżować, zostały cofnięte z lotniska, ponieważ ponoć gdzieś tam na świecie zaczynają pojawiać się nowe mutacje wirusa. Czyli wychodzi na to, że nawet jeśli ktoś zaszczepi się dla wygodnictwa, możliwości podróżowania czy "świętego spokoju", wcale nie znaczy, że będzie mógł korzystać z obiecanych wcześniej przywilejów. A "wy-szczepienie" nie zapewni mu ani wygody, ani podróży, ani "świętego spokoju". Wtedy dopiero sam w swoim doświadczeniu dostrzeże, że był-jest karmiony fałszywymi obiecankami - cacankami, które mają działać na takich jak on jak lep na muchy. A muchy dają się na to nabierać. To też nie jest ani dobre ani złe, bo jest, jakie jest. 

🔔

No i takie przypomnienie... istnieje Naturalne Prawo Kosmiczne, według którego nie możemy doświadczyć niczego, na co nie ma zgody - przyzwolenia z poziomu duszy. A przecież ci, co czują wewnętrzne prowadzenie z poziomu Serca, Duszy czy też Ducha będąc świadomymi lub intuicyjnie czując, co się teraz w tym świecie dzieje, czują, widzą i wiedzą, bo są świadomi, że w duszy nie ma zgody - przyzwolenia na "wy-szczepienia". I w tym sensie "wy-szczepienia" nie mogą nie być dobrowolne. 

🔔

Jeśli zaś jest na to zgoda - przyzwolenie "na poziomie Duszy", to tak się stanie.

🔔

Dlatego ci, którzy są nieświadomi, w czym uczestniczą i co zasilają, sami przyzwalają i godzą się ze strachu albo dla wygody, zysku czy obiecanych profitów, bo mają w tym jakiś osobisty interes. To też nie jest ani dobre ani złe. Jest jakie jest. 

🔔

Po prostu niektórzy ludzie myślą, że jak się zaszczepią, będą mogli żyć jak dawniej. Może ... jeszcze przez jakiś czas. Nie są jednak świadomi, że w ten sposób nieświadomie przyczyniają się do tworzenia struktur "nowego " czyli udoskonalanego technologicznie "starego świata" - świata transhumanizmu, w którym plan jest taki: 

Ciało ludzkie będzie "udoskonalane" nowymi technologiami - produktami inżynierii genetycznej i sterowane rozbudowanymi sieciami sztucznej inteligencji. To też nie jest ani dobre ani złe...

🔔

Właściciele tych technologii będą próbowali przejąć kontrolę nad wszystkimi, którzy nieświadomie albo nawet świadomie, (zauroczeni nowymi technologiami) zgodzą się na udział w tych eksperymentach i zasilą system "nowego" czyli udoskonalanego technologicznie "starego świata". 

🔔

Jeśli większość ludzi temu ulegnie kierując się strachem lub/i jakimś zyskiem oraz obiecywanymi profitami, albo nawet wierząc w sens i dostrzegając atrakcje tego "nowego -starego świata", to nie tylko "stary świat" zostanie zniszczony, ale istota ludzka stanie się "biorobotem" zależnym od planów, zasad i norm wytyczanych przez tych, którzy będą je ustalać bez konsultacji z ludźmi. 

🔔

Wtedy nastąpi reset Praw Człowieka, Konstytucyjnych Praw itp. Każdy, komu będzie dane doświadczanie takiego świata, będzie go zasilał i współtworzył. To też nie jest ani dobre ani złe, jest jakie jest.

🔔

Lecz jeśli nie uda się "wy-szczepić" przewidywanych przez obecnie rządzących 70. procent ludzkości, jeśli choćby połowy ludzi nie da się "wy-szczepić" zgodnie z planami tych, którzy obecnie próbują przejąć władzę, świat zacznie rozwijać się w całkiem innym kierunku - "świata harmonii".

🔔

Żyjemy w ciekawych czasach, w których, jak niektórzy przepowiadają, obecnie następuje rozwarstwienie tego świata. Czy tak czy siak "stary świat" się kończy i tworzą się tunele - bramy czasoprzestrzenne do różnych "nowych wersji starego świata" albo całkiem "nowych światów", do których będziemy kierować się zgodnie z "prawem przyciągania" czy "prawem przyczyny i skutku (karmy).

🔔

A zrozumienie prowadzi do wyzwolenia, które jest przebudzeniem z zaśnienia. Przebudzeniem we wszystkich światach walki dobra ze złem i zła z dobrem. 

*) ciekawostka taka: słowo "wy-szczepić" nie istniało w języku polskim do czasu panikodemii. Przedstawiciele "nowego ładu" używają "nowomowy" nadając odpowiednie znaczenie pewnym działaniom i zjawiskom.

i CIEKAWOSTKA o planach i pomysłach genetycznych modyfikacji ludzi taka:

Ekolog chce MODYFIKOWAĆ GENETYCZNIE ludzi i wywołać reakcję alergiczną na mięso





środa, 20 maja 2020

MYŚLI, SŁOWA, ŚNIENIE I PRZEBUDZENIE

O czym się myślą myśli? O lęku czy miłości? O spokoju i ciszy czy o tym, że "coś powinno być inne niż jest"? O zanurzeniu w Źródle, Sercu Serc czy o "potwornościach świata" i "strasznych scenariuszach przyszłości"?

"Na początku było słowo". I zawsze słowo-myśl jest początkiem czegoś i tym samym końcem czegoś innego... Słowo-myśl to narzędzie kreacji światów, które wyśniewamy... podążając za jakimiś słowami - myślami, zasilając je swoją uwagą i energią... Ów początek i koniec jest wszędzie, zawsze tu, gdzie jestem, jesteś, jesteśmy... Więc jaki świat dla siebie w tej chwili kreuję, kreujesz, kreujemy - jaki sen jest wyśniewany? I czy świadomie - podążając za głosem Serca, który wyraża pragnienie Duszy i Woli Ducha? Czy nieświadomie - w oparciu o przywiązanie do lękowych myśli dzielących całość na skonfliktowane ze sobą części ("dobre i złe")?  Jakiemu światu - jakim snom o sobie w tej chwili swoimi myślami "dajemy początek i koniec"? Jaki "kierunek naszej podróży" jest wytyczany?

Jesteśmy w swej Istocie, Istności Tym, co Jest przed snami o Sobie. A sny to  nasze emanacje . W Zabawie w tworzenie zaśniewamy się w snach i doświadczamy iluzji oddzielenia od całości Siebie. Wtedy sny traktujemy jako rzeczywistość... I doświadczamy tego, co w zaśnieniu uznaliśmy za prawdziwe, rzeczywiste...

Gdy np. obwiniamy o coś innych, żyjemy w iluzji wyobrażeń o sobie i jakichś innych nieświadomi tego, że tę iluzję oraz innych traktujemy jako rzeczywistość. A to nasza emanacja. Doświadczamy tego, czym emanujemy nieświadomi tegoż. I traktujemy to jako rzeczywistość. Świadomi tego nie obwiniamy nikogo, bo nie ma kogo ani o co obwiniać. Jest emanacją, którą "uczymy się" kochać. Kochać Siebie.

Każda Istota w formie ludzkiej śni różne sny - światy, rzeczywistości. Każdy jest 'Buddą, Chrystusem, Brahmanem, Wielkim Świętym Duchem, kryształową świadomością, wszechprzenikającą miłością, absolutem, ciszą, pustką'... doświadczającą różnych i zmiennych emanacji Siebie... 

Widzenie staje się klarowne i przejrzyste wtedy, gdy patrzymy wnikliwie z przestrzeni ciszy obserwujemy Umysł. Bez względu na to, co jest, co się dzieje, co odczuwane, może być obserwowane. "Kto patrzy na zewnątrz - śni, kto patrzy do wewnątrz - budzi się". Budzi się z zaśnienia w iluzjach i fałszywych wyobrażeniach o sobie i innych w otaczającym świecie. Gdy to, co dzieje się wewnątrz jest nieuświadomione, zawsze wyświetla się na zewnątrz i bywa postrzegane jako doświadczana jedyna rzeczywistość.

Kiedy wewnętrzne konflikty pozostają nieuświadomione, właśnie one odgrywane są w zewnętrznym świecie. W zewnętrznym świecie grane i doświadczane są konflikty pomiędzy tym, co wewnątrz pozostaje nieświadome rozdarcia na dwa skonfliktowane ze sobą tzw. przeciwieństwa np. skonfliktowane ze sobą: dobro i zło czy światło i ciemność, zewnętrzne z wewnętrznym, życie i śmierć itp. itd. To skonfliktowanie to iluzja wynikająca z wiary w fałszywe przekonania, że owe bieguny są jakkolwiek od siebie oddzielone.

A jednak to, co wewnątrz jest jednym z tym, co na zewnątrz. Dlatego to, co uświadomione wewnątrz inicjuje zmiany tego, co jawi się na zewnątrz.


niedziela, 6 października 2019

PRAWA PISANE, NIEPISANE I DOŚWIADCZENIA BLIŹNIACZYCH PŁOMIENI

Społeczeństwo tworzy struktura oparta na niepisanych prawach czyli wierzeniach i przekonaniach (przesądach) akceptowanych i uznawanych jako praw-dziwe przez większość ludzi oraz na spisanych prawach, ktore przewidują odpowiednie kary za przekraczanie tych praw. I jedne i drugie prawa wyznaczają granice tego, jak ktoś powinien lub nie powinien działać, postępować. Te niepisane prawa czasem mają większą siłę niż te spisane. Na przykład nie istnieje żaden zakaz, by młody mężczyzna kochał starszą kobietę i był z nią w głębokiej partnerskiej relacji. Ale taka relacja nie jest akceptowalna społecznie z powodu owych niepisanych praw, bo jest niezgodna z tymi niepisanymi prawami. I np. jakoś łatwiej jest ludziom zaakceptować relację starszego mężczyzny z dużo młodszą kobietą niż starszej kobiety z dużo młodszym mężczyzną. 😉
Dlatego, gdy Dusza prowadzi nas do doświadczania jakiejkolwiek relacji wykraczającej poza społeczne normy, to pojawia się lęk. Gdy lęk się pogłębia, zamienia się w strach przed nieakceptowalną społecznie relacją, relacją niezgodną z niepisanym prawem uznawanym przez społeczeństwo. Strach przed relacją społecznie, kulturowo "zakazaną".
Lęk to emocja spowodowana wewnętrznym konfliktem między niepisanymi prawami społecznymi a pragnieniem Duszy. Lęk więc wynika z separacji, oddzielenia osoby od Duszy. Nasilający się, nieuświadomiony lęk staje się strachem, który może prowadzić do obłędu czyli tzw. nerwic, psychoz, schizofrenii itd. Dopiero gdy następuje ujawnienie i uświadomienie strachu, ujawniają się jego przyczyny i strach znika.
Prawdziwa Miłość zaś nie dba o te niepisane prawa społeczne ograniczające doświadczanie Miłości z przestrzeni Duszy (zgodnie z wolą Ducha) w ludzkiej formie. Bo ta przestrzeń działania z Duszy przekracza wszelkie prawa społeczne - te niepisane a także spisane.  Z kolei tak zwane "boskie prawa" są często łamane nawet przez tych, którzy podobno wierzą w Boga. Ale takie działanie zazwyczaj bywa (paradoksalnie😉) społecznie akceptowalne. "Boskie prawa" nakierowują na Miłość bezwarunkową, a społeczeństwa opierają się na prawach mających zapewnić złudne poczucie bezpieczeństwa czyli warunkujących, oceniających, osądzających i ograniczających relacje międzyludzkie.
W wewnętrznej przestrzeni istot działających z przestrzeni Duszy żadne działania nie podlegają ocenom typu: dobre-złe. Gdyż z tej perspektywy wszystkie działania są przejawami inteligencji Serca. Widziane zaś jest i rozumiane, że są działania, które służą rozwojowi i ekspansji świadomości oraz takie, które ją blokują i utrzymują w ograniczeniach jak w więziennych celach. Te ograniczenia stawiają opór ekspansji świadomości i pragnieniom Duszy zgodnym z wolą Ducha.
Kiedy nie ma w nas zaufania do inteligencji Serca i prowadzenia Duszy (zgodnego z wolą Ducha), wtedy cierpimy. Bo doświadczamy wewnętrznego konfliktu między (niepisanymi i spisanymi) prawami ludzkimi a pragnieniem Duszy. Dusza zaś pragnie manifestacji i realizacji Miłości, która przekracza wszelkie społeczne nakazy i zakazy, oceny i oczekiwania.
Gdy ludzkie działania wypływają z przestrzeni Duszy, wszelkie oczekiwania i oceny przestają mieć wpływ na działających z przestrzeni Duszy. Działania z Duszy są przejawami inteligencji Serca, płyną "z kosmosu" w zgodzie z wolą Ducha. Inni więc mogą oceniać takie działania jako szalone czy nienormalne, gdy działania z Duszy są postrzegane przez nich jako zakazane. Dlatego działający z przestrzeni Duszy uczą się uwalniania od ocen, opinii czy oczekiwań innych. I uwalniania się od wszelkiego rodzaju lęków przed tym, co może się zdarzyć w wyniku działań z poziomu Duszy.
Gdy nie jesteśmy jeszcze wolni od ocen i oczekiwań, doświadczany jest wewnętrzny konflikt, który objawiać się może złością, a nawet agresją. Może objawiać się koniecznością odrzucania boskości w sobie oraz negowaniem i wypieraniem się pragnienia Duszy. W konsekwencji doświadczenie cierpienia staje się coraz bardziej intensywne.
Tylko zaufanie do pragnienia Duszy i woli Ducha (Absolutu), słuchanie inteligencji Serca uzdrawia nas i uwalnia od tego wewnętrznego konfliktu i cierpienia.
Wibracje (uczucia) Duszy to energia spokoju, błogości i czułości czyli Miłości, która harmonizuje i koi wszelkie "ciężkie" wibracje (emocje) spowodowane wewnętrznym konfliktem i brakiem zaufania do prowadzenia przez inteligencje Serca. Dlatego tak istotne jest obserwowanie myśli i odczuwanie wibracji energii tańczących w ciele. Bo wtedy nic nie stawia oporu uzdrawianiu, kojeniu i niwelowaniu wewnętrznego konfliktu.
Można przestać ranić siebie wsłuchując się w głęboką ciszę w sobie, poza jazgotem myśli, które wciąż czegoś chcą lub nie chcą, czegoś się boją, oceniają, oczekują, osądzają itd. Te jazgoczące myśli służą utrzymywaniu konfliktu między tzw. ego a pragnieniem Duszy. Obserwując to, co odczuwane, ujawnia się to, co służy utrzymywaniu wewnętrznego konfliktu.
Gdy zaś oddajemy się z zaufaniem pragnieniu Duszy, woli Ducha otwierając się na swoją "boskość", to one działają w Nas, Nami. Najpierw jednak potrzeba zaufać pragnieniu Duszy, woli Ducha, boskości w nas i całemu wszechświatu, by wewnętrzny konflikt (chcenia lub niechcenia odrębnego ja - ego kontra pragnienia Duszy) mógł zostać zakończony.
A i tak wszystko, co ma się zmienić, uzdrowić, uwolnić, dzieje się we właściwym "boskim czasie", jeśli ma się zadziać. Choć pewnej perspektywy widziane jest, że nie ma uzdrawiania czy uwalniania. A z jeszcze innej perspektywy widziane jest, że jest i nie jest. ;-) Każde z nas przechodzi ten sam proces - proces transformacyjny, integracji, indywiduacji, przebudzenia.... na swój indywidualny, oryginalny sposób. Choć proces transformacyjny jest ten sam.
Wiele istot ludzkich obecnie przechodzi przez proces transformacyjny zwany procesem Bliźniaczych Płomieni (doświadczenie idei scalenia tego, co dualne w Unii, w Jedni). Manifestacja Jedni Bliźniaczych Płomieni jako realizacja pragnienia Duszy i wspólnego działania inteligencji Serca "z kosmosu" zaczyna się przejawiać wtedy, gdy stajemy się wolni od niepisanych i spisanych praw społecznych. Wolność od nich nie oznacza jednak ignorowania ich. Bo świadome jest, że te prawa w świecie samsary są takie, jakie są, a mimo to nie budzą już lęku ani nie mają mocy, by ograniczać działania z przestrzeni Duszy (zgodne z wolą Ducha). Bo tak działa inteligencja Serca. Wtedy te prawa nie mają już żadnego wpływu na Miłość i nie mają mocy, by ją warunkować w jakikolwiek sposób.
Niech Się dzieje...
Namaste
Aho