O
podróży świadomości bardo po śmierci przekazuje informacje
Księga zwana Tybetańską Księga Zmarłych inaczej zwaną Bardo
Thodol, którą czyta się po śmierci istoty ludzkiej, człowieka…
W dużym skrócie napiszę, co przekazuje ta księga:
„Pierwsza
część uspokaja świadomość zmarłego, powtarzając, że wszystko
będzie dobrze. Wyjaśnia mu, co się dzieje w danej chwili. Jak
żywioły w jego dawnym ciele się zapadają (ziemia w wodzie, woda w
ogniu, ogień w powietrzu, a powietrze w eterze - świadomości).
Następnie wyjaśnia, że ma się opanować, skupić, być uważnym,
gdy jego świadomość się „poszerzy”, bo wtedy doświadczy
wiele głębokich emocji, itd. Doradza, co powinien robić, w którym
kierunku podążać – za jakim światłem… Bo pojawiać się będą
różne kolory światła, które przyciągają świadomość zmarłego
do różnych światów samsary… Jednak różne źródła podają
różną symbolikę kolorów.
Gdy
cząstka świadomości zmarłego zrezygnuje z podążania za różnymi
kolorami, skupi się na swojej świadomości w stanie krystalicznie
czystego umysłu i serca, wtedy ma inną możliwość podążyć za…
tu różne tradycje podają różnie, ale chodzi o światło buddy -
światło Nirvany. Tam znajduje się Budda. Księga poleca wybór tej
„opcji”.
Gdy
cząstka świadomości wybiera ten świat Buddy zostaje zaatakowana
przez największego Demona. (Ten sam strażnik – demon, który
atakował Buddę Siakjamuniego, gdy ten medytował pod drzewem
Bodhi.) Czyli taka osoba cząstka świadomości doświadczy wielu
ataków, które tak naprawdę powstają w polu świadomości – z
powodu nawyków i tendencji umysłu, które zostały utrwalone w
czasie życia. Tej cząstce świadomości może jeszcze wydawać się,
że jest istotą ludzką, więc potrzebuje pojąć, że to tylko jej
świadomość jest testowana, aby mogła puścić swoje przywiązanie
do starej formy. Uwolnić się od nawyków i tendencji, których
nabyła podczas ostatniego życia. Ostatnim przystankiem w
pośmiertnej podróży świadomości jest odrodzenie lub tzw.
Nirvana/ Nibbana.
Tyle
info z Tybetańskiej Księgi Umarłych.
Dla
mnie ten przekaz z Tybetańskiej Księgi Umarłych łączy się z
wiedzą o sześciu światach Koła Samsary - Koła cierpienia i
dotyczy także życia na Ziemi. Samsara czy Sansara dosłownie
oznacza nieustanne wędrowanie, czyli kołowrót narodzin i śmierci,
cykl reinkarnacji, któremu od niezmierzonego okresu podlegają
wszystkie żywe istoty włącznie z istotami boskimi. Po każdym
kolejnym wcieleniu jest wybierane następne wcielenie - w zależności
od nagromadzonej karmy. Sansara oznacza również cykl
przemian, któremu podlegają wszelkie byty i zjawiska włącznie z
naszymi myślami, uczuciami i ciałami. Jest to powtarzany w
nieskończoność proces tworzenia i upadku. Buddyzm wyróżnia
sześć głównych światów samsary, jako możliwych do odrodzenia
po własnej śmierci:
Świat
bogów
Świat
aśurów (półbogów)
Świat
ludzi
Świat
zwierząt
Świat
głodnych duchów
Świat
istot piekielnych
Do każdego z tych światów po śmierci
ciała przyciąga cząstkę świadomości odpowiedni kolor
(rózne tradycje podają różne kolory). Powiedzmy jednak, że do
świata bogów przyciąga na przykład kolor żółty, a głównym
wzorcem - "splamieniem", które przyciąga do doświadczeń
w tym świecie jest duma. Do świata półbogów przyciąga np. kolor
niebieski, a głównym wzorcem - "splamieniem tego świata jest
gniew. Do świata ludzi przyciąga pożądanie. W świecie
zwierząt wzorcem głównym do doświadczania i transformacji jest
głupota = ignorancja = niewiedza. W świecie głodnych duchów
- zazdrość. A w świecie istot piekielnych - nienawiść. Jednak
te splamienia są bardziej stanami konceptualnymi niż emocjami.
Emocje wynikają z tych konceptualnych stanów - wiary w pewne
myślo-koncepty czyli przywiązania do nich. Ostateczną naturą
"splamień" jest mądrość.
Dla
mnie te wszystkie światy bogów, półbogów, ludzi, zwierząt,
głodnych duchów i istot piekielnych są światami przejawiającymi
się swoimi wzorcami w świecie ludzi, poprzez ludzi i dla ludzi w
tym świecie, na Ziemi. Ponieważ każda istota ludzka ma w sobie te
wszystkie wzorce (splamienia charakteryzujące każdy z tych światów)
i doświadcza ich w różnym natężeniu. Ponadto potancjalnie każda
istota ludzka ma każdy ze tych sześciu światów Samsary do
zintegrowania i uwolnienia w sobie poprzez transformację owych
"splamień" w mądrości. I może to wszystko harmonijnie
zsynchronizować, przetransformować w sobie i zakończyć swoją
wędrówkę z formy do formy w… Kole Samsary.
Dla
mnie na przykład alkoholicy, narkomani to „głodne
duchy” – ludzie, którzy żyją „w świecie głodnych
duchów”. A sadyści i masochiści, to „istoty
piekielne”. Całym biznesem kasyn i hazardu oraz światem
związanym z prostytucją itd. kierują i zawiadują
„półbogowie”. Najbogatsi lub najwyżej postawieni w
hierarchii władzy ludzie na Ziemi to „bogowie” (mogą być też
nieznani, ukryci). Ludzcy
bogowie doświadczają dumy, ale w cieniu mają ukryte poniżenie,
dlatego poniżają innych ludzi nieświadomie. A
zwierzęta i świat zwierząt symbolizują „odzwierzęcą” część istoty
ludzkiej. W ich cieniu ukryta jest wszechprzenikająca mądrość
rzeczywistości, natury. Te wszystkie światy są do zintegrowania i
uwolnienia w sobie, ponieważ każda istota ludzka jest wszystkim i
niczym jednocześnie. I każda jest buddą. Zaś wszystkie
"splamienia" - wzorce, które przyciągają cząstki
świadomości do tych różnych światów, są do zintegrowania i
przetworzenia w mądrości. Wtedy może zakończyć
się nieświadoma wędrówka po różnych światach w owym Kole
Samsary.
Dla
mnie w Księdze Tybetańskiej w sposób symboliczny przekazana jest
pewna wiedza jako zawierająca pewien potencjał – za pomocą
kolorów symbolicznie opisane są pewne wzorce, które nas
przyciągają do danego doświadczenia. Wzorce, które są
doświadczane jako "splamienia", lecz które mogą być
przetworzone, przetransformowane w mądrości:
duma
w mądrość tożsamości,
gniew
może zostać przekształcony w mądrość lustrzaną,
pożądanie
w przenikliwą mądrość rozróżniania,
ignorancja
w wszechprzenikającą mądrość rzeczywistości -
urzeczywistnienia,
zazdrość
w mądrość realizacji
nienawiść
we współczucie, współodczuwanie
Gdy
przyciąga nas jakiś "kolor" symbolizujący pewne wibracje
energii - częstotliwości energii, to po to, byśmy wiedzę płynącą
z doświadczenia wibracji danego "koloru" światła, które
nas "przyciągnęło" przetransformowali na mądrość…
W
buddyzmie dzogczen występują wizerunki tęczowego buddy, podobnie
jak w chrześcijaństwie tęcza jest symbolem Przymierza. Symbolizuje
taki stan świadomości, w którym następuje zrealizowanie tzw.
ciała tęczowego lub ciała świetlistego symbolizującego stan
pełnego wyzwolenia z koła karmy, Koła Samsary (stan wyzerowania
karmy). Odtąd istota (cząstka świadomości) może odbywać podróże
świadoma kontinuum swojej podróży. (Rodzimy się w kwiecie lotosu
w Czystej Krainie - Przestrzeni wewnętrznej i stąd nasze
dalsze podróże wyglądają całkiem inaczej niż wcześniejsze
poprzez kolejne wcielenia w Kole Samsary.
Tęcza
to połączenie tych wszystkich wszystkich mądrości w Całość, w
„Tęczowe Ciało”. „Ciało tęczowe” symbolizuje przebudzenie
wewnętrznej jaźni, jest to stan, który jest etapem umożliwiającym
„uzyskanie dostępu” do stanu Nirvany. Jest symbolem realizacji
osiąganej już za życia.
Pewne
teksty buddyjskie przekazują także info, że z każdego z tych
sześciu światów samsary, które przedstawiane są na tankach Koła
Życia, jest możliwe wyjście z koła samsary. Jednak ponoć Budda
przekazywał, że najskuteczniejsze czy najpełniejsze wyjście
dokonuje się poprzez i w ludzkiej formie. I znalazłam kiedyś na
tance przedstawiającej Koło Życia z sześcioma światami, niteczkę
białą (poniżej), po której jakby świadomość wysnuwa się z
Koła Samsary poza Koło Samsary i prowadzi do postaci tęczowego
buddy umieszczonego poza kołem. Piszę tu słowo budda małą
literą, ponieważ buddą jest każdy człowiek, każda istota, która
osiągnęła tzw. oświecenie, Nirwanę, Nibbanę, Przebudziła się
czyli osiągnęła stan świadomości wyzwolenia z życia w
cierpieniu i ignorancji (w zapomnieniu i odcięciu od tego, czym
jest).
Teksty
Księgi Bardo Thodol są w rzeczy samej napisane dla ludzi żyjących
i czytane są dla żyjących, choć przy okazji czyjejś śmierci i
dla „duszy”, która przechodzi proces pośmiertnego bardo także.
(To tak jak śpiewanie pieśni przez szamanki i szamanów – jak się
zagubisz, to cię sprowadzą do uważności swoim śpiewem płynącym
z natchnienia Wielkiego Ducha. ;-) Ta Księga czytana jest po
to, by – jeśli ktoś jest „gotowy”, to usłyszy przekazywaną
treść i poczuje się zainspirowany, a wtedy może zacznie… swoje
rozpoznawanie i transformację – wyzwalanie się…
Możemy
tej transformacji dokonywać w trakcie życia, ponieważ po śmierci
cząstka świadomości (tzw. dusza) już nic nie może zmienić z
powodu nawyków i tendencji umysłu, które zostały utrwalone w
czasie ostatniego życia, wcielenia albo i przez wiele wcieleń.
Cząstka świadomości jest jak energetyczna wiązka strun o różnie
wibrujących częstotliwościach, ale jeśli są jakieś
częstotliwości (wibracje) dominujące, to podąża ona w kierunku
takiego "koloru" światła (takich wzorków), jaki ją
przyciąga. I w zasadzie nic już nie może zrobić. Ta wędrówka
może być nieświadoma albo świadoma.
Każda
cząstka świadomości w formie ludzkiej, której wydaje się, że
jest wyłącznie istotą ludzką, potrzebuje pojąć i
zrozumieć, że to tylko jej samoświadomość jest testowana, aby
mogła puścić swoje przywiązanie do starej formy. Uwalnianie się
od nawyków i tendencji zachodzi w czasie wcielenia – życia. Bardo
pośmiertne to jest etap podróży cząstki świadomości przez pole
różnych wibracji-„atrakcji”. A cząstkę świadomości
przyciąga to, z czym ona rezonuje i "tam" się wciela w
następnej formie, gdzie została przyciągnięta.
Kiedyś
miałam sen świadomy, w którym różne „magnesy” przyciągały
mnie jak maleńki „opiłek”, ale ja się do nich nie
przyklejałam. I leciałam pomiędzy nimi jak w slalomie, choć
nieprzyklejanie się do tych „słupków” ustawionych na trasie
„slalomu” wymagało sporego wysiłku (energii) i uważności -
samoświadomości.
*)
rysunek
tutaj http://www.dharma-media.org/media/general/dwnld/thanka/deity_wrathful/wheel_of_life.jpg