poniedziałek, 23 marca 2026
MĄDROŚĆ = MIŁOŚĆ = SAMOŚWIADOMOŚĆ ISTNIENIA
poniedziałek, 16 marca 2026
TANIEC PRZEJAWÓW...
Uczucia, emocje, myśli...
jak kolorowe wstążeczki tańczą
poruszane prądami wiatru...
wszechwiecznego oceanu... świadomości.
Uczucia, emocje, myśli
jak zmarszczki na falach energii
wibrującej w nieskończonej
i wiecznej przestrzeni... świadomości;
obserwowane zbiegają się w punkt
i znikają albo... rozwiewają się
w drodze powrotnej do swojego źródła...
jak dźwięki w bezbrzeżnej ciszy...
piątek, 6 marca 2026
MOŻESZ ŻYĆ W RAJU NA ZIEMI...
Chcesz żyć w Raju na Ziemi? To proste:
Nie kłam, nie kradnij, nie pożądaj, nie wywyższaj się ani nie poniżaj, nie osądzaj siebie ani innych, kochaj Siebie we wszystkim i wszystko w sobie. Obserwuj, studiuj, badaj, poznawaj. A zaczniesz widzieć i rozumieć zjawiska i działania takimi, jakie są bez filtrów znieksztalcenia fałszywymi wyobrażeniami o sobie, o innych i o świecie.
Ufaj Źródłu Wszystkiego i wybaczaj wszystko... kłamstwa, kradzieże, pożądanie, wywyższanie, poniżanie, osądy, nienawiść, zbrodnie... To one są przyczyną ludzkiego cierpienia. Jeśli cierpisz, to znaczy, że wciąż współuczestniczysz w zadawaniu cierpienia innym i sobie. Tym zrozumieniem ujawnia się w tobie boska mądrość. Ta mądrość jest zrozumieniem, jakie atrakcje oferuje ten świat - sen fałszywych wyobrażeń o sobie. Tu każdy uczy się w procesie wychowywania norm funkcjonowania w tym świecie czyli jak w nim przetrwać, jak z niego korzystać i w rezultacie uczy się także, jak być w mniejszej lub większej skali kłamcą, złodziejem, manipulatorem...
Czy ktoś jest większym czy mniejszym kłamcą od innych, nie ma żadnego znaczenia. Kłamstwo czynione w imię tzw. dobra (nawet "najwyższego") jest tym samym, co kłamstwo czynione dla interesu. Czy ktoś mniej czy więcej kradnie, oszukuje czy dokonuje manipulacji, czy ktoś popełnia mniejsze czy większe zbrodnie też nie ma znaczenia. Każda kradzież jest kradzieżą, każde oszustwo jest oszustwem, każda manipulacja jest manipulacją, każda zbrodnia jest zbrodnią.
Każdy złodziej, kłamca, oszust i zbrodniarz potrafi racjonalizować i usprawiedliwiać swoje kradzieże, kłamstwa i zbrodnie. Dopóki nie uświadomi sobie, co czyni innym i sobie.
Niektórzy nie są nawet świadomi, że oszukują, kłamią i kradną. Inni są świadomi, ale wierzą, że to sprytne, że w taki sposób dbają o siebie i o bliskich. Ale jedni i drudzy zasilają swoja energią i działaniami świat - sen, w którym nieuczciwość jest normą, jakby to był główny wzorzec, wzór leżący u podstawy struktury tego świata - snu. Bez uświadomienia sobie tego, co czynię sobie i innym, nie ma możliwości wyzwolenia się od zasilania takiego świata. Ale można żyć na Ziemi niezasilając go swoją energią, myślami i czynami, wtedy można żyć w Raju na Ziemi...
Ufaj Źródłu Wszystkiego, ufaj Źródłu w sobie, bo Jesteś Tym.
"Jako w Niebie tak i na Ziemi..."
W jakiego boga wierzysz, taki świat tworzysz i takie stają się twoje doświadczenia. Gdy twój bóg jest okrutny, żyjesz w okrutnym świecie, pełnym zbrodni i sam jesteś naczyniem i narzędziem okrucieństwa. Doświadczasz świata okrucieństwa utożsamiając się naprzemiennie z rolą ofiary i oprawcy. A inni dla ciebie też grają odpowiednie role: dla ofiary oprawcę a dla oprawcy ofiarę, dla wywyższonego - poniżanych a dla poniżanego - wywyższonych...
Jeśli wierzysz w boga dobrotliwego, stajesz się naczyniem i narzędziem dobroci. Ale nie zawsze to, co ty uznajesz za dobro, jest dobrem dla wszystkich, więc wszystkie próby czynienia dobra za wszelką cenę nie zawsze prowadzą do ekspansji dobra. Często bywa odwrotnie: próby narzucania innym swojej wizji dobra prowadzą do konfliktów a nawet wojen i zbrodni.
Jeśli wierzysz, że bóg jest we wszystkim, to on jest też w tobie, a ty w nim. I tak stajesz się nim we wszystkim...
Każda religia ma swojego boga. Każdy człowiek tworzy go "na swój obraz i podobieństwo" i wierzy w boga istniejącego gdzieś na zewnątrz. A jeśli nie wierzy w boga, to boga zastępuje jakąś ideą -antybogiem. Jednak wszyscy ci bogowie i antybogowie są różnymi przejawami Jednego w każdym i we wszystkim. Każda forma i wszystkie formy są przejawami Jednego. Gdy zdarza się to uświadomienie, Duch, Absolut przebudza formę samoświadomością i sprawia, że forma może pomieścić w sobie wszystkie przejawy Jednego... "Nie jesteś kroplą, jesteś całym oceanem zawartym w kropli." - Rumi
piątek, 13 lutego 2026
CZYM SĄ TAK ZWANE DEMONY I JAKI MOGĄ MIEĆ WPŁYW NA LUDZKIE CIAŁA - SKAFANDRY DUSZY??
Wczoraj usłyszałam, że jeśli relacja partnerska jest oparta na zaufaniu, miłości i przyjaźni, to jest ona poddawana różnym próbom, dlatego do akcji wkraczają demony. "Demony zawsze atakują piękne, wartościowe, wspierające nas relacje. Wciągają w rozmowy, które mają na celu poniżać, oczerniać twoją partnerkę lub partnera. Demony mają zadanie odciągać cię od takiej relacji, podważać zaufanie, wzniecać w tobie konflikty zaburzające przyjaźń, niszczyć szacunek i podsuwać zniekształcone obrazy twojej partnerki lub partnera. To zatruwa miłość, która opiera się na przyjaźni, szacunku i zaufaniu."
Te "demony" to niekoniecznie ;) "inni, źli ludzie". To przede wszystkim "części" ograniczonego ludzkiego umysłu, to myśli generujące konflikty i cierpienie. Myśli, które "animują" ludzkimi istotami, kiedy ludzkie istoty nie są tego świadome. Gdy istota doświadczająca w formie ludzkiej pozostaje nieświadoma tego, że "animują" nią "demony" (myśli destrukcyjne, których nie jest świadoma), wtedy inni ludzie odgrywają dla tej osoby role owych "demonów". Przez innych ludzi manifestują się nasze nieuświadomione, ukrywane przed sobą "demony" - myśli (przekonania) generujące konflikty i cierpienie.
"Demony zatem to myśli, myśloksztalty (przekonania) i powiązane z nimi emocje generujące konflikty i cierpienie. "Demony" "konstruują" albo w pewnym sensie "instalują" w ludzkich ciałach coś w rodzaju "struktury bolesnego ciała".
Chociaż "demony" uwodzą i udają przyjaciół podsuwając różne atrakcje, to odciągają od prawdziwej przyjaźni i miłości do partnera lub partnerki id relacji, która opiera się na przyjaźni. Takie "zadanie" mają w tym świecie "demony". Obiecują różne profity i korzyści. Podsuwają różne obrazy i wizje podsycające pożądanie w twoim "bolesnym ciele". A swoją własną nieuświadomioną "demoniczność" projektują na twoją partnerkę lub partnera.
Prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego z pożądaniem, ale jest przyjaźnią, współbyciem w przy-jaźni. Ta miłość uczy odpuszczania oczekiwań, jest wyrazem zaufania. Ta miłość to bliskość, na której może rozkwitać intymność, także seksualność, która nie jest wzbudzana przez pożądanie. Ta miłość może uzdrawiać nasze "bolesne ciała".
Pożądanie jest rodzajem emocji wynikającej z napięć w strukturze "ciała bolesnego". Pożądanie jest wyrazem rozpaczy i bólu wszystkich ran "bolesnego ciała" ukształtowanego przez doświadczenia ciągłego nieuświadomionego poniżania i upokarzania siebie i innych w różnych relacjach. To także wyraz psychicznego bólu ("bólu duszy") zapisanego w ciele. To ból pochodzący także z doświadczeń przodków, przekazywany z pokolenia na pokolenie jako "bolesne ciało". Pożądanie to nieuświadomiony rodzaj głodu, który zmusza "bolesne ciało" do rozpaczliwej gonitwy za zaspokojeniem tego głodu.
Gdy ulegamy pożądaniu, ani nasze ciała ani psyche nie mogą być uzdrawiane, ale jeszcze bardziej zaczynają "chorować". Struktura "bolesnego ciała" jest wzmacniana. A "choroba" np. intymnych części ciała to informacja, że ciało chciałoby być chronione przed "stosunkami seksualnymi", które wynikają z pożądania. Poprzez "choroby" dusza próbuje przekazać informację o potrzebie uświadomienia przyczyn i skutków tej "choroby". Jeśli te sygnały nie są rozpoznawane, "ciało bolesne" jest poddawane powolnej destrukcji z powodu braku miłości i nieświadomości tego, co czynimy sobie i innym działając pod wpływem "demonów" czyli destrukcyjnych myśli oraz powiązanych z nimi emocji generujących konflikty, napięcia i cierpienie.
Akt seksualny, który wynika z pożądania i napięć w "ciele bolesnym", prowadzi do chwilowego rozluźnienia i stwarza iluzję zaspokojenia tego głodu. Daje chwilowe ukojenie, wytchnienie. Nie zaspokaja jednak tego głodu, ponieważ ten głód może zostać zaspokojony jedynie poprzez odkrycie źródła miłości w sobie. Ta miłość ma moc uzdrawiania "ciała bolesnego" przez wypełnianie go i otulanie miłością w sobie. Wtedy objawia się zrozumienie, że czymś całkiem innym jest świadomy "akt seksualny" - akt mistycznej unii, który jest wolny od pożądania... od aktu seksualnego będącego skutkiem pożądania.
Coraz intensywniej reklamowane szczepionki przeciw tzw. wirusowi hapefał mają służyć zabezpieczaniu ciał przed zarażeniem tym wirusem przenoszonym w trakcie "uprawiania stosunków seksualnych". Ciekawe, na ile rzeczywiście będą one "skuteczne", ponieważ tak naprawdę mają służyć kontynuacji (a nawet intensyfikacji) "uprawiania seksu" z pożądania i utrzymywaniu istot ludzkich w niewiedzy - nieświadomości, jak "uprawianie seksu" z pożądania wpływa na ludzkie ciała. Te szczepionki są wytworem "demonów" ograniczonego ludzkiego umysłu (zwanego także ego).
To nie przypadek, że w tak zwanym okultyzmie akt seksualny jest aktem magicznym, ale "demonicznym" służącym do zaspokajania żądań i życzeń "demonów" ograniczonego ludzkiego umysłu (zwanego ego).
I tak się zdarza. Bez ocen i osądów, ze zrozumieniem te zjawiska mogą być widziane takie, jakie są jako całkiem powszechne w tym świecie. A dopóki nie zostaną dostrzeżone - uświadomione i zrozumiane, niemożliwa jest zmiana tych "wzorców zachowań" i uzdrawianie bolesnych ciał. Ale gdy świadomość swoim "niewidzialnym światłem" przenika coraz głębiej nieświadome, różne zjawiska zaczynają być widziane ze znacznie poszerzonej perspektywy postrzegania takim, jakie są.
wtorek, 10 lutego 2026
Ocenianie (osądzanie i etykietowanie) ogranicza zrozumienie, ponieważ odcina obserwowanie doświadczanego zjawiska od szerszego kontekstu przejawu tego zjawiska. Natomiast im mniejsze ograniczenia, tym szersza perspektywa postrzegania i głębsze zrozumienie... różnych zjawisk.
Obserwacja (zjawisk) bez oceniania jest najwyższą formą inteligencji.
środa, 4 lutego 2026
wtorek, 9 grudnia 2025
środa, 26 listopada 2025
SZTUKA ŚNIENIA SZTUKĄ ŻYCIA
Kiedy doświadczamy prawdy, wszystkie kłamstwa, w które wierzymy, nie mają szans na przetrwanie. Potrzeba wielkiej odwagi, żeby stawić czoła - zobaczyć - uświadamiać sobie wszystkie kłamstwa, to wszystko, w co wierzymy. Kiedy odkrywamy, że nie jesteśmy tym, w co uwierzyliśmy, tym co sobie wyobrażaliśmy na własny temat, fundament całej naszej rzeczywistości zaczyna się walić. Cała nasza historia, wszystkie historie tracą swoje znaczenie i jest to doświadczenie przerażające.
Nawet, gdy znika już ten strach, gdy prawda objawia się i jest doświadczana, nadal musimy jakoś w tym świecie funkcjonować. Ale możemy całą naszą historię napisać od nowa bez tych wszystkich kłamstw - iluzji, fałszywych wyobrażeń o sobie, których nauczyliśmy się od innych ludzi w tym świecie. Te wyuczone kłamstwa wreszcie przestają rządzić i zawiadywać naszym życiem.
Wszyscy jesteśmy Artystami (WIELKIEGO, ŚWIĘTEGO) Ducha, Artystami Życia, ale istnieją jakby dwa rodzaje artyzmu: są artyści, którzy tworzą historie w sposób nieświadomy używając kłamstw, samooszukiwania, śniąc sny innych i doświadczając tych snów jako rzeczywistości oraz artyści, którzy odzyskują świadomość i tworzą historie zgodne z prawdą jedności całego jestestwa... z Miłością i w Miłości.
Sztuka śnienia jest sztuką życia. Wszystko, co myślimy, mówimy, piszemy, wyrażamy, robimy, jest wyrazem Sztuki Życia. A Życie, istnienie, śnienie jest nieskończone...
niedziela, 23 listopada 2025
ŚWIADOMY WYBÓR
czwartek, 13 listopada 2025
MĄDROŚĆ ZWIERCIADLANA
Mądrość lustrzana objawia się, gdy energia myśli generująca gniew i złość zostaje oczyszczona (przetransformowana w mądrość - ponadintelektualne zrozumienie). Gniew i złość są jak zabrudzenia na lustrze, które zniekształcają lustrzane odbicia. Zniekształcają klarowność widzenia tego, co jest, takim jakie jest.
Myśli, które generują emocje gniewu i złości to myśli osądzające powiązane z oczekiwaniami, że coś powinno być inne niż jest. To myśli, które utrzymują w przekonaniu, że ktoś lub coś może zranić tzw. ego czyli ja doświadczające iluzji oddzielenia od Siebie - źródła wszystkiego, całej kreacji, całego s-tworzenia, jestestwa. To myśli, które utrzymują w przekonaniu, że coś nie powinno być takie, jakie jest, że powinno być inne. Takie myśli uniemożliwiają działanie mądrości lustrzanej czyli świadomego czystego umysłu.
Mądre działanie - działanie mądrości lustrzanej jest działaniem całkowicie adekwatnym do sytuacji, która jest widziana taką jaka jest, bez jakichkolwiek zniekształceń.
Czasami tylko myślimy, że działamy ze współczuciem, ale nie jest to mądrym działaniem. Jak w opowieści o człowieku, który widzi zmagania motyla próbującego wydobyć się z kokonu, więc człowiek niby z dobroci i współczucia rozrywa kokon, a motyl umiera, bo nie był gotowy na wyjście z kokonu. Albo jak w opowieściach o ludziach, którzy dla osiągnięcia jakichś korzyści, dla własnych interesów udają dobroć przed innymi albo/i nawet przed sobą.
Gdy nie widzimy jakiejś sytuacji klarownie, nie patrzymy na nią czystym umysłem sprzed konceptualnego myślenia. Bycie zawsze dobrym według czyichś oczekiwań nie jest działaniem zwierciadlanej mądrości czystego umysłu. Bo nie zawsze bycie dobrym jest całkowicie adekwatne do każdej sytuacji.
Jeśli nasze lustro jest "zabrudzone", inni, którzy nas denerwują, irytują, złoszczą i uaktywniają w nas złość czy gniew, także sytuacje, które te emocje uaktywniają są obrazami wskazującymi na "zabrudzenia" naszego lustra. Te zniekształcają postrzeganą przez nas rzeczywistość. Te zniekształcenia są przejawem naszych iluzorycznych wyobrażeń o sobie i rzeczywistości. A rzeczywistość jest, jaka jest, iluzją są jej zniekształcenia malowane przywiązaniem do myśli wzbudzanych odczuwanymi emocjami lęku, strachu, gniewu, dumy, zazdrości, które wynikają z wiary w oddzielenie od źródła wszystkiego, całego jestestwa, świadomości we wszystkich formach i poza formami...o Siebie - Jaźni - Self.
Najstraszniejsze "demony" są projekcją "naszego" umysłu. Wierząc w swoje projekcje nadajemy im moc. A one są zniekształceniami tańczącymi na ekranie lustra, cieniami zniekształcającymi rzeczywistość jak... krzywe lustra w salonie wesołego miasteczka. Można powiedzieć, że umysł uwarunkowany i ograniczony przywiązaniem do iluzji fałszywych wyobrażeń o Sobie jest jak lustro, którego powierzchnia jest "zabrudzona, powykrzywiana, zniekształcona". A ponieważ to, co postrzegamy na zewnątrz jest projekcją naszego umysłu, to świat (nasz sen o Sobie) też jest "zabrudzony, powykrzywiany i zniekształcony".
To, co widzimy na zewnątrz, jest odbiciem projekcji tego, co w nas. Czyli to, co na zewnątrz jest tym samym, co wewnątrz. Patrząc na zewnątrz widzimy odbicia własnej projekcji - projekcji umysło-ciała doświadczającego takiego stanu postrzegania jako rzeczywistości swojej własnej iluzji o Sobie.
Czysty umysł jest jak czyste lustro. A cokolwiek pojawia się przed czystym lustrem, lustro przyjmuje to bez dokonywania jakichkolwiek osądów czy ocen, bez oczekiwań, że coś powinno być inne niż się pojawia. Wszystko, co się pojawia, dla czystego umysłu jest takie, jakie jest. I tylko samoświadome czyste lustro odpowiada - reaguje mądrością zwierciadlaną spontanicznie i całkowicie adekwatnie do tego, co się przed nim pojawia. Z czułym współczuciem, serdeczną uważnością... dla Siebie i snów, które Się wyśniwwają.
