piątek, 3 kwietnia 2026

O EKSPANSJI SAMOŚWIADOMOŚCI I PROCESACH ZMIAN...

Znajomość jakiegoś proroctwa (czy czyichś dalekosiężnych planów albo narracji) nie jest jednoznaczna z koniecznością doświadczania tego proroctwa czy planów lub narracji. Znajomość jakiegoś proroctwa nie powoduje, że musi ono spełnić się w twoim czy moim doświadczeniu. 

Istnieje obecnie wiele różnych proroctw dotyczących tego okresu czasu na Ziemi. Są bardzo różne proroctwa, jakby były całkowicie różnymi scenariuszami tego, co ma - może wydarzyć się w ziemskim świecie na planecie Ziemia. Nie każde proroctwo rezonuje z każdym... A każdy może rezonować z innym proroctwem zgodnie z "oprogramowaniem", jakiego doświadcza czyli z tym w co wierzy i z jakimi przekonaniami jest utożsamiony (identyfikuje się). 

Rozpoznawanie i ujawnianie owego "oprogramowania" i wynikających z niego ograniczeń, rozpoznawanie i ujawnianie się tego, co było ukrywane (nieuświadomione) przez tysiące lat - wszystkich iluzji o rzeczywistości, wszystkich fałszywych wyobrażeń o sobie ograniczających samo-świadomość - jest wyrazem ekspansji samoświadomości. 

Niektórzy ludzie przechodzą obecnie przez bardzo trudne doświadczenia. W różnych rejonach na Ziemi trwają wojny i konflikty "interesów". Ale też w różnych miejscach na Ziemi istoty ludzkie (świadomość doświadczająca w formach ludzkich ciał) przechodzą procesy oczyszczania zbiorowego bólu, cierpienia, traum itp. związanych z doświadczeniami przodków (trwających przez tysiące lat) i z obecnymi doświadczeniami istot ludzkich żyjących na Ziemi. To oczyszczanie jest nieuniknioną częścią procesu transformacji - dojrzewania istot ludzkich i ekspansji samoświadomości, który trwa mimo... a może raczej dzięki i pod wpływem ujawniania coraz głębszego "cienia" ludzkości. To ujawnianie umożliwia uświadamianie tego, co było ukryte przez tysiące lat. 

Mamy do czynienia z czymś, co można by nazwać przeskokami osi - linii czasu. "Stary" świat, w którym wciąż od tysięcy lat toczą się wojny, holokausty, zbrodnie, konflikty, walki itp. staje się coraz bardziej szalony, a jednocześnie coraz bardziej ujawnia się i obnaża "natura" tego "starego" świata. 

Jednak obecnie - gdy pojawiają się sytuacje, które wydają się kierować w jakimś określonym kierunku - następują niespodziewane, zaskakujące zwroty akcji w innym kierunku. Różne sposoby działania, które były skuteczne do tej pory, nagle okazują się nieskuteczne. A relacje międzyludzkie, które były nieszczere, rozpadają się. Różne podejmowane akcje nie przynoszą już oczekiwanych rezultatów, a reakcje na te akcje coraz bardziej zaskakują i będą zaskakujące coraz bardziej. Będą też coraz trudniejsze do przewidzenia. 

Zwroty akcji, zaskakujące reakcje i zmienność kierunków to przykład "przeskoków osi - linii czasu". Dla jednych wygląda to na ujawniający się coraz większy chaos budzący coraz większy strach, napięcia, eskalacje emocji i konfliktów, dla drugich jest to manifestacja eskalacji prowadząca do rozpadu "starego" świata. Dla tych drugich ważne jest, by dbać o uważne utrzymywanie w sobie spokoju, harmonii i równowagi. Najistotniejsza teraz jest uważność, by nie ulegać temu, co wciąga w konflikty i dbanie o to, by nasza energia nie zasilała już "starego" świata. 

Wszystko będzie się zmieniać coraz szybciej. Coraz bardziej zaskakujące zmiany będą następować. Dlatego dla tych, w których świadomość ekspanduje, najważniejszym sposobem działania jest nie-działanie w konflikcie z tym, co na zewnątrz i przede wszystkim pozostanie obserwatorami. Wówczas wszystkie nasze działania mogą płynąć ze stabilnego centrum - ciszy serca, miłości źródła (boskiej miłości), z natchnienia Ducha, a nie pod wpływem emocjonalnego chaosu zasilającego konflikty. Dzięki temu z naszego centrum mogą wyłaniać się nowe jakości relacji, które będą stanowiły podstawę "nowego" świata wyłaniającego się spoza chaosu "starego". Wewnętrzny balans, harmonia stają się manifestacją ekspansji samo-świadomości i takich wibracji energii, które przesuwają ku całkiem innemu sposobowi doświadczania i działania...

Jeśli otwieramy się na ekspansję samo-świadomości, oddajemy się temu procesowi, otwieramy się jednocześnie na nowe jakości współistnienia. Nasze ciała potrzebują dostosować się do nowych wibracji energii i nowego sposobu doświadczania. Dlatego proces ten bywa "trudny", a momentami może być nawet bolesny zarówno na poziomie fizycznym i psychicznym. Ważne, by ufać intuicji w otwartości na nieznane.

Temu procesowi może towarzyszyć dezorientacja. Chodzi o to, że doświadczanie nowych stanów istnienia (np. błogości czy radości bez żadnego konkretnego powodu) przestaje być możliwe do wyrażenia "starymi sposobami komunikacji". A stare zasady, zwyczaje, reguły, nawet prawa i sposoby działania przestają mieć znaczenie. Racjonalizacja doświadczeń jakby "nie z tego świata" traci sens. To właśnie są objawy "przeskoków kwantowych" między "starymi "i "nowymi" stanami istnienia, które są różnymi sposobami doświadczania tego, co zwykle nazywamy rzeczywistością. Nie rozumieją tego ci, którzy jeszcze w pewnym sensie nie są na to gotowi. 

Te doświadczenia "przeskoków kwantowych" nasilają się i stają się doświadczeniem coraz większej liczby istot ludzkich, ponieważ ulegają w nich rozpadowi stare wzorce myślenia i działania. Odczuwanie silnych, intensywnych energii będzie coraz bardziej świadome i coraz mniej bolesne. Ekspansja samoświadomości będzie kierować ku coraz większej odwadze działania zgodnego z nowymi wzorcami jakby "nie z tego świata". Z tego powodu może być jeszcze odczuwana dezorientacja, ponieważ gdy następuje "rozdzielanie światów"; przenikają się one wzajemnie i będą się przenikać jeszcze przez jakiś czas. Ich przenikanie powoduje dezorientację. Ta dezorientacja jest naturalną częścią procesu intensywnego uwalniania i oczyszczania (z) przeszłości czyli uwalniania z przywiązania do wzorców (myślenia i działania) "starego" świata i utożsamiania z nimi.

Dlatego też nasza telepatyczna intuicja, która jest całkowicie naturalną cechą (zakrytą przez wzorce "starego świata"), może teraz ujawniać się i wzrastać. Tak jak samoświadomość.

Ta część w nas - nasza naturalna umiejętność, która intuicyjnie wyczuwa prawdę i może komunikować się pozasłownie z innymi formami, będzie się rozwijać i łączyć nas poprzez rezonans nowych wibracji energii. Jeśli teraz czujesz się osamotniona/y, to dzięki temu rezonansowi przestajesz odczuwać osamotnienie, a zaczynasz odczuwać coraz większą miłość i zrozumienie dla różnych zjawisk "starego" świata.  I przestają mieć znaczenie idee, koncepty, przekonania, proroctwa, plany, narracje, opinie i oczekiwania innych, którzy nie rozumieją jeszcze, czym jest proces ekspansji samoświadomości.

To zrozumienie prowadzi do wyzwolenia od "starego" świata. Intuicja jest naszym naturalnym darem, więc także intuicja "telepatyczna" będzie się rozwijać. Intuicja jest naszą "inteligencją serca". Dzięki niej poczujesz, że możesz być sobą w tym świecie. Będziesz obserwować kiedy i w jakich okolicznościach możesz już być sobą, a kiedy jeszcze coś blokuje bycie w pełni sobą. Rozpoznając te blokady i uwalniając je w sobie otwieramy się na coraz bardziej odważne wyrażanie prawdy serca i tego, na co wskazuje nasza intuicja.

Emocje i uczucia gniewu, smutku, żalu - gdy się aktywują - są jak drogowskazy - pokazują kierunek, w którym warto skierować uwagę, by możliwe było samouświadamianie i rozpoznanie tych blokad w sobie, uwalnianie ich i odzyskiwanie zablokowanej energii. Odzyskana energia wzmacnia odwagę  wyrażania prawdy serca i dokonywanie zmian w procesie ekspansji samoświadomości.

Jeśli czujesz, że w twojej głębi coś pragnie zmiany, oddaj się zmianom, działaj, płyń z tym prądem, ale nie rób nic, kiedy nie czujesz, że potrzeba działania wynika z intuicyjnego czucia czyli z głębi siebie, z potrzeby bycia prawdziwym, samoświadomym sobą. 

W głębi serca, w naszej istocie, esencji wszyscy jesteśmy Miłością wszechogarniającą i wszechprzenikającą. Wyrażanie siebie z głębi serca ma zdecydowanie inną jakość niż pozostawanie w konflikcie z otaczającym "starym" światem i jego przejawami (z powodu przywiązania do wzorców myślenia i działania tego "starego" świata). Tak samo ekspansja samoświadomości jest różna od świadomości ograniczonej i utrzymującej (tak zwaną duszę wraz z ciałem) w nieświadomym wewnętrznym skonfliktowaniu skorelowanym (współbrzmiącym w rezonansie) z zewnętrznymi konfliktami "starego" świata. Ekspansja samo-świadomości uwalnia istotę (duszę wraz z ciałem) od doświadczania cierpienia, jakie oferuje "stary" świat. Na tym między innymi polega różnica między jakością doświadczania "nowego" i "starego" świata. Zmienia się sposób doświadczania.

  

 


poniedziałek, 23 marca 2026

MĄDROŚĆ = MIŁOŚĆ = SAMOŚWIADOMOŚĆ ISTNIENIA

Mądrość to bycie jak lustro obserwujące zjawiska bez oceniania. Zjawiska widziane są bez zniekształceń myślowymi osądami ani komentarzami. A jeśli myśli pojawiają się to mądrość wie (jest samoświadoma), że wszystkie myśli mają takie samo znaczenie - wszystkie są ta samą wibrującą energią, tak samo jak wszystkie formy niematerialne, wszystkie obrazy i rzeczy są jedną energią świadomości (jaźni - jaźnią się, przejawiają).
Nadajemy im znaczenie, gdy zachodzi taka potrzeba, ale z natury wszystkie myśli, wszystkie formy i obrazy są sobie równe.

Mądrość (wszechwiedząca) wie wszystko, bo jest umiejętnością intuicyjnego łączenia się ze świadomością we wszystkim, z każdą formą, z każdym przedmiotem i człowiekiem bez przywiązania do tej wiedzy. Gdy Ja obserwuje wszystko w zakresie świadomości, przejawia się wiedza na temat tego, na co patrzy, a jeśli obserwuje siebie, rozumie siebie pełniej i staje się bardziej samoświadome - Ja, Które Jest...
Mądrość, która widzi, obserwuje i akceptuje wszystko bez strachu i  przywiązania do tego, co obserwowane, bez reaktywności wobec obserwowanego. Jest uważnym, samoświadomym byciem.

Mądrość jest świadoma nieustannego procesu (tańca) przywiązywania się form obdarzonych poczuciem ja do wiedzy i nawyków oraz uwalniania przywiązania do wiedzy i nawyków. Mądrość jest świadoma, że najbardziej nietrwała i zmienna jest wiedza o zjawiskach tego świata. Wiedza określa sposób funkcjonowania w strukturach tego świata i odgrywania w nim różnych ról. Ale gdy pojawia się jakaś myśl, a potem kolejna, wiedza w danej chwili ulega zmianom, a wraz z nią zmienia się każda chwila. Mądrość odczuwa tę zmienność jako naturalny, przepływ wiedzy. I jest świadoma tej zmienności, gdyż wiedza może ulegać nieustannej przemianie i naturalnym zjawiskiem tego świata są ograniczenia "ja" chwilowym przywiązaniem do jakiejś wiedzy.

Mądrość jest stabilną naturą świadomości, która nigdy się nie zmienia. Jest rdzeniem naszej istoty i pozostaje jasna, czysta i nietknięta. W najtrudniejszych chwilach, sytuacjach i czasach w tym świecie umożliwia zachowanie spokoju, stabilności, harmonii i ufności. Pozwala adekwatnie do sytuacji działać spontanicznie zgodnie z tańcem całości, wszystkości, uniwersalnej jedni.

Mądrość jest miłością łączącą w jedności wszystkość z indywidualnością. Mądrość miłości jest stanem prawdziwego Ja, Które Jest. Rozkwita, gdy usuwane jest (rozpuszczane) przywiązanie "ja" do myśli, które tworzą iluzję oddzielności form przejawów (jaźni - jaźniących się) także iluzję oddzielenia prawdziwego Ja od całości wszystkich form i od jedności ich współistnienia i współoddziaływania.

Żadna przejawiająca się (zamanifestowana) forma nie mogłaby istnieć bez odpowiedniego środowiska w przestrzeni i bez współzależności z innymi formami współtworzącymi to środowisko.

Mądrość jest wszechprzenikającą miłością, która najpełniej wyraża się wolnością od strachu dzięki neutralności postrzegania zjawisk bez osądów a nawet dzięki zachwytowi nad pięknem wszystkich jaźniących się form i zjawisk.

Tylko mądrość, która jest miłością, może uwolnić istotę ludzką od cierpienia i strachu. Dzięki miłości dokonuje się proces wyzwalającej przemiany i ekspansji samoświadomości.
 
Wdzięczność, ufność, uczciwość i szczerość, oddanie miłości i mądrości absolutnej (wszechogarniającej i wszechprzenikającej) aktywuje zmiany i cały proces przemiany - dojrzewania do wyzwolenia z cierpienia i przebudzenia w sobie samoświadomości mądrości, która jest miłością.

Mądrość nie jest wiedzą nabytą w tym świecie, ponieważ wiedza pochodząca z tego świata opiera się na doświadczeniach różnych narodów, ras, religii, kultur i społeczności opartych na współtworzących je indywidualnych "ja", których wiedza jest ograniczona do odgrywania różnych ról w tych strukturach i utrzymuje "ja" w poczuciu oddzielenia od wszystkości.

Mądrość, która jest miłością jest uniwersalna i należy do wszystkości (niezmiennej i zmiennej jednocześnie). Mądrość widzi prawdę i iluzje ze współczuciem i zrozumieniem. 

Mądrość jest błogością istnienia, radością życia. Szczęśliwość bez przyczyny jest jak nektar kwiatu mądrości.

Ta mądrość jest jednością niezmienności i zmienności wszystkich przejawów, to także wolność prawdziwego Ja od "mienia racji" w sprawach dotyczących tego świata i uwarunkowanej, bo ograniczonej iluzorycznymi przekonaniami wiedzy o zjawiskach i relacjach także międzyludzkich w tym świecie. Bo ta mądrość pochodzi spoza tego świata (snu), choć ten świat (sen) przenika jak wszystkie inne światy (sny) jako samoświadomość Jestem Śniącego Się Sobie Ja, Które Jest... ☺️

Mądrość pozwala na funkcjonowanie w tym ziemskim świecie, korzystanie z wiedzy pochodzącej z tego świata w sposób, który nie ogranicza mądrości i umożliwia jej manifestację. 

poniedziałek, 16 marca 2026

TANIEC PRZEJAWÓW...

 Uczucia, emocje, myśli... 

jak kolorowe wstążeczki tańczą 

poruszane prądami wiatru... 

wszechwiecznego oceanu... świadomości. 

Uczucia, emocje, myśli 

jak  zmarszczki na falach energii 

wibrującej w nieskończonej 

i wiecznej przestrzeni... świadomości;  

obserwowane zbiegają się w punkt 

i znikają albo... rozwiewają się 

w drodze powrotnej do swojego źródła... 

jak dźwięki w bezbrzeżnej ciszy...






piątek, 6 marca 2026

MOŻESZ ŻYĆ W RAJU NA ZIEMI...

 Chcesz żyć w Raju na Ziemi? To proste:

Nie kłam, nie kradnij, nie pożądaj, nie wywyższaj się ani nie poniżaj, nie osądzaj siebie ani innych, kochaj Siebie we wszystkim i wszystko w sobie. Obserwuj, studiuj, badaj, poznawaj. A zaczniesz widzieć i rozumieć zjawiska i działania takimi, jakie są bez filtrów znieksztalcenia fałszywymi wyobrażeniami o sobie, o innych i o świecie.

Ufaj Źródłu Wszystkiego i wybaczaj wszystko... kłamstwa, kradzieże, pożądanie, wywyższanie,  poniżanie, osądy, nienawiść, zbrodnie... To one są przyczyną ludzkiego cierpienia. Jeśli cierpisz, to znaczy, że wciąż współuczestniczysz w zadawaniu cierpienia innym i sobie. Tym zrozumieniem ujawnia się w tobie boska mądrość. Ta mądrość jest zrozumieniem, jakie atrakcje oferuje ten świat - sen fałszywych wyobrażeń o sobie. Tu każdy uczy się w procesie wychowywania norm funkcjonowania w tym świecie czyli jak w nim przetrwać, jak z niego korzystać i w rezultacie uczy się także, jak być w mniejszej lub większej skali kłamcą, złodziejem, manipulatorem... 

Czy ktoś jest większym czy mniejszym kłamcą od innych, nie ma żadnego znaczenia. Kłamstwo czynione w imię tzw. dobra (nawet "najwyższego") jest tym samym, co kłamstwo czynione dla interesu. Czy ktoś mniej czy więcej kradnie, oszukuje czy dokonuje manipulacji, czy ktoś popełnia mniejsze czy większe zbrodnie też nie ma znaczenia. Każda kradzież jest kradzieżą, każde oszustwo jest oszustwem, każda manipulacja jest manipulacją, każda zbrodnia jest zbrodnią.

Każdy złodziej, kłamca, oszust i zbrodniarz potrafi racjonalizować i usprawiedliwiać swoje kradzieże, kłamstwa i zbrodnie. Dopóki nie uświadomi sobie, co czyni innym i sobie. 

Niektórzy nie są nawet świadomi, że oszukują, kłamią i kradną. Inni są świadomi, ale wierzą, że to sprytne, że w taki sposób dbają o siebie i o bliskich. Ale jedni i drudzy zasilają swoja energią i działaniami świat - sen, w którym nieuczciwość jest normą, jakby to był główny wzorzec, wzór leżący u podstawy struktury tego świata - snu. Bez uświadomienia sobie tego, co czynię sobie i innym, nie ma możliwości wyzwolenia się od zasilania takiego świata. Ale można żyć na Ziemi niezasilając go swoją energią, myślami i czynami, wtedy można żyć w Raju na Ziemi...

Ufaj Źródłu Wszystkiego, ufaj Źródłu w sobie, bo Jesteś Tym.

"Jako w Niebie tak i na Ziemi..."

W jakiego boga wierzysz, taki świat tworzysz i takie stają się twoje doświadczenia. Gdy twój bóg jest okrutny, żyjesz w okrutnym świecie, pełnym zbrodni i sam jesteś naczyniem i narzędziem okrucieństwa. Doświadczasz świata okrucieństwa utożsamiając się naprzemiennie z rolą ofiary i oprawcy. A inni dla ciebie też grają odpowiednie role: dla ofiary oprawcę a dla oprawcy ofiarę, dla wywyższonego - poniżanych a dla poniżanego - wywyższonych...

Jeśli wierzysz w boga dobrotliwego, stajesz się naczyniem i narzędziem dobroci. Ale nie zawsze to, co ty uznajesz za dobro, jest dobrem dla wszystkich, więc wszystkie próby czynienia dobra za wszelką cenę nie zawsze prowadzą do ekspansji dobra. Często bywa odwrotnie: próby narzucania innym swojej wizji dobra prowadzą do konfliktów a nawet wojen i zbrodni.

Jeśli wierzysz, że bóg jest we wszystkim, to on jest też w tobie, a ty w nim. I tak stajesz się nim we wszystkim... 

Każda religia ma swojego boga. Każdy człowiek tworzy go "na swój obraz i podobieństwo" i wierzy w boga istniejącego gdzieś na zewnątrz. A jeśli nie wierzy w boga, to boga zastępuje jakąś ideą -antybogiem.  Jednak wszyscy ci bogowie i antybogowie są różnymi przejawami Jednego w każdym i we wszystkim. Każda forma i wszystkie formy są przejawami Jednego. Gdy zdarza się to uświadomienie, Duch, Absolut przebudza formę samoświadomością i sprawia, że forma może pomieścić w sobie wszystkie przejawy Jednego... "Nie jesteś kroplą, jesteś całym oceanem zawartym w kropli." - Rumi

piątek, 13 lutego 2026

CZYM SĄ TAK ZWANE DEMONY I JAKI MOGĄ MIEĆ WPŁYW NA LUDZKIE CIAŁA - SKAFANDRY DUSZY??


Wczoraj usłyszałam, że jeśli relacja partnerska jest oparta na zaufaniu, miłości i przyjaźni, to jest ona poddawana różnym próbom, dlatego do akcji wkraczają demony. "Demony zawsze atakują piękne, wartościowe, wspierające nas relacje. Wciągają w rozmowy, które mają na celu poniżać, oczerniać twoją partnerkę lub partnera. Demony mają zadanie odciągać cię od takiej relacji, podważać zaufanie, wzniecać w tobie konflikty zaburzające przyjaźń, niszczyć szacunek i podsuwać zniekształcone obrazy twojej partnerki lub partnera. To zatruwa miłość, która opiera się na przyjaźni, szacunku i zaufaniu."

Te "demony" to niekoniecznie ;) "inni, źli ludzie". To przede wszystkim "części" ograniczonego ludzkiego umysłu, to myśli generujące konflikty i cierpienie. Myśli, które "animują" ludzkimi istotami, kiedy ludzkie istoty nie są tego świadome. Gdy istota doświadczająca w formie ludzkiej pozostaje nieświadoma tego, że "animują" nią "demony" (myśli destrukcyjne, których nie jest świadoma), wtedy inni ludzie odgrywają dla tej osoby role owych "demonów". Przez innych ludzi manifestują się nasze nieuświadomione, ukrywane przed sobą "demony" - myśli (przekonania) generujące konflikty i cierpienie.

"Demony zatem to myśli, myśloksztalty (przekonania) i powiązane z nimi emocje generujące konflikty i cierpienie. "Demony" "konstruują" albo w pewnym sensie "instalują" w ludzkich ciałach coś w rodzaju "struktury bolesnego ciała".

 Chociaż "demony" uwodzą i udają przyjaciół podsuwając różne atrakcje, to odciągają od prawdziwej przyjaźni i miłości do partnera lub partnerki id relacji, która opiera się na przyjaźni. Takie "zadanie" mają w tym świecie "demony". Obiecują różne profity i korzyści. Podsuwają różne obrazy i wizje podsycające pożądanie w twoim "bolesnym ciele". A swoją własną nieuświadomioną "demoniczność" projektują na twoją partnerkę lub partnera.

Prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego z pożądaniem, ale jest przyjaźnią, współbyciem w przy-jaźni. Ta miłość uczy odpuszczania oczekiwań, jest wyrazem zaufania. Ta miłość to bliskość, na której może rozkwitać intymność, także seksualność, która nie jest wzbudzana przez pożądanie. Ta miłość może uzdrawiać nasze "bolesne ciała".

Pożądanie jest rodzajem emocji wynikającej z napięć w strukturze "ciała bolesnego". Pożądanie jest wyrazem rozpaczy i bólu wszystkich ran "bolesnego ciała" ukształtowanego przez doświadczenia ciągłego nieuświadomionego poniżania i upokarzania siebie i innych w różnych relacjach. To także wyraz psychicznego bólu ("bólu duszy") zapisanego w ciele. To ból pochodzący także z doświadczeń przodków, przekazywany z pokolenia na pokolenie jako "bolesne ciało".  Pożądanie to nieuświadomiony rodzaj głodu, który zmusza "bolesne ciało" do rozpaczliwej gonitwy za zaspokojeniem tego głodu.

Gdy ulegamy pożądaniu, ani nasze ciała ani psyche nie mogą być uzdrawiane, ale jeszcze bardziej zaczynają "chorować". Struktura "bolesnego ciała" jest wzmacniana. A "choroba" np. intymnych części ciała to informacja, że ciało chciałoby być chronione przed "stosunkami seksualnymi", które wynikają z pożądania. Poprzez "choroby" dusza próbuje przekazać informację o potrzebie uświadomienia przyczyn i skutków tej "choroby". Jeśli te sygnały nie są rozpoznawane, "ciało bolesne" jest poddawane powolnej destrukcji z powodu braku miłości i nieświadomości tego, co czynimy sobie i innym działając pod wpływem "demonów" czyli destrukcyjnych myśli oraz powiązanych z nimi emocji generujących konflikty, napięcia i cierpienie. 

Akt seksualny, który wynika z pożądania i napięć w "ciele bolesnym", prowadzi do chwilowego rozluźnienia i stwarza iluzję zaspokojenia tego głodu. Daje chwilowe ukojenie, wytchnienie. Nie zaspokaja jednak tego głodu, ponieważ ten głód może zostać zaspokojony jedynie poprzez odkrycie źródła miłości w sobie. Ta miłość ma moc uzdrawiania "ciała bolesnego" przez wypełnianie go i otulanie miłością w sobie. Wtedy objawia się zrozumienie, że czymś całkiem innym jest świadomy "akt seksualny" -  akt mistycznej unii, który jest wolny od pożądania... od aktu seksualnego będącego skutkiem pożądania.

Coraz intensywniej reklamowane szczepionki przeciw tzw. wirusowi hapefał mają służyć zabezpieczaniu ciał przed zarażeniem tym wirusem przenoszonym w trakcie "uprawiania stosunków seksualnych". Ciekawe, na ile rzeczywiście będą one "skuteczne", ponieważ tak naprawdę mają służyć kontynuacji (a nawet intensyfikacji) "uprawiania seksu" z pożądania i utrzymywaniu istot ludzkich w niewiedzy - nieświadomości, jak "uprawianie seksu" z pożądania wpływa na ludzkie ciała.  Te szczepionki są wytworem "demonów" ograniczonego ludzkiego umysłu (zwanego także ego).

To nie przypadek, że w tak zwanym okultyzmie akt seksualny jest aktem magicznym, ale "demonicznym" służącym do zaspokajania żądań i życzeń "demonów" ograniczonego ludzkiego umysłu (zwanego ego).

I tak się zdarza. Bez ocen i osądów, ze zrozumieniem te zjawiska mogą być widziane takie, jakie są jako całkiem powszechne w tym świecie. A dopóki nie zostaną dostrzeżone - uświadomione i zrozumiane, niemożliwa jest zmiana tych "wzorców zachowań" i uzdrawianie bolesnych ciał. Ale gdy świadomość swoim "niewidzialnym światłem" przenika coraz głębiej nieświadome, różne zjawiska zaczynają być widziane ze znacznie poszerzonej perspektywy postrzegania takim, jakie są.

wtorek, 10 lutego 2026

 Ocenianie (osądzanie i etykietowanie) ogranicza zrozumienie, ponieważ odcina obserwowanie doświadczanego zjawiska od  szerszego kontekstu przejawu tego zjawiska. Natomiast im mniejsze ograniczenia, tym szersza perspektywa postrzegania i głębsze zrozumienie... różnych zjawisk. 

Obserwacja (zjawisk) bez oceniania jest najwyższą formą inteligencji. 

środa, 4 lutego 2026

wtorek, 9 grudnia 2025

Pytanie: Co jest najświętsze dla mnie?

Odpowiedź: NIE WIEM.

NAJŚWIĘTSZE DLA JA JEST NIE WIEM.

😊

środa, 26 listopada 2025

SZTUKA ŚNIENIA SZTUKĄ ŻYCIA

 Kiedy doświadczamy prawdy, wszystkie kłamstwa, w które wierzymy, nie mają szans na przetrwanie. Potrzeba wielkiej odwagi, żeby stawić czoła - zobaczyć - uświadamiać sobie wszystkie kłamstwa, to wszystko, w co wierzymy. Kiedy odkrywamy, że nie jesteśmy tym, w co uwierzyliśmy, tym co sobie wyobrażaliśmy na własny temat, fundament całej naszej rzeczywistości zaczyna się walić. Cała nasza historia, wszystkie historie tracą swoje znaczenie i jest to doświadczenie przerażające.

Nawet, gdy znika już ten strach, gdy prawda objawia się i jest doświadczana, nadal musimy jakoś w tym świecie funkcjonować. Ale możemy całą naszą historię napisać od nowa bez tych wszystkich kłamstw - iluzji, fałszywych wyobrażeń o sobie, których nauczyliśmy się od innych ludzi w tym świecie. Te wyuczone kłamstwa wreszcie przestają rządzić i zawiadywać naszym życiem.

Wszyscy jesteśmy Artystami (WIELKIEGO, ŚWIĘTEGO) Ducha, Artystami Życia, ale istnieją jakby dwa rodzaje artyzmu: są artyści, którzy tworzą historie w sposób nieświadomy używając kłamstw, samooszukiwania, śniąc sny innych i doświadczając tych snów jako rzeczywistości oraz artyści, którzy odzyskują świadomość i tworzą historie zgodne z prawdą jedności całego jestestwa... z Miłością i w Miłości.

Sztuka śnienia jest sztuką życia. Wszystko, co myślimy, mówimy, piszemy, wyrażamy, robimy, jest wyrazem Sztuki Życia. A Życie, istnienie, śnienie jest nieskończone...

niedziela, 23 listopada 2025

ŚWIADOMY WYBÓR

Gdy wierzysz w to, co inni ci mówią, co przedstawiają ci jako rzeczywistość, to staje się dla ciebie rzeczywistością, której doświadczasz. 
Czy nadal chcesz wierzyć w to, co inni mówią? 
I czy jesteś świadomy/ świadoma, co opowiadasz sam/sama sobie?

Wszystko można zmienić. Jeśli coś jest niezgodne z wibracją energii twojego pola, nigdy nie będzie miało na ciebie wpływu.

Na przykład wszyscy wokół mogą ci mówić, że będzie wojna, bo jest nieunikniona, ale jeśli temu nie wierzysz, bo tego nie czujesz, bo jest to "niezgodne z twoją wibracją", doświadczenie wojny i uczestniczenie w wojennym konflikcie nie będzie twoim udziałem. I nie musisz wiedzieć, co i jak będzie. Bo istotne jest to, co jest.

A wszystko, co spełnia już swoje zadanie, odchodzi, kończy się.

Często przekonania, w które kiedyś uwierzyliśmy są sprzeczne ze sobą, więc jeśli nie jesteśmy tego świadomi, doświadczamy przejawów wewnętrznego konfliktu. Uświadomienie tego, co stało się przekonaniami pozwala na dokonanie zmiany w sobie, na dokonanie wyboru. Bo jeśli coś staje się świadome, to świadomy wybór jest oczywisty. 

Gdy nawyki są nieświadome, wzory zachowań są nieświadome, pozostajemy nieświadomymi ignorantami bojącymi się prawdy. A ten strach też jest kłamstwem... o sobie. 

Jeśli stajemy się świadomi, mówimy: cóż, zdaję sobie sprawę, że wciąż dokonuję wyborów, że mam tendencję do dokonywania wyborów, więc mogę przestać wybierać to, czego już nie preferuję... :)