sobota, 24 października 2026
środa, 12 sierpnia 2026
ZROZUMIENIE, KTÓRE PROWADZI DO WYZWOLENIA Z NIEZROZUMIENIA SIEBIE ;)
- Dlaczego nikt nikogo nie jest w stanie w pełni zrozumieć, ludziom nawet trudno zrozumieć siebie?
- Zrozumienie - jeśli się zdarza pomiędzy ludźmi, to tylko w bardzo ograniczonym zakresie dotyczącym takich samych poglądów, przekonań, wiedzy i wiary będących filtrami postrzegania i zrozumienia. A te bywają bardzo różne.
Każdy człowiek cokolwiek rozumie, rozumie nie inaczej niż przez filtry aktualnej perspektywy postrzegania, aktualnego "stanu" postrzegania, aktualnej, lokalnej "pozycji".
Aktualna perspektywa postrzegania utkana jest z wiedzy i przekonań nabytych w procesie wychowania, nauki i poprzez doświadczanie. Każda istota ludzka jest formą, której dane jest indywidualne postrzeganie. To indywidualne postrzeganie jest jak punktowa, lokalna "pozycja" w ponadlokalnej, zbiorowej "superpozycji" postrzegania całej ludzkości w danym momencie. Każda indywidualna, lokalna "pozycja" postrzegania ma jednak potencjał zmienności i wpływ na stan "superpozycji" postrzegania. Tak samo jak "superpozycja" ma wpływ na wszystkie indywidualne, lokalne "pozycje" postrzegania.
Istnieją miliardy "lokalnych", indywidualnych ludzkich perspektyw postrzegania wszechświata, świata, innych i siebie. Te miliardy perspektyw - "pozycji" obserwacji składają się na jedną ponadlokalną "superpozycję" postrzegania Siebie (Self Jaźni, Boga, Ducha, Brahmana...) w tym ziemskim świecie (śnie o Sobie :)).
Dlatego wszystko, co się w snach wyśniewa i jawi na jawie wynika ze stanu ponadlokalnej "superpozycji" całości postrzegania, którą tworzy współzależność wszystkich "lokalnych" - indywidualnych perspektyw postrzegania. I ta ponadlokalna "superpozycja" jest percypowana poprzez indywidualne filtry każdej formy ludzkiej z lokalnej "pozycji". Dlatego nikt nikogo nie jest w stanie zrozumieć w tym świecie inaczej niż przez filtry (aktualnej perspektywy postrzegania) utkane z wiedzy i przekonań nabytych w procesie wychowania, nauki i poprzez doświadczanie.
Stan ponadlokalnej "superpozycji" postrzegania tworzy współzależność wszystkich lokalnych " pozycji" - indywidualnych perspektyw postrzegania. Na poziomie tej współzależności ludzkości "jednostka" ma minimalny wpływ na całość ludzkości (wolną wolę) w proporcji jeden do ok. 8-9. miliardów. Całość zaś ma odwrotnie proporcjonalny wpływ na "jednostkę". Ale im bardziej istota ludzka staje się wolna od przywiązania do nabytej wiedzy, staje się coraz bardziej samoświadoma, tym coraz większa - bardziej pojemna staje się perspektywa postrzegania Siebie. (Filtry postrzegania rozwiewają się jak mgła). A im więcej istot ludzkich staje się coraz bardziej samoświadomych, tym większy wpływ mają na stan ponadlokalnej "superpozycji" całości.
Dlatego nawet największe autorytety medialne, naukowe czy najbogatsi czyli ludzie o teoretycznie największym potencjale materialnym i medialnym wpływania na innych ludzi na tej planecie nie mają mocy dokonania zmian stanu percepcji całości czyli ponadlokalnej "superpozycji" stanu postrzegania, ponieważ jeśli choć połowa ludzkości nie zasili ich swoją energią - gdy nie będzie wierzyć w ich narracje, ich wpływy na stan "superpozycji" postrzegania będą słabły.
To, w jakim kierunku świat się rozwija zależy od intensywności zmian perspektywy postrzegania indywidualnych, lokalnych "pozycji", które mają wpływ na dynamikę zmian "superpozycji" percepcji.
Światło jako manifestacja form w Niepoznawalnym odbite od tego, co jest poznawane poprzez formy, zawsze powraca do swojego Źródła.
czwartek, 2 lipca 2026
MIŁOŚĆ, KTÓRA WIDZI TO, CO JEST , OBEJMUJE I PRZENIKA WSZYSTKO...
To, co ludzie nazywają Najwyższym Bogiem, nie tym stworzonym na własne podobieństwo, lecz Tym, Czym Jest, Jest Miłością. To Samoświadomość, która jest tym samym, co Miłość. Ta Miłość przekazała ludziom proste zasady życia w "Raju na Ziemi" (na orzykład w tradycji chrześcijańskiej: nie kłam, nie kradnij, nie pożądaj, kochaj bliźniego jak siebie, szanuj, nie wzywaj nadaremno imienia Boga - znaczy nie zasłaniaj się i nie udawaj, że to Bóg kieruje tobą, gdy łamiesz jego zasady...). Lecz kto z tych zasad korzysta? Wielu interpretuje je dopasowując do jakichś swoich korzyści, tworząc własne, fałszywe wyobrażenia o Bogu i Miłości (najczęściej z pożądania, chciwości i strachu). A jest to możliwe, ponieważ ta Miłość obdarzyła człowieka tak zwaną wolną wolą. Taka Jest Miłość.
Kiedy dajesz wolność wyboru ludziom, przestajesz wpływać na ich decyzje, przestajesz radzić, wspierać, namawiać do dostrzeżenia i zrozumienia swojej perspektywy postrzegania tego, co byłoby dla nich wskazane jako uzdrawiające, uwalniające od cierpienia, jak mogliby żyć szczęśliwie itp., wtedy stajesz się dla nich nikim. Bo ludzie zawsze wybierają to, co z nimi rezonuje. Dzieje się tak z powodu tego, czego nauczyli się w procesie wychowania od różnych tzw. autorytetów, od tego jakimi wzorcami (wibracjami energii) myślowymi i działania nasiąkły ich umysło-ciała, w co uwierzyli, co przyjęli za prawdę i co nimi animuje... ale nie są tego świadomi. I wybaczasz wszystko, bo nieświadomi nie wiedzą, co czynią... Sobie.
Dając im wolny wybór z Miłości uwalniasz ich od uzależnienia od swojej perspektywy widzenia Tego, Co Jest. Dajesz im dar wolności wyboru, wolną wolę, która w rezultacie prowadzi ich do doświadczeń zniewolenia, które sami dla siebie nieświadomie kreują przez pewien czas. Dlatego stajesz się dla nich nikim. Bo w swoim zniewoleniu ograniczonych wyobrażeń o Sobie nie są w stanie dostrzec i przyjąć tej Miłości w sobie. Nie mogą przyjąć tej Miłości, którą są. Dlatego wciąż tkwią w doświadczeniach iluzji uzależnień, pożądania i pragnień, doświadczają fałszywych wyobrażeń o Miłości. Doświadczają iluzji jako rzeczywistości, bo to z nimi rezonuje. Tak działa rezonans energetyczny... I to, czego człowiek doświadczający iluzji szuka, za czym wciąż goni, jest iluzją szczęśliwości, bezpieczeństwie, harmonii, prawdy. Iluzją, która jest traktowana jako rzeczywistość... Dopóki człowiek nie przebudzi się z tego zaśnienia w iluzjach o Sobie.
Miłość nie ma żadnego przeciwieństwa, może jednak być zakryta zasłoną utkaną z iluzji - z fałszywych wyobrażeń o Miłości. Tak jak niebo i przestrzeń nie mają żadnego przeciwieństwa, lecz wypełnione są różnymi formami mgławic, galaktyk, chmur, które czasem - gdy postrzeganie staje się lokalnie ograniczone - mogą zasłaniać nieskończoność i przejrzystą wieczność nieba i przestrzeni stwarzając złudzenie ich braku.
Tak samo jest z Miłością: pojawiające się w niej formy z Niej pochodzą, lecz z powodu doświadczania ograniczonej, lokalnej percepcji - jakieś formy mogą Ją zasłonić. Ale wszystkie formy mimo, że nie są trwałe, nie są iluzją, są rzeczywiste, tylko wiara w ich oddzielność od siebie nawzajem i od przestrzeni, w której pojawiają się i znikają, jest iluzją. Iluzją jest myśl (i wszystkie jej pochodne) o oddzielności jakiejkolwiek formy od innych form i oddzielności wszystkich form od nieskończonej, wiecznej przestrzeni Miłości.
Widzenie tego, co jest, takim, jakie jest, jest widzeniem jedności wiecznej niezmienności przestrzeni i zmienności różnorodności wszystkich form w Niej tańczących. Wszystko jest Miłością... A iluzją jest zapomnienie o tym, że wszystkie formy są Jej manifestacją i żadna nie jest od całej jedności wszystkości oddzielona...
A ponieważ wszystko jest z Miłości, wszystko jest Miłością, czasem Miłość doświadcza iluzji o samej Sobie w ograniczonych czasem i przestrzenią formach, które są Jej przejawami. Czas jest pojęciem abstrakcyjnym ograniczającym przestrzenność Siebie, które umożliwia doświadczanie iluzji jako rzeczywistości. Przyjęcie wiary w realność miar czasu i ograniczeń form stwarza iluzję odrębności. Miłość zaś jest ponadczasowa, bez wieku, bez względu na zdarzenia i doświadczenia czy to iluzji czy Rzeczywistości, którą Jest.
Ty i Ja zawsze jesteśmy Miłością (Świadomością, Jaźnią, Duchem, Sobą) bez względu na to, czy tego chcemy czy nie chcemy, czy jesteśmy tego świadomi czy nieświadomi, czy doświadczamy iluzji o Sobie czy Rzeczywistości - Rzeczy (Form) w Istocie (Sobie).
piątek, 15 maja 2026
ZAKOCHANIE ILUZJĄ MIŁOŚCI w ŚWIECIE DOŚWIADCZANIA ILUZJI ODRĘBNOŚCI
czwartek, 14 maja 2026
UMIŁOWANIE PRAWDY
Kiedyś zainicjował się we mnie proces prześwietlania oszustw i trików umysłu (świadomości doświadczającej iluzji oddzielenia), według których działałam, a byłam ich nieświadoma. I oddałam się temu procesowi rozpoznawania i uświadamiania różnych wzorców myślowych i działania, który trwał przez lata. Te wzorce to myśli - poglądy, które w dzieciństwie i młodości przyjęłam nieświadomie jako prawdy o sobie, o innych, o świecie itd. A potem według nich nieswiadomie działałam jak marionetka odgrywająca napisaną przez kogoś (jakichś innych) rolę
Rozpoznawanie tych wzorców i uświadamianie ich bywało na początku bardzo bolesne, ale potem pojawiła się nawet "dziecięca" ciekawość: co jeszcze może się ujawnić, uświadomić, prześwietlić? Miłość jako umiłowanie prawdy wiele lat temu stała się dla mnie drogowskazem. Nie miłość bezwarunkowa kontra warunkowa, ale miłość wszechogarniająca i wszechprzenikająca.
Tak, w swej istocie wszyscy jesteśmy niewinni, ale w trakcie przebudzania do prawdy odkrywa się, że kłamstwa nie są wyrazem miłości, lecz jej braku. Ulegając iluzji odrębności zapominamy, że jako istoty ludzkie doświadczamy tego, w co wierzymy, bo to w co wierzymy kreuje nam światy do doświadczania. Zdarza się więc, że sami siebie oszukujemy nieświadomie. I kłamiemy dla jakichś korzyści ja - "ego" albo ze strachu przed obnażeniem jakiejś części tego ja - "ego" w obronie ja - "ego", albo dla wygody, "świętego spokoju" czyli w rezultacie nadal dla jakiejś korzyści. To są przejawy umiejętności "mistrzunia iluzji", ja - "ego".
Takie rozpoznania są w zasobie moich doświadczeń, które prowadzą do ZROZUMIENIA zasad działania zakłamanego świata tworzonego przez to, w co ludzkie istoty uwierzyły w procesie wychowywania w takim świecie - śnie. I właściwie wtedy jesteśmy śnionymi przez taki świat - sen "marionetkami". Utożsamieni z rolami, które odgrywamy nieświadomie, nieświadomie utrzymując kreację zakłamanego świata - snu.
Zawsze doświadczamy takiego świata - snu, jaka jest nasza prawda na dany moment. I czasem dany jest nam wybór: podążać za prawdą, która z nami rezonuje albo z jakichś powodów (iluzorycznych korzyści) poddawać się prawdom głoszonym przez innych. Którąkolwiek z takich względnych prawd akceptujemy, ona zawsze przekształca się w nasze doświadczenia. A życie te prawdy weryfikuje. I poznajemy, czym te nasze prawdy są, jak działają... A uświadamianie ich i zrozumienie prowadzi do wyzwolenia z ograniczeń, które tkały.
Każdy moment może precyzować naszą prawdę i umożliwia otwieranie się na coraz bardziej nieograniczoną prawdę - jeśli jest nam to dane. Życie w zgodzie z prawdą, która może ulegać zmianom, może być redefiniowana i stawać się coraz bardziej nieograniczona, jest manifestacją wolności i miłości Jaźni, Ducha.
sobota, 25 kwietnia 2026
"PRZEBUDZANIE", EKSPANSJA ŚWIADOMOŚCI,
„Przebudzenie” ze snów o oddzieleniu ja od Ja-źni, (Jedni wszystkiego, wszystkości, całości, Ducha) i jej źródła to doświadczenie, którego następstwem bywa wielka zmiana, jak „kwantowy przeskok”. To proces uwalniania Się od doświadczania światów - snów, w których iluzja oddzielenia uznawana jest za prawdę.
Doświadczanie "przebudzania" może się powtarzać co jakiś czas i sprowadzać umysło-ciało do coraz głębszego samozrozumienia, samo-świadomości. Wielka zmiana dokonuje się "kroczkami kwantowymi". Za każdym razem jest to inicjacja - przejście do kolejnego „etapu” istnienia, bycia, stanu samoświadomości i postrzegania zjawisk. Inicjacja umożliwiająca manifestację dojrzałości - gotowości do nowego stanu istnienia, postrzegania i nowego sposobu doświadczania.
Zdarza się, że w pewnym momencie kolejne doświadczenie „przebudzania” staje się tak intensywne, że inicjuje głęboką zmianę ku całkiem nowemu sposobowi bycia i postrzegania. Dlatego umysło-ciało w każdym takim doświadczeniu "szaleje, wariuje"... Ograniczony umysł popada w chaos, a ciało doświadcza kumulacji „przedziwnych” symptomów.
Ograniczony umysł czyli to, z czym "ja" jest utożsamione, a nie było świadome tego utożsamienia, szaleje za każdym razem, kiedy następuję doświadczenie odzierające taki umysł z kolejnych warstw iluzorycznych wyobrażeń o sobie, o innych i o świecie. A to wyobrażenia i projekcje umysł wcześniej nauczył się postrzegać jako jedyną rzeczywistość.
W takim stanie doświadczania "przebudzania" umysłowi zostaje odebrana jego podstawowa funkcja w świecie - śnie o oddzieleniu od całości jaźni – potrzeba ciągłego kontrolowania zjawisk swoimi interpretacjami i podejmowania prób zarządzania tym, co się wydarza. Tak zaprogramowany umysł do tych funkcji nie jest w stanie na przykład uznać prostego, bezmyślnego (bez myśli) stanu bycia - obecności (samoświadomego istnienia Jestem) jako rzeczywistości. ('Tak jak głowa odwrócona tyłem do źródła światła nie jest w stanie zobaczyć źródła światła i widzi tylko swój cień, tak umysł, który nauczył się interpretować tę obecność jako nieobecność, nie jest w stanie dostrzec ani zrozumieć tej obecności.') Chyba, że jakieś doświadczenie "zatrzęsie" i naruszy strukturę takiego umysłu.
Tak zaprogramowany umysł – ja wierzy, że źródło światła istnieje gdzieś poza, wierzy, że od tego światła i jego źródła wraz z ciałem pozostaje oddzielony. Dlatego gdy następuje doświadczenie "przebudzenia" z iluzji - umysł może być nawet przerażony.
Dopiero oswajanie umysłu z tym doświadczeniem sprawia, że umysł jest przestrajany, a przerażenie stopniowo zamienia się w lęk, a następnie w ciekawość. I tak tworzy się nowy sposób postrzegania umysło - ciała w procesie przestrajania. To jednak wymaga przede wszystkim intencji: uczciwości wobec siebie i zaufania do procesu, otwarcia na nieznane. Wtedy proces ten prowadzi do przestrojenia umysło-ciała przez samoregulację i samonaprawę (w tym między innymi układu tzw. nerwowego).
Forma ludzkiego ciała - ten "rozregulowany" wcześniej „odbiornik” - dostraja się do nowego stanu i sposobu istnienia, doświadczania i wyrażania z tej nowej perspektywy postrzegania. Umysło-ciało potrzebuje dostrajania się do funkcjonowania i działania z nowej perspektywy.
Kiedy umysł – ja utożsamiony z ideą oddzielenia od całości Jaźni funkcjonuje w ramach nieuświadomionych konfliktów wewnętrznych, wewnętrznego „rozdarcia”, próbuje przełożyć jakiś wgląd przekraczający jego „dualne postrzeganie” np. dobra i zła na jakiś własny obraz Jaźni, to w rezultacie tych starań tworzy bałagan, popada w chaos. Gubi się w paradoksach. Może nawet interpretować to doświadczenie jako rozpadanie się, burzenie całego świata. I popadając w chaos zaczyna interpretować wszystko, co postrzega jako bezsens i umysło-ciało popada w apatię albo przygnębienie tzw. depresję. To oznaka, że umysł nie radzi sobie z interpretacją "jasności" doświadczenia „przebudzenia”, bo nie jest w stanie tego doświadczenia w pełni przetworzyć. I dlatego umysł domyślnie przyjmuje narrację wyczerpania, a układ nerwowy wraz z całym ciałem podąża za tą interpretacją umysłu. Wtedy bezpieczną przestrzeń dla takiego stanu umysło-ciała może stworzyć skupienie uwagi na obserwacji. Ważne jest stworzenie bezpiecznej, neutralnej przestrzeni obserwującej bez oceniania i oczekiwań.
Jeśli
jest już samoświadome, że nie ma "konieczności"
porzucenia umysło-ciała w poszukiwaniu ulgi (tym są na przykład próby samobójcze albo narkotyki czy tzw. leki antydepresyjne), lecz "koniecznością" jest przyjęcie, przeżycie i "wybrzmienie" każdego takiego doświadczenia - świadome przeżycie w sobie każdego takiego doświadczenia aż do jego naturalnego wygaśnięcia. Umysł teraz będzie potrzebował bardziej precyzyjnych metafor. (Jak do
pisania poezji o prozie życia.
) I wtedy możliwym - dostępnym staje się urzeczywistnienie „nowego
JA”. Takiego JA, które będzie działać w oparciu o harmonijną "mapę" umysłu, dzięki której także układ
nerwowy zrekonstruuje swoje procesy neurochemiczne i znów
umysło-ciało będzie mogło działać w harmonii. To możliwe, gdy
na przykład umysł odkrywa:
* mogę być miłością i doświadczać radości życia – jestem miłością,
* mogę działać w miłości wiedząc, że wszystko jest wzajemnie ze sobą powiązane – wszystko jest jedną Jaźnią,
* mogę być świadoma, że wszystkie formy są istotne dla Jaźni i współzależne,
* mogę kierować się ciekawością badacza zjawisk i rozpoznawać powiązania przyczyn i skutków działania - jak one wpływają na jako całość,
* mogę być odpowiedzialną manifestacją nowego sposobu działania,
* mogę obserwować myśli i słuchać ciała, jego reakcji na to, co się wydarza i przyjmować taniec energii bez przywiązywania się do myśli i koncepcji, które już ze mną nie rezonują i płynąć swobodnie z prądami Jaźni,
* mogę słuchać tego, co nazywam intuicją i podążać za tym, co intuicja podpowiada.
* mogę ufać tańcom Jedni w nowej relacji ze wszystkością i każdym bytem... i zawsze wybierać to, co ze mną rezonuje.
Forma ludzkiego ciała - ten wcześniej „odbiornik” staje się "generatorem". I umysło-ciało JA może zacząć przeżywać życie jak poezję. Poezja tak jak miłość może pomieścić w sobie wszystkie doświadczenia, nawet najbardziej skrajne, najbardziej ekstremalne... już bez interpretacji, z zaciekawieniem przyglądając się pięknu kolejnych wglądów, rozpoznań albo ich braku. Teraz proza życia staje się poetycką metaforą. Bo umysł – JA może zmienić siebie w metaforę Prawdy. A życie dla umysło-ciała JA staje się sztuką Istnienia w Jedni z Jaźnią w każdym doświadczeniu,w miłosnej relacji z Wielkim Duchem i Źródłem Źródeł...
Inwolucja (kurczenie ku doświadczaniu coraz większych samoograniczeń form, "zniewolenia") i ewolucja (rozprzestrzenianie ku doświadczaniu coraz większej swobody, "wolności") są jak wdech i wydech Absolutu - Wielkiego Ducha.
piątek, 10 kwietnia 2026
INICJACJE W PROCESIE DOJRZEWANIA
Niemożliwe jest doświadczanie przyjaźni ani miłości, gdy nie ma otwartości na ekspansję samoświadomości, samopoznanie - rozpoznawanie iluzji fałszywych wyobrażeń o sobie i dojrzewanie istoty poprzez doświadczenia w skafanderkach ludzkiej formy.
Bycie w przyjaźni to wspólne bycie (w) przy Jaźni. To relacja oparta na szczerości, uczciwości, zaufaniu, szacunku. PrzyJaźń nie jest wyrazem iluzorycznych wyobrażeń opartych na fałszywych przekonaniach, które zasłaniają prawdę o miłości przyJaźni. Przyjaźń jest wyrazem miłości. Miłość PrzyJaźni to samoświadomość Jedni. Przejawami Jedni są wszystkie skafanderki form ludzkich ciał.
Kiedy skafanderkowe "ja" ulega iluzji oddzielenia, realizuje i doświadcza iluzji miłości, iluzji przyJaźni, iluzji rzeczywistości. Dopiero otwarcie na ekspansje samoświadomości ujawnia te iluzje, które są przyczynami doświadczeń iluzorycznej chwilowej szczęśliwości i cierpienia.
Gdy iluzje rozwiewają się, Rzeczywistość ujawnia prawdę i piękno istnienia w relacji miłości przyJaźni ze sobą - Jednią wszystkości.
Przyjaźń i miłość i wzajemność są nieosiągalne, gdy "ja" wierzy w fałszywe przekonania o miłości przyjaźni i wzajemności. Istota doświadczająca istnienia poprzez kreację skafanderkowej ludzkiej formy "Ja" dojrzewa, kiedy zaczyna dostrzegać iluzje fałszywych wyobrażeń o miłości, przyjaźni i wzajemności.
Ale proces dojrzewania bywa trudny, bo wymaga kolejnych "inicjacji" w otwartości na nieznane. I tak jak w wielu tradycjach rdzennych ludów, które miały znacznie głębsze połączenia z Naturą i Duchem (pozamaterialnym istnieniem) niż współczesny człowiek, inicjacje bywają bolesnymi doświadczeniami. Są jednak niezbędne w procesie dojrzewania.
Każda inicjacja jest doświadczeniem konfrontacji z kolejną warstwą fałszywych wyobrażeń o sobie, pod którymi ukryta jest prawda. To, co wydaje się straszne i trudne do przejścia, zanika w trakcie procesu inicjacji ujawniając coraz głębsze wglądy i rozpoznania. Dojrzałość odkrywa prawdę i piękno Rzeczywistości - rzeczy w istocie...
piątek, 3 kwietnia 2026
O EKSPANSJI SAMOŚWIADOMOŚCI I PROCESACH ZMIAN...
Znajomość jakiegoś proroctwa (czy czyichś dalekosiężnych planów albo narracji) nie jest jednoznaczna z koniecznością doświadczania tego proroctwa czy planów lub narracji. Znajomość jakiegoś proroctwa nie powoduje, że musi ono spełnić się w twoim czy moim doświadczeniu.
Istnieje obecnie wiele różnych proroctw dotyczących tego okresu czasu na Ziemi. Są bardzo różne proroctwa, jakby były całkowicie różnymi scenariuszami tego, co ma - może wydarzyć się w ziemskim świecie na planecie Ziemia. Nie każde proroctwo rezonuje z każdym... A każdy może rezonować z innym proroctwem zgodnie z "oprogramowaniem", jakiego doświadcza czyli z tym w co wierzy i z jakimi przekonaniami jest utożsamiony (identyfikuje się).
Rozpoznawanie i ujawnianie owego "oprogramowania" i wynikających z niego ograniczeń, rozpoznawanie i ujawnianie się tego, co było ukrywane (nieuświadomione) przez tysiące lat - wszystkich iluzji o rzeczywistości, wszystkich fałszywych wyobrażeń o sobie ograniczających samo-świadomość - jest wyrazem ekspansji samoświadomości.
Niektórzy ludzie przechodzą obecnie przez bardzo trudne doświadczenia. W różnych rejonach na Ziemi trwają wojny i konflikty "interesów". Ale też w różnych miejscach na Ziemi istoty ludzkie (świadomość doświadczająca w formach ludzkich ciał) przechodzą procesy oczyszczania zbiorowego bólu, cierpienia, traum itp. związanych z doświadczeniami przodków (trwających przez tysiące lat) i z obecnymi doświadczeniami istot ludzkich żyjących na Ziemi. To oczyszczanie jest nieuniknioną częścią procesu transformacji - dojrzewania istot ludzkich i ekspansji samoświadomości, który trwa mimo... a może raczej dzięki i pod wpływem ujawniania coraz głębszego "cienia" ludzkości. To ujawnianie umożliwia uświadamianie tego, co było ukryte przez tysiące lat.
Mamy do czynienia z czymś, co można by nazwać przeskokami osi - linii czasu. "Stary" świat, w którym wciąż od tysięcy lat toczą się wojny, holokausty, zbrodnie, konflikty, walki itp. staje się coraz bardziej szalony, a jednocześnie coraz bardziej ujawnia się i obnaża "natura" tego "starego" świata.
Jednak obecnie - gdy pojawiają się sytuacje, które wydają się kierować w jakimś określonym kierunku - następują niespodziewane, zaskakujące zwroty akcji w innym kierunku. Różne sposoby działania, które były skuteczne do tej pory, nagle okazują się nieskuteczne. A relacje międzyludzkie, które były nieszczere, rozpadają się. Różne podejmowane akcje nie przynoszą już oczekiwanych rezultatów, a reakcje na te akcje coraz bardziej zaskakują i będą zaskakujące coraz bardziej. Będą też coraz trudniejsze do przewidzenia.
Zwroty akcji, zaskakujące reakcje i zmienność kierunków to przykład "przeskoków osi - linii czasu". Dla jednych wygląda to na ujawniający się coraz większy chaos budzący coraz większy strach, napięcia, eskalacje emocji i konfliktów, dla drugich jest to manifestacja eskalacji prowadząca do rozpadu "starego" świata. Dla tych drugich ważne jest, by dbać o uważne utrzymywanie w sobie spokoju, harmonii i równowagi. Najistotniejsza teraz jest uważność, by nie ulegać temu, co wciąga w konflikty i dbanie o to, by nasza energia nie zasilała już "starego" świata.
Wszystko będzie się zmieniać coraz szybciej. Coraz bardziej zaskakujące zmiany będą następować. Dlatego dla tych, w których świadomość ekspanduje, najważniejszym sposobem działania jest nie-działanie w konflikcie z tym, co na zewnątrz i przede wszystkim pozostanie obserwatorami. Wówczas wszystkie nasze działania mogą płynąć ze stabilnego centrum - ciszy serca, miłości źródła (boskiej miłości), z natchnienia Ducha, a nie pod wpływem emocjonalnego chaosu zasilającego konflikty. Dzięki temu z naszego centrum mogą wyłaniać się nowe jakości relacji, które będą stanowiły podstawę "nowego" świata wyłaniającego się spoza chaosu "starego". Wewnętrzny balans, harmonia stają się manifestacją ekspansji samo-świadomości i takich wibracji energii, które przesuwają ku całkiem innemu sposobowi doświadczania i działania...
Jeśli otwieramy się na ekspansję samo-świadomości, oddajemy się temu procesowi, otwieramy się jednocześnie na nowe jakości współistnienia. Nasze ciała potrzebują dostosować się do nowych wibracji energii i nowego sposobu doświadczania. Dlatego proces ten bywa "trudny", a momentami może być nawet bolesny zarówno na poziomie fizycznym i psychicznym. Ważne, by ufać intuicji w otwartości na nieznane.
Temu procesowi może towarzyszyć dezorientacja. Chodzi o to, że doświadczanie nowych stanów istnienia (np. błogości czy radości bez żadnego konkretnego powodu) przestaje być możliwe do wyrażenia "starymi sposobami komunikacji". A stare zasady, zwyczaje, reguły, nawet prawa i sposoby działania przestają mieć znaczenie. Racjonalizacja doświadczeń jakby "nie z tego świata" traci sens. To właśnie są objawy "przeskoków kwantowych" między "starymi "i "nowymi" stanami istnienia, które są różnymi sposobami doświadczania tego, co zwykle nazywamy rzeczywistością. Nie rozumieją tego ci, którzy jeszcze w pewnym sensie nie są na to gotowi.
Te doświadczenia "przeskoków kwantowych" nasilają się i stają się doświadczeniem coraz większej liczby istot ludzkich, ponieważ ulegają w nich rozpadowi stare wzorce myślenia i działania. Odczuwanie silnych, intensywnych energii będzie coraz bardziej świadome i coraz mniej bolesne. Ekspansja samoświadomości będzie kierować ku coraz większej odwadze działania zgodnego z nowymi wzorcami jakby "nie z tego świata". Z tego powodu może być jeszcze odczuwana dezorientacja, ponieważ gdy następuje "rozdzielanie światów"; przenikają się one wzajemnie i będą się przenikać jeszcze przez jakiś czas. Ich przenikanie powoduje dezorientację. Ta dezorientacja jest naturalną częścią procesu intensywnego uwalniania i oczyszczania (z) przeszłości czyli uwalniania z przywiązania do wzorców (myślenia i działania) "starego" świata i utożsamiania z nimi.
Dlatego też nasza telepatyczna intuicja, która jest całkowicie naturalną cechą (zakrytą przez wzorce "starego świata"), może teraz ujawniać się i wzrastać. Tak jak samoświadomość.
Ta część w nas - nasza naturalna umiejętność, która intuicyjnie wyczuwa prawdę i może komunikować się pozasłownie z innymi formami, będzie się rozwijać i łączyć nas poprzez rezonans nowych wibracji energii. Jeśli teraz czujesz się osamotniona/y, to dzięki temu rezonansowi przestajesz odczuwać osamotnienie, a zaczynasz odczuwać coraz większą miłość i zrozumienie dla różnych zjawisk "starego" świata. I przestają mieć znaczenie idee, koncepty, przekonania, proroctwa, plany, narracje, opinie i oczekiwania innych, którzy nie rozumieją jeszcze, czym jest proces ekspansji samoświadomości.
To zrozumienie prowadzi do wyzwolenia od "starego" świata. Intuicja jest naszym naturalnym darem, więc także intuicja "telepatyczna" będzie się rozwijać. Intuicja jest naszą "inteligencją serca". Dzięki niej poczujesz, że możesz być sobą w tym świecie. Będziesz obserwować kiedy i w jakich okolicznościach możesz już być sobą, a kiedy jeszcze coś blokuje bycie w pełni sobą. Rozpoznając te blokady i uwalniając je w sobie otwieramy się na coraz bardziej odważne wyrażanie prawdy serca i tego, na co wskazuje nasza intuicja.
Emocje i uczucia gniewu, smutku, żalu - gdy się aktywują - są jak drogowskazy - pokazują kierunek, w którym warto skierować uwagę, by możliwe było samouświadamianie i rozpoznanie tych blokad w sobie, uwalnianie ich i odzyskiwanie zablokowanej energii. Odzyskana energia wzmacnia odwagę wyrażania prawdy serca i dokonywanie zmian w procesie ekspansji samoświadomości.
Jeśli czujesz, że w twojej głębi coś pragnie zmiany, oddaj się zmianom, działaj, płyń z tym prądem, ale nie rób nic, kiedy nie czujesz, że potrzeba działania wynika z intuicyjnego czucia czyli z głębi siebie, z potrzeby bycia prawdziwym, samoświadomym sobą.
W głębi serca, w naszej istocie, esencji wszyscy jesteśmy Miłością wszechogarniającą i wszechprzenikającą. Wyrażanie siebie z głębi serca ma zdecydowanie inną jakość niż pozostawanie w konflikcie z otaczającym "starym" światem i jego przejawami (z powodu przywiązania do wzorców myślenia i działania tego "starego" świata). Tak samo ekspansja samoświadomości jest różna od świadomości ograniczonej i utrzymującej (tak zwaną duszę wraz z ciałem) w nieświadomym wewnętrznym skonfliktowaniu skorelowanym (współbrzmiącym w rezonansie) z zewnętrznymi konfliktami "starego" świata. Ekspansja samo-świadomości uwalnia istotę (duszę wraz z ciałem) od doświadczania cierpienia, jakie oferuje "stary" świat. Na tym między innymi polega różnica między jakością doświadczania "nowego" i "starego" świata. Zmienia się sposób doświadczania.
poniedziałek, 23 marca 2026
MĄDROŚĆ = MIŁOŚĆ = SAMOŚWIADOMOŚĆ ISTNIENIA
poniedziałek, 16 marca 2026
TANIEC PRZEJAWÓW...
Uczucia, emocje, myśli...
jak kolorowe wstążeczki tańczą
poruszane prądami wiatru...
wszechwiecznego oceanu... świadomości.
Uczucia, emocje, myśli
jak zmarszczki na falach energii
wibrującej w nieskończonej
i wiecznej przestrzeni... świadomości;
obserwowane zbiegają się w punkt
i znikają albo... rozwiewają się
w drodze powrotnej do swojego źródła...
jak dźwięki w bezbrzeżnej ciszy...


