sobota, 26 czerwca 2021

TO, CO BYŁO UKRYWANE, BĘDZIE TERAZ UJAWNIANE... cz. 1

No to dziś lecimy... i wywijamy orły... w abstrakcyjnym przelocie przez światy śnione i projektowane dla niektórych przez niektórych ludzi...

TO, CO BYŁO UKRYWANE, BĘDZIE TERAZ UJAWNIANE...

https://m.facebook.com/groups/769576163953569/permalink/809552229955962/

Oto juz mamy pierwsze "objawienia" tego, co do tej pory bylo ukrywane przez rządy "swiatowe" na Ziemi. Oto odpowiedni na dane czasy "mesjasz nauki" obwieszcza: 

"Nanotechnologia wyzwoleniem ludzkości!"

Ludzcy bogowie odkryli "tajemnicę życia" - inżynierię genetyczną oraz możliwości jakie daje manipulowanie na poziomach nanotechnologii genami, DNA, ludzkim ciałem, emocjami, a nawet charakterem i zachowaniem... 

================================================================

Gdy Natura sama zaczela regulowac ilosc ludzi na swiecie stosujàc "naturalnà depopulacje", coraz wiecej ludzi stawalo sie bezplodnych. Ale czlowiek nie potrafil uszanowac tego, co daje mu Natura. Czlek niemajacy zaufania do Natury, chcacy byc madrzejszym od Natury wymyslil zaplodnienie in vitro i poczul sie bogiem. Od tego momentu technologia inzynierii genetycznej zaczela sie baaardzo intensywnie rozwijac...

I oto są pierwsze "proroctwa" o planach udoskonalenia świata i ludzi... głoszone przez przedstawiciela wyznawcow nauki, ktora ma byc narzedziem wladzy, kontroli populacyjnej i bogactwa wybrancow, ktorzy nie zostali przez nikogo wybrani, tylko sami siebie uznali za godnych wladania swiatem i wszystkimi jego zasobami, w tym oczywiscie takze ludzkimi.  

Tak - geny to dla nich "objawiona tajemnica życia". 

A w serialu dokumentalnym "Selekcja nienaturalna" ujawniana jest część wiedzy z zakresu technologii inżynierii genetycznej. I rzeczywiscie mozliwosci, które stwarza manipulacja genami i wymiany genow sa ogromne. Teoria - poki co - zaklada np., ze dziecko moze miec nie dwoje, ale i nawet setke rodzicow, gdyz na etapie blastocysty, przed wprowadzeniem zarodka ludzkiego do macicy (metoda in vitro), moze byc dokonana wymiana genow zarodka, genów pobranych od roznych ludzi. W taki sposob ponoc bedzie mozna tworzyc genetycznie odpowiednio skonstruowane (zaprojektowane) dzieci. Są juz banki DNA różnych ludzi o "wyjàtkowych" cechach, talentach i umiejetnosciach.

Z drugiej strony przez technologie "nadpisania genow" mozna doprowadzic do wymarcia calego dowolnego gatunku na jakims obszarze.

A wprowadzając odpowiednie produkty nanotechnologii (biotech) do ciała, przy użyciu odpowiednich częstotliwości fal magnetycznych (patrz broń elektromagnetyczna) będzie mozna także sterować uczuciami i emocjami ludzi. 

No coz niejaki Bashar kiedys mówił, ze ludzkosc stanie sie w przyszlosci tzw. Szarakami: jesli ludzie zacznà niszczyc planete (Nature) i zacznà mutowac siebie, staną sie tzw. Szarakami - Grey. I ponoć Szaraki tez ostrzegajà ludzkość, by nie podążali ich drogą, jeśli nie chcą powtarzac tego samego eksperymentu, ktory byl ich udzialem. 

Ale niektórych ludzi atrakcyjnosc takiego swiata - snu moze przyciagnac albo zostana zmanipulowani lub uwiedzeni. Dla nich taki swiat - sen stanie sie rzeczywistoscia, ktora bedzie przez nich doswiadczana.  Jednak... nie jest to świat - sen dla wszystkich. 

Nic nie jest dobre ani złe. Jest takie, jakie jest. A tzw. cień z ukrytymi w nim demonami umysłu - gdy się ujawnia to po to, by został dostrzeżony, uświadomiony, przyjęty z miłością i zrozumiany. A zrozumienie prowadzi do wyzwolenia. 

piątek, 25 czerwca 2021

NIEZNANE SKUTKI POPRAWIANIA NATURY

 Tego, co się stanie w tzw. przyszłości, nie wiemy. To nieznane. Wiemy, że ludzki umysł może snuć róźne scenariusze i próbować realizować różne (niby swoje lub czyjeś) plany, ale nie znaczy to, że efekty go nie zaskoczą. 

Oczywiście, że nic nie jest oddzielone od całości. Oddzielenie jest iluzją, ułudą. Jednak doświadczenie iluzji oddzielenia się zdarza.

 (Np. aktor grający jakąś role może tak "zagrać się na śmierć" 😉 i zapomnieć, że to zabawa, gra - tak utożsamić się z odgrywaną postacią, że w scenie walki na miecze może zabić innego aktora. Samoświadomy aktor nigdy tego nie robi. Nie utożsamia się tak z rolą, jest świadom, że nie jest postacią. Samoświadomy aktor także nie boi się śmierci odgrywanej w sztuce postaci.)

Samoświadomy człowiek nie boi się natury i nie ma potrzeby jej udoskonalania i podporządkowywania jej sobie ze strachu przed jej mocą., a jego wszelkie działania wynikają z jedności z naturą wszystkiego i niczego. Jest to jednak rozpoznane dopiero wtedy, gdy doświadczenie iluzji oddzielenia ujawni konsekwencje działań wynikłych z traktowania spektaklu jako rzeczywistości i to jedynej prawdziwej. Tak człek poznaje konsekwencje działań umysłu ograniczonego przywiązaniem do konceptów prowadzących do "wynaturzania natury" czy "zagrywania się na śmierć". Co nie jest ani dobre ani złe. Takie doświadczenia też czasem bywają potrzebne.

Człowiek używający różnych technologii do poprawiania Natury nigdy nie jest w stanie przewidzieć skutków tego, co tworzy. Próbuje planować, przewidywać, ma oczekiwania i cele. Ale efekty twórczości jego umysłu często go zaskakują, ponieważ zakres jego przewidywań jest ograniczony jego oczekiwaniami i fałszywymi (iluzorycznymi) wyobrażeniami o sobie, innych i świecie. Chociaż może nauczyć się czegoś o sobie i twórczości (swego) umysłu w doświadczaniu - poprzez doświadczanie tego, co umysłem (wierząc w pewne koncepty) wcześniej stworzył. Przy okazji 😉 może odkryć, uświadomić sobie skutki swojej ignorancji wyzwalając w ten sposób umysł z takich ograniczeń. Może, ale nie musi.

💗

Jest to, co jest. A to, co jest, jest w JESTEM TYM, CZYM JESTEM - W JA JESTEM.

środa, 23 czerwca 2021

TWORZENIE WIRTUALNEJ RZECZYWISTOŚCI I CENZURA INFORMACJI a NOWY PORĄDEK I NOWY ŁAD

 Różne wybory się dokonują w nas lub są dokonywane przez nas i innych ludzi. Zależnie od przekonań i wiary w to, co ktoś uznaje za prawdziwe, a co nie. Co ktoś uznaje za potrzebne, niezbędne, konieczne, lepsze... I różne bywają powody tych wyborów. 

A zdarza się czasem, że ci, którzy nie zostali wybrani w żadnych wyborach, jakimś sposobem przejmują władzę nad innymi. Np.: różnymi strategiami i manipulacjami zdobywają władzę, bo chcą rządzić innymi czyli narzucać innym swoje wizje, swoje prawdy, swoje interpretacje faktów i swoje wersje rzeczywistości np.: nowego porządku, nowego ładu czyli swoje wizje lepszego świata, życia, zdrowia, praw, zasad itp. Tak się czasem zdarza.

Czy tacy ludzie pozostawiają innym możliwość wyboru? Hmmm. Jeśli nie pozostawiają, znaczy, że nie szanują ani siebie ani innych, ignorują inne wersje prawdy, inne wersje rzeczywistości, inne wizje lepszego świata, życia, zdrowia, praw, zasad itp. Ponieważ są nieświadomi, że te wszystkie prawdy są względne, sami siebie (w iluzji wyobrażeń o sobie) uznają za lepszych, mądrzejszych, doskonalszych, wybranych... Jakby sami siebie "stawiali na cokołach pomników". A wszystkie "pomniki" prędzej czy później i tak są burzone... Przez ludzi, kolejne pokolenia lub Prawa Natury.

Patrząc z szerszej perspektywy na różne zjawiska i działania ludzi w tym świecie od tysięcy lat widać, że zawsze po pewnym czasie to, czego ludzie doświadczają, to tylko i aż konsekwencje wcześniejszych różnych decyzji i wyborów. I niemal zawsze efekty różnego rodzaju form ulepszania świata okazują się inne od wcześniejszych założeń, oczekiwań i przewidywań dla wprowadzanych różnych ulepszeń. Nie spełniają tych założeń, oczekiwań i przewidywań.

Z tej szerszej perspektywy jest zrozumienie, że wszystkie prawdy wynikające z wiary w różne, czasem sprzeczne ze sobą koncepcje stające się przekonaniami, są prawdami względnymi. I zbytnie przywiązanie do takich względnych prawd zawsze stwarza różnego rodzaju konflikty...

Fakty w mediach głównego nurtu państwowych i prywatnych są zniekształcane, zmieniane lub zmyślane, Po to, by ci, którzy w te scenariusze uwierzą, mogli brać je za rzeczywistość. A to iluzja. Gdy ktoś wierzy w te scenariusze oraz w to, co one opisują, stają się one rzeczywistością. Jeśli ktoś wierzy w te informacje, a inne wersje zdarzeń odrzuca jako nieprawdziwe, iluzja staje się jedyną rzeczywistością. 

Każdy ma prawo do uznawania jakichś informacji za fałszywe, wierząc w oceny jakichś autorytetów, a nie weryfikując samemu autentyczności informacji. Każdy może przyklejać komuś różne etykiety. Każdy teź może sam zdecydować, czy jakaś informacja jest prawdziwa dla niego czy nie. A nawet każdy sam może zweryfikować autentyczność różnych informacji. Nie musi, może. Kto zatem potrzebuje cenzury informacji i w jakim celu?

Etykietowanie ludzi i cenzurowanie informacji niezgodnych z czyimiś poglądami, wyobrażeniami, przekonaniami i wiarą w to, co jest prawdziwe, a co nie jest, to są metody manipulacji rzeczywistością.

Ciekawostka taka: Oglądałam na przykład wiele różnych wypowiedzi BillaG. (jednego z producentów szczepionek nowej generacji wykorzystujących zaawansowaną nanotechnologię także inżynierii genetycznej ). I zdziwiło mnie trochę, że nagle zaczęły być usuwane z fejsbuka filmiki z jego wypowiedziami, które potwierdzały np. konieczność wprowadzenia szczepionek bez zakończenia całego cyklu badań (czyli po drugiej fazie) i że wyniki działania szczepionek będą poznane za dwa do sześciu lat. Taki filmik został usunięty przez "niezależnych weryfikatorów" fejsbuka z notatką:"treści podane na filmie są fałszywe". Ciekawe, komu i z jakiego powodu zależy na cenzurowaniu i usuwaniu tego typu wypowiedzi - informacji? Dlaczego filmiki z wypowiedziami BillaG, który dla wielu jest wręcz światowym autorytetem między innymi od szczepionek  oraz pono prezesem organizacji Gavi (także zmian klimatu oraz kontroli populacji), są usuwane z fejsbuka? Czyżby BillG w tamtym wywiadzie "przegiął ze szczerością"? 

Z jednej strony oficjalne media podają, że produkty szczepienne są bezpieczne, bo przeszły przez wszystkie fazy badań. Inne podają, że badania skończą się w 2023 roku. A z drugiej strony na oficjalnej stronie organizacji Gavi *) jest rysunek, z którego wynika, że produkty do szczepień są pomiędzy trzecią i czwartą (ale przed czwartą) fazą badań (eksperymentu). 

Dla mnie nie ma znaczenia ilość autorytetów (np. naukowych) popierających jakiś koncept jako prawdę. No cóż, wielu, choćby 100 albo i milion naukowców z tytułami może popierać koncept nieprawdziwy i się mylić. Gdyż nie ilość naukowców ani ludzi popierających jakieś koncepty decyduje o prawdzie, lecz jakość, poziom i głębia mądrości choćby jednego. Po prostu widzę, jak płytka czasem bywa wiedza ludzi uznawanych za autorytety w różnych dziedzinach życia.

Każdy z nas wierząc w coś (to samo, co inni lub coś innego), mając te same, co inni, podobne lub różne przekonania współtworzy z wraz z innymi taką wersję rzeczywistości, która jest wypadkową wszystkich tych wierzeń (przekonań) wszystkich ludzi.

To w co wierzymy (przekonania) czyli to, co uznajemy za prawdę - prawdziwe, w części jest świadome a w części nieświadome. Im bardziej jesteśmy nieświadomi tego, w co wierzymy, tym głębsze podziały współtworzymy i tym większą energię inwestujemy w utrzymywanie światów konfliktów, walki, kłamstw, oszustw i manipulacji. Im bardziej świadomi jesteśmy tego, w co wcześniej nieświadomie uwierzyliśmy jako prawdziwe, jakie przekonania uznaliśmy za prawdę o sobie, innych i świecie, tym coraz bardziej zbliżamy się do świata Prawdy.

A dzielę się tu takimi refleksjami w wolności od tego, kto i jak to zrozumie lub nie zrozumie.

*) Utworzony w 2000 roku Gavi jest organizacją międzynarodową – Globalnym sojuszem na rzecz szczepionek, skupiającym sektor publiczny i prywatny, którego wspólnym celem jest ratowanie życia i ochrona zdrowia ludzi poprzez zwiększenie sprawiedliwego i zrównoważonego stosowania szczepionek. GAVI ułatwia szczepienia w krajach rozwijających się, współpracując z rządami donatorów, Światową Organizacją Zdrowia WHO, UNICEF, Bankiem Światowym, przemysłem szczepionek zarówno w krajach uprzemysłowionych, jak i rozwijających się, agencjami badawczymi i technicznymi, społeczeństwem obywatelskim, Fundacją Billa i Melindy Gatesów oraz innych prywatnych filantropów. GAVI ma status obserwatora na Światowym Zgromadzeniu Zdrowia. GAVI - Wikipedia

piątek, 11 czerwca 2021

WZGLĘDNE PRAWDY RZECZYWISTE JAK FILM LUB SEN

Coraz częściej wszystko, co czytam, co oglądam, co myślę, wszystko, co do mnie dociera jako wiadomości ze świata, postrzegam jak jakąś... gęstą papkę tkaną z tańczących form energii... Jej wielowarstwowa, wielowymiarowa struktura zawiera mnóstwo różnych jakby filmów, scenariuszy, opowieści, historii... istniejących równolegle poza czasem i czasem przenikających się wzajemnie lub naprzemiennie...

I z tej papki na jakimś ekranie (jakby w przestrzeni, którą jestem) pojawiają się i wyświetlają różne fragmenty tych różnych filmów. 

Oglądając te projekcje nie wiem już, co jest prawdą w tych filmach i czy w ogóle w tych filmach jakaś prawda istnieje... 

Choć różne fragmenty różnych filmów momentami z jakichś powodów wyświetlają się, przyciągają uwagę, a nawet w pewien sposób fascynują...

Jednak widzę-czuję, że prawda niby zawarta w tych filmach jest względna, że zależy tylko od tego, w co (myśli, koncepty, idee o sobie i świecie) każde Ja w formie człowieka (czyli każda postać odgrywająca jakąś rolę w którymś z wyświetlanych filmów w danym momencie) wierzy i tym samym uznaje za prawdę... I to są takie niby względne prawdy.

Gdy pojawia się myśl: "nie wiem", to wszystkie te wyświetlające się fragmenty filmów są widziane i rozpoznane jako nieprawdziwe, iluzoryczne. Prawdziwe wtedy jest tylko to, że jestem... 

Jestem jakby bezforemną, nieopisywalną... przestrzennością, ciszą, którą umownie nazywam świadomością (albo pustką czy brahmanem)... która na przykład w tej chwili jest jednocześnie zmysłowym i pozazmysłowym postrzeganiem... 

Jestem tym czymś-kimś, co-kto nie wie, czym-kim jest poza tym, że jest... To Ja Jestem niewiedzące kim, czym, gdzie ani jak, po co czy dlaczego... Bez pytań i odpowiedzi... Samoświadome istnienia - świadome swego bezforemnego istnienia... także w pojawiających się, tańczących i znikających formach...

A to wszystko, co widzę, co czytam, co oglądam, wszystko, co się wyświetla jako wiadomości ze świata, jako obrazy i zjawiska tego świata, to wszystko jest wypadkową tego, co wcześniej kiedyś przyjęłam, w co uwierzyłam i uznałam za prawdziwe...  

A teraz oglądam wyświetlające się iluzje o sobie... o Ja Jestem... 

Gdy pojawia się myśl: "nie wiem", wszystko (prócz tego, co w tym  momencie - tu i teraz jest odczuwane w sobie i widziane na zewnątrz), wszystkie filmy, scenariusze, opowieści i historie, wszystkie myśli o tym świecie stają się nieistotne. 

I znów ujawnia się przestrzenna cisza poza przestrzenną ciszą (jak istnienie ukryte pod jego wszystkimi opisami) przynosząca spokój i ukojenie... umysłowi i ciału... tej jakiejś formie bezforemnego Ja Jestem doświadczającego najróżniejszych projekcji o sobie...

piątek, 4 czerwca 2021

WOLNA WOLA JEST WOLĄ DUCHA

Wolna wola jest wyrazem Woli Ducha, Źródła. Działa wtedy, gdy człowiek jest całkowicie oddany Woli Ducha, Źródła, całości.

Gdy jesteś w jedni ze Źródłem, masz dostęp do energii Źródła, jesteś zasilany energią płynącą prosto ze Źródła. I otrzymujesz zawsze tyle, ile trzeba na dany moment.

Gdy zaś przez wiarę w fałszywe przekonania o sobie jesteś utożsamiony z tymi przekonaniami, doświadczasz odłączenia od swojego Źródła, żyjesz w iluzji, że masz zablokowany dostęp do energii płynącej z tego Źródła. Wtedy walczysz o przetrwanie, także o wszelkie dobra, które mają zapewnić ci wygodne, bezpieczne życie oraz kontrolę nad sobą, innymi i światem, by móc działać zgodnie ze swoim własnym chceniem lub niechceniem. Chceniem Ja - ego oddzielonego od Źródła. Bo zapomniałeś o sobie i swój dostęp do energii ograniczyłeś oddzieleniem się od swego Źródła i całości siebie. 

To oddzielone Ja bywa zwane ego. Ego nie pamięta, że ma dostęp do Źródła energii, więc... walczy o przetrwanie kradnąc energię innym istotom i wymyslając najróżniejsze sposoby, które pozwoliłyby mu jak najdłużej zatrzymać tę ukradzioną energię.

Takie Ja- ego pasożytuje na innych istotach, kradnie ich energię i żeby nie wiadomo ile jej zdobyło, wciąż mu mało. Szuka narzędzi, które pozwolą na zatrzymanie tego, co udaje się ukraść i zagarnąć. Zapomniało, że cokolwiek jest mu dane, nie jest jego własnością. Że każda istota jest takim samym przejawem Źródła jak ów złodziej energii. Nawet, gdy ta istota także doświadcza zapomnienia o swoim Źródle, doświadcza oddzielenia i także stała się złodziejem energii. A każdy złodziej jest jednocześnie potencjalnym okradzionym. Bo to dwa bieguny tego samego wzorca.

W tym zapomnieniu zaczyna się dążenie do zagarniania i panowania nad jak największymi zasobami energii innych istot. Tak się dzieje w tym świecie. Ale można jedynie kraść i zagarniać energię tylko tych istot, które także doświadczają oddzielenia. Dlatego zasób tej energii jest względnie ogromny, lecz jest też ograniczony.

Jakakolwiek energia ukradziona, zagarniana lub zdobyta manipulacją czy siłą zasila balony ego, które dążą do władzy i kontroli narzucając swoją wolę drugiemu człowiekowi. 

Ego nie używa Prawdy, wręcz ją ukrywa dopuszczając się gwałtu na woli drugiej istoty. W ten sposób ego próbuje też dokonać gwałtu na Woli Ducha, Źródła, gdyż każda istota ludzka jest manifestacją Źródła, bez względu na to, czy jest tego świadoma czy nie jest. Ego uprawia proceder kradzieży energii, ponieważ doświadcza odcięcia od swojego Źródła, doświadcza zapomnienia o tym, Kim-Czym Jest.

Ego kusi, uwodzi kłamstwami, manipulacjami, fałszywymi informacjami, zniekształcaniem percepcji tego, co uznawane jest za rzeczywiste, prawdziwe. A jak to nie działa, stosuje cały pakiet form cenzury, nacisków, nakazów i przymusów... traktując ludzi jak energetyczne zasoby, nad którymi trzeba zapanować, które trzeba wchłonąć do systemu, by zasilać się ich energią. 

Ta energia ma służyć zasilaniu systemu światów ego czyli snów o oddzieleniu w światach - snach traktowanych jako rzeczywistość. W światach walki złudnego dobra ze złudnym złem. 

Głód pochłaniania energii jest niemożliwy do zaspokojenia i nigdy w tych światach się nie kończy, dlatego w takich światach balony ego rosną zasilane kradzioną energią, a gdy nadchodzi taki moment, że osiągają swoje maksimum (bo zasób energii w takim świecie jest ograniczony), z mniejszym lub większym hukiem pękają. Zapis wzorca działania ego jednak pozostaje i wszystko zaczyna się od nowa. 

Jakakolwiek walka ze strukturami i formami takich światów nie spowoduje zmian w tych światach, a wręcz dostarcza dodatkową energię zasilającą ich trwanie.

Świadomość przebudzenia z tego zaśnienia i osadzenia w jaźni kreuje światy, w których nie istnieje potrzeba ingerencji w wolną wolę drugiej istoty ani kradzież energii. Istoty takie mając bezpośredni dostęp do Źródła i jako będące bezpośrednią manifestacją Ducha (samoświadome) są zasilane energią Źródła. Komunikują się z innymi za pośrednictwem Źródła - zgodnie z Wolą Ducha. Dlatego w wolności od rezultatów (opinii, ocen, krytyki i wszelkich reakcji zaśnionych istot) działają niedziałając - to istoty wolne od perspektywy chcenia lub niechcenia czegoś dla siebie. Dlatego postrzegają zjawiska tego świata z całkiem innej perspektywy niż wszystkie zaśnione w nim istoty. Dlatego działają spontanicznie i w natchnieniu z przestrzeni Świata Prawdy i Harmonii, choć nadal posługują się językiem używanym w światach iluzji i kłamstw.

Oczywiście także każdy przejaw tzw. ego działającego w światach oddzielenia ma "przyzwolenie" i  "błogosławieństwo" Ducha na doświadczanie i działanie w tych światach oddzielenia. Jednak Duch nieustannie przywołuje do przebudzenia się Ja na różne sposoby. I przebudzenie następuje, gdy ma nastąpić. 

Z Bhagavad Gity:

*Szukają mnie miliony, lecz tylko jeden mnie znajdzie.*

Ten jeden w tych milionach... 

czwartek, 3 czerwca 2021

ABSTRAKCYJNE LOTY

 Ufff... 

Prze-loty po różnych zakamarkach umysłu ujawniają różniaste sny o sobie... 

Prze-nikane pojawiają się i znikają...

I jest bycie ciszą, ukojeniem po szalonych abstrakcyjnych lotach i przelotach...

kolejny wzdech... 

Czuje się to samo w sobie,

to jak-by nieskazitelne, 

jak-by zawsze prze-budzone,

jak-by nie-do-uchwycenia 

nawet w śnieniach i zaśnieniach 

jest we wszystkich 

snach o sobie... 

Ni-k-to wszędzie widzi siebie...

To rozpoznaje siebie 

w każdym śnie

i w kaźdym śnie

w prze-lotach

wyzwala się

środa, 2 czerwca 2021

PODEJMOWANIE TRUDNYCH DECYZJI AKTORÓW POSIADAJĄCYCH WŁADZĘ

 Zestawienie dwóch wypowiedzi 1. Prezydenta i 2. Prezesa pochodzących z mniej więcej tego samego czasu...

1. "Tu może przyjdzie taki dzień, że 

⚠️ trzeba będzie podjąć takie decyzje, że człowiek sobie nawet nie wyobraża, że musiałby takie decyzje podjąć... dotyczące choćby bezpieczeństwa Rzeczypospolitej. (...) albo umiesz to albo nie umiesz, jak nie umiesz, znaczy że się nie nadajesz."

Musiał z kimś mieć poważną rozmowę. Ale czuje, że się nadaje i już wie, że jak trzeba będzie, to podejmie takie decyzje, że człowiek nawet sobie nie wyobraża... 

2. „Trzeba zacząć od zachęt i przekonywania.

Ale musimy zdawać sobie sprawę, że bez osiągnięcia odporności zbiorowej, a więc zaszczepienia naprawdę dużej części społeczeństwa, nie zwalczymy tej zarazy. A jak tego nie zrobimy, nie wyjdziemy z jej skutków, nie ruszymy do przodu. Troska o oba te elementy jest podstawowym obowiązkiem państwa. Konieczna jest tu rozwaga i ostrożność, ale też i zdecydowanie.

⚠️ Być może trzeba będzie politycznie bardzo dużo zaryzykować, jeżeli zachęty nie wystarczą."

Jeszcze zestawienie takie:

1. trzeba będzie podjąć takie decyzje, że człowiek sobie nawet nie wyobraża.... 

2. Być może trzeba będzie politycznie bardzo dużo zaryzykować, jeżeli zachęty nie wystarczą.

no, ciekawe, ciekawe...

Cytaty:

1. z filmiku https://www.facebook.com/438785199660696/videos/2994566397427286 (Ciekawa jest też dynamika ciała i twarzy postaci w trakcie tej wypowiedzi)

2. z wywiadu do gazety wSieci, 24 maja 2021 roku

wtorek, 1 czerwca 2021

KONIEC STAREGO ŚWIATA. TWORZENIE NOWEGO CZŁOWIEKA UDOSKONALANEGO GENETYCZNIE I ZESPOJONEGO ZE SZTUCZNĄ INTELIGENCJĄ?

 No cóż, czasem zdarza się fala, z którą będąc w przepływie dajemy głębokiego nura... a świadomość przenika różne warstwy umysłu tworzącego różne światy - sny...

No to lecimy... I sprawozdanie z tego lotu w wolności tak się tu jaźni... 

Prowadzone obecnie na świecie na szeroką skalę doświadczenia (eksperyment medyczno-naukowy) z "wy-szczepianiem" *) ludzi nie mają na celu ochrony ludzi przed wirusami, lecz wprowadzanie sztucznych substancji (w tym także różnego rodzaju wirusów) do ludzkich ciał w produktach nowej technologii inżynierii genetycznej. 

🔔

W przyszłości ta technologia ma umożliwiać manipulacje zachowaniami ludzi między innymi przez zdalne sterowanie aktywnością ludzkiego mózgu. Bo tak zwany przeciętny człowiek nie ma pojęcia o tym, jak zaawansowana już jest technologia inżynierii genetycznej, nanotechnologia i sztuczna inteligencja. Nie czuje on potrzeby weryfikowania, studiowania i poznawania tego, co jest mu oferowane. nie chce i nie może zobaczyć ani uslyszeć, co się teraz na świecie dzieje i w jakim kierunku część tego świata się toczy... Woli poddać się niezweryfikowanym autorytetom czy to naukowym czy politycznym, którzy nie mają oporów w okłamywaniu ludzi, manipulowaniu innymi dla własnych zysków. To nie jest ani dobre ani złe, jest jakie jest.

🔔

Dlatego taki człowiek traktowany jest jak inne "zasoby" ziemskie np.: minerały, rośliny i zwierzęta. I będzie poddawany różnym eksperymentom. Taki człowiek żyje w nieświadomości, niewiedzy i ignorancji. Ale gdy przyjdzie pora, zacznie z tej ignorancji się budzić. Na początku nie musi wiedzieć, "co jest grane", wystarczy, że zacznie czuć, odczuwać, obserwować siebie, słuchać swojej intuicji i ciała. A inni może i zostaną wchłonięci przez tworzącą się udoskonalaną wersję "starego świata".

🔔

Zdarzają się już takie przypadki, że osoby które zostały zaszczepione, aby móc podróżować, zostały cofnięte z lotniska, ponieważ ponoć gdzieś tam na świecie zaczynają pojawiać się nowe mutacje wirusa. Czyli wychodzi na to, że nawet jeśli ktoś zaszczepi się dla wygodnictwa, możliwości podróżowania czy "świętego spokoju", wcale nie znaczy, że będzie mógł korzystać z obiecanych wcześniej przywilejów. A "wy-szczepienie" nie zapewni mu ani wygody, ani podróży, ani "świętego spokoju". Wtedy dopiero sam w swoim doświadczeniu dostrzeże, że był-jest karmiony fałszywymi obiecankami - cacankami, które mają działać na takich jak on jak lep na muchy. A muchy dają się na to nabierać. To też nie jest ani dobre ani złe, bo jest, jakie jest. 

🔔

No i takie przypomnienie... istnieje Naturalne Prawo Kosmiczne, według którego nie możemy doświadczyć niczego, na co nie ma zgody - przyzwolenia z poziomu duszy. A przecież ci, co czują wewnętrzne prowadzenie z poziomu Serca, Duszy czy też Ducha będąc świadomymi lub intuicyjnie czując, co się teraz w tym świecie dzieje, czują, widzą i wiedzą, bo są świadomi, że w duszy nie ma zgody - przyzwolenia na "wy-szczepienia". I w tym sensie "wy-szczepienia" nie mogą nie być dobrowolne. 

🔔

Jeśli zaś jest na to zgoda - przyzwolenie "na poziomie Duszy", to tak się stanie.

🔔

Dlatego ci, którzy są nieświadomi, w czym uczestniczą i co zasilają, sami przyzwalają i godzą się ze strachu albo dla wygody, zysku czy obiecanych profitów, bo mają w tym jakiś osobisty interes. To też nie jest ani dobre ani złe. Jest jakie jest. 

🔔

Po prostu niektórzy ludzie myślą, że jak się zaszczepią, będą mogli żyć jak dawniej. Może ... jeszcze przez jakiś czas. Nie są jednak świadomi, że w ten sposób nieświadomie przyczyniają się do tworzenia struktur "nowego " czyli udoskonalanego technologicznie "starego świata" - świata transhumanizmu, w którym plan jest taki: 

Ciało ludzkie będzie "udoskonalane" nowymi technologiami - produktami inżynierii genetycznej i sterowane rozbudowanymi sieciami sztucznej inteligencji. To też nie jest ani dobre ani złe...

🔔

Właściciele tych technologii będą próbowali przejąć kontrolę nad wszystkimi, którzy nieświadomie albo nawet świadomie, (zauroczeni nowymi technologiami) zgodzą się na udział w tych eksperymentach i zasilą system "nowego" czyli udoskonalanego technologicznie "starego świata". 

🔔

Jeśli większość ludzi temu ulegnie kierując się strachem lub/i jakimś zyskiem oraz obiecywanymi profitami, albo nawet wierząc w sens i dostrzegając atrakcje tego "nowego -starego świata", to nie tylko "stary świat" zostanie zniszczony, ale istota ludzka stanie się "biorobotem" zależnym od planów, zasad i norm wytyczanych przez tych, którzy będą je ustalać bez konsultacji z ludźmi. 

🔔

Wtedy nastąpi reset Praw Człowieka, Konstytucyjnych Praw itp. Każdy, komu będzie dane doświadczanie takiego świata, będzie go zasilał i współtworzył. To też nie jest ani dobre ani złe, jest jakie jest.

🔔

Lecz jeśli nie uda się "wy-szczepić" przewidywanych przez obecnie rządzących 70. procent ludzkości, jeśli choćby połowy ludzi nie da się "wy-szczepić" zgodnie z planami tych, którzy obecnie próbują przejąć władzę, świat zacznie rozwijać się w całkiem innym kierunku - "świata harmonii".

🔔

Żyjemy w ciekawych czasach, w których, jak niektórzy przepowiadają, obecnie następuje rozwarstwienie tego świata. Czy tak czy siak "stary świat" się kończy i tworzą się tunele - bramy czasoprzestrzenne do różnych "nowych wersji starego świata" albo całkiem "nowych światów", do których będziemy kierować się zgodnie z "prawem przyciągania" czy "prawem przyczyny i skutku (karmy).

🔔

A zrozumienie prowadzi do wyzwolenia, które jest przebudzeniem z zaśnienia. Przebudzeniem we wszystkich światach walki dobra ze złem i zła z dobrem. 

*) ciekawostka taka: słowo "wy-szczepić" nie istniało w języku polskim do czasu panikodemii. Przedstawiciele "nowego ładu" używają "nowomowy" nadając odpowiednie znaczenie pewnym działaniom i zjawiskom.

i CIEKAWOSTKA o planach i pomysłach genetycznych modyfikacji ludzi taka:

Ekolog chce MODYFIKOWAĆ GENETYCZNIE ludzi i wywołać reakcję alergiczną na mięso





wtorek, 29 grudnia 2020

SNY O ZMIANACH RZECZYWISTOŚCI NA ŚWIECIE - KIERUNEK TRANSHUMANIZM I CO DALEJ?

Wszech atrakcyjność myśli, koncepcji (scenariuszy, planow, pomyslow, zarzadzen, norm, obowiazkow, zasad i praw itd. itp) oraz ich uzasadnien i interpretacji jest w swym potencjale nieskonczona...

Komu wierzyc?  Nikomu. 

W co wierzyc? W nic. 

Ale co wtedy?  A mozna zaufac swojej intuicji, Sercu Serc, Zrodlu Zrodel... 

Wsrod tak wielu roznych i sprzecznych ze soba informacji, jakie docieraja "z wewnatrz", umysl ludzki moze sie zagubic. I to nie jest zle, ani dobre. Przed Istota ludzka odslania sie teraz coraz wiecej wiedzy o Sobie i o doswiadczanym swiecie - snie, ujawnua sie to wszytko, co bylo zakrywane mgla iluzji o sobie... 

Teraz, w "czasach apokalipsy" czyli odslaniania zakrytego, mozna zostawic wszelkie dociekania, ktore informacje, koncepty, przekonania sa prawdziwe, a ktore nie. I mozna skierowac uwage ku uwalniajacej od wszelkich konfliktow i chaosu niewiedzy: 

♡ Nie wiem. Nie znam prawdy. ♡ 

Bo bycie obserwatorem, obecnoscia, a nawet swiadomoscia, przestrzennoscia (JESTEM) otwiera w nas przestrzen ciszy i spokoju. I z tej ciszy (dopiero) moze pojawic sie prawda plynaca z Serca Serc Istoty, ktora JEST'ESMY. To prawda czucia "spoza" koncepcji, a nawet "spoza" tego, co nauczylismy sie nazywac rzeczywistoscia. 

Zapraszam do zabawy i przelotu, ktory otwiera inna perspektywe postrzegania niz ta, ktora zmusza do dokonywania wszelkich wyborow podszytych lekiem, strachem przed roznymi (ś)wirusami i zwiazanymi z nimi scenariuszami.

No to lecimy... Zaczynamy nasz lot od takiej ciekawostki informacyjnej: 

W skladzie slynnej ostatnio "szczepionki" jest cos takiego jak lipid SM-102, ktory "jest zastrzeżony i jego skład jest nieznany." Czyli ani farmaceuci, ani lekarze, ani mikrobiolodzy nie maja dostepu do informacji, czym jest ow tajemniczy, bo zastrzezony lipid SM - 120. Taka zabawa w tajemnice. 

Ten zastrzezony lipid SM-102 (fosfolipid) - jak  wynika z innych informacji - "stanowi podstawową strukturę ściany nanocząstek". Tyle wiadomo.  Czyli jest to jakis produkt tzw. zaawansowanej technologii, ktorego wlasciwosci ani przyczyn zastosowania "wlasciciel patentu" nie chce nikomu ujawniac. Powody moga byc rozne. To stwarza pole do snucia najrozniejszych domyslow i scenariuszy. I wzmaga potencjalny chaos. 

Zazwyczaj (w tym swiecie - snie) opatentowuje sie pomysly, zeby czerpac zyski z realizacji pomyslu. I zazwyczaj w urzedach patentowych mozna przeczytac informacje o kazdym patencie. Ale produkowanie czegokolwiek, co juz przez kogos zostalo opatentowane, jest prawnie karalne. Po to sa patenty - by chronic czyjes pomysly i zwiazane z nimi produkty, ktore wlascicielom patentow maja sluzyc do wzbogacania sie. Takie zdarzaja sie reguly gry w tym swiecie - snie. 

Tu jednak chodzi o cos wiecej. Nie dosc, ze obecny "szczepionkowy" produkt jest opatentowany, to jeszcze dodatkowo czesciowo zastrzezony czyli objety tajemnica. Na przyklad na wypadek, gdyby ktos chcial dowiedziec sie czegos wiecej o zastrzezonym produkcie niz to, co jego wlasciciel-producent chce, zeby ludzie wiedzieli lub nie wiedzieli. Takie zdarzaja sie w tym swiecie zabawy. To takze stwarza pole do snucia najrozniejszych domyslow i scenariuszy I wzmaga potencjalny chaos. 

Przyklad: wymyslasz jakas technologie, stajesz sie wlascicielka/wlascicielem tej technologii, ale nikt nie ma dostepu do informacji, jakie sa wlasciwosci twoich produktow. Tylko ty masz wiedze o wlasciwosciach i mozliwosciach zastosowania tej technologii w produktach. I nikt nie moze sprawdzic, czy to, co mowisz (!) innym o tej technologii i o produkcie, jest prawdziwe czy nie. Jednoczesnie ty sama/sam nie znasz pelnego spektrum ewentualnych skutkow dzialania produktu. Mozesz snuc rozne scenariusze, ale i tak mozesz to sprawdzic jedynie poprzez wyprobowanie produktu w ramach doswiadczenia na ludziach.

Mozna wiec albo uwierzyc temu, co mowisz - uznajac cie za autorytet albo mozna ci nie wierzyć. To, czy mowisz prawde o swoim produkcie czy nie, moze byc zweryfikowane np. w bezposrednim doswiadczeniu przez wyprobowanie tego produktu (przez przyjecie "szczepionki"). A poniewaz nikt procz ciebie nie ma dostepu do tej wiedzy, jaka ty masz, to jedni moga ci zaufac "na slowo", a inni nie. Niektorzy nawet moga bac sie tego, co im proponujesz. Zwlaszcza gdy probujesz narzucic im swoj produkt stosujac rozne metody uwodzenia, przekupstwa czy nacisku. Nie dziwi cie chyba, ze w takiej sytuacji sa tacy ludzie, ktorzy moga bronic sie przed tym, co chcesz im wcisnąć. Nawet moga atakowac cie oskarzajac o niecne zamiary. To takze stwarza pole do snucia najrozniejszych domyslow i scenariuszy. I wzmaga chaos.

Oczywiscie wedlug pewnych regul stosowanych w tym swiecie - snie - wiadomo, ze im wieksza iluzje strachu stworzysz przed jakas choroba, od ktorej ma wybawic i ochronic twoj produkt, tym wieksze stwarzasz prawdopodobienstwo na jego zapotrzebowanie. Ale twoj plan wcale nie musi zadzialac. Bedzie to zalezalo od tego, ilu ludzi ulegnie lekom przed choroba i bedzie chcialo sie zabezpieczyc twoim produktem, bo w jego skutecznosc uwierza. Albo ze strachu ulegna czyims namowom czy naciskom. To takze stwarza pole do snucia najrozniejszych domyslow i scenariuszy. I wzmaga chaos.

Ty nawet mozesz miec przekonanie, ze masz jak najlepsze intencje i mozesz nawet postrzegac siebie jako zbawce ludzkosci oraz calej planety, co nie znaczy, ze inni tez tak musza, powinni postrzegac ciebie. Koniec przykladu. 

Na jakiej podstawie ktos ma ci wierzyc? Nikt nic nie musi ani nie powinien. Kazdy moze, ale nie musi. Kazdy ufa temu, kto wyraza i wspiera jego przekonania lub intuicje. Kazdy moze ufac innym autorytetom albo moze ufac wewnetrznemu autorytetowi lub swojej intuicji. 

Wsrod tak wielu roznych i sprzecznych ze soba informacji w tym swiecie - snie umysl ludzki moze sie zagubic. Wtedy zdarzyc sie moze gotowosc na pozostawienie wszelkich dociekan, ktore informacje, idee, koncepty, przekonania sa prawdziwe, a ktore nie. I mozna puscic je wszystkie. Zostawic je samym sobie, niech sie tancza... 

I mozna skierowac uwage ku uwalniajacej od wszelkich konfliktow niewiedzy: 

♡ Nie wiem. Nie znam prawdy. ♡ 

Ta niewiedza nakierowuje na cisze i spokoj w sobie. I z tej ciszy dopiero moze pojawic sie prawda plynaca z Serca Serc twojej-mojej Istoty, esencji. Prawda czucia. Wtedy mozna zaczac podazac za tym, co Się czuje i jaźni naturalnie i spontanicznie w tu i teraz. Tak uaktywnia sie dar dzialania z Serca Serc zwany niedzialaniem z oddzielnego Ja-Ego. Jakakolwiek decyzja, ktora pojawia sie z tej przestrzeni, zawsze jest i bedzie najdoskonalsza na dany moment. 

Na wielu oficjalnych stronach internetowych widnieje informacja o "szczepionkach": "Pfizer-BioNTech COVID-19 Vaccine may not protect all vaccine recipients." Oznacza to, że producenci nie mogą dać gwarancji nikomu, że "szczepionka" na wszystkich zadziała zgodnie z roznymi obietnicami czy zapewnieniami propagatorow i zwolennikow "szczepien". Sam pomyslodawca i producent nie zna pelnego spektrum ewentualnych skutkow dzialania tego produktu, wiec oczywiste jest, ze nie ma zamiaru brac odpowiedzialnosci za skutki dzialania swojego produktu. (Bo placil juz nie raz wielkie sumy odszkodawan za skutki uboczne swoich produktow). A poniewaz szkoda mu czasu na wieloletnie badania, stwarza takie warunki, by produkt stal sie niezbedny, wrecz konieczny do uzycia, mimo ze nie zostal przetestowany zgodnie z obowiazujacymi procedurami, normami i zasadami. 

Okazuje sie, ze mozna je wszystkie po kolei pominac i zignorowac dokladnie na takiej samej zasadzie jak np. polski rzad obecnie roznymi zarzadzeniami pomija i ignoruje Konstytucje i tzw. prawa obywateli. Takie zdarzaja sie zabawy w ignorancje w swiecie - snie walki o slusznosc i nieomylnosc roznych racji, przekonan, celow i interesow w tym swiecie - snie.

Dlatego oczywiscie stosowanie "szczepionki" obecnie jest "eksperymentem przeprowadzanym na ludzkosci". Bo nikt nic nie wie na prawde, bo nikt nie zna tej prawdy, bo to niewiadome, komu, jak i w czym owa "szczepionka" moze pomoc lub zaszkodzic. 😂 Ale bycie "krolikiem doswiadczalnym" dla jednych moze byc przerazajaca ewentualnoscia, a dla innych szansa na chwilowe poczucie ulgi i odzyskanie poczucia bezpieczenstwa, a dla jeszcze innych ekscytujaca przygoda albo zabawa. Zalezy to od tego, jakie nadajemy temu zjawisku znaczenie. A niektorym moze w ogole nie bedzie dane takie doswiadczenie. 

Oczywistym tez jest, ze namawianie czy przymuszanie wszystkich do zaszczepienia jest dzialaniem wybujalego Ja-Ego, ktore robi wszystko, by dbacjac o swoje interesy dazyc wszelkimi mozliwymi sposobami do realizacji swoich planow i celow. Takie dzialanie jest zachowaniem, ktore moze byc postrzegane jako przemocowe. Ale i takie mysli oraz zwiazane z nimi obawy mozna odpuscic, gdy jest ku temu gotowosc. 

Tak, dla wszystkich i calosci w pewnym sensie najprostszym rozwiazaniem jest podejmowanie decyzji zgodnie z tym, co kazdy czuje albo w co wierzy. Tak, mozna odpuscic wszystkie scenariusze na temat tego, co i jak bedzie i skupic sie na sobie oddajac sie ciszy, z ktorej jakakolwiek decyzja sie pojawi, bedzie ona plynela z glebi siebie, z Serca Serc, a nie z przywiazania do jakichs konceptow i wynikajacych z nich sposobow dzialania utrzymujacych wewnetrzne konflikty projektowane na zewnatrz. Bo wlasnie te koncepty utrzymuja nas w wewnetrznych konfliktach projektowanych na zewnatrz. Powoduja doswiadczanie cierpienia (strachu, złosci, buntu, agresji itp) spowodowanego ignorancja Ja-Ego i zapomnieniem o tym, kim-czym wszyscy JEST'ESMY w swojej Istocie.

Choc jednoczesnie (z jeszcze szerszej/glebszej perspektywy postrzegania zjawisk) takie decyzje podejmuja sie same... i czy ktos chce czy nie chce, pewne scenariusze po prostu "same sie realizuja" - sny sie wysniewaja. Oczywiscie w pewnym sensie jestesmy tworcami i wspoltworcami tego, czego doswiadczamy. Bo na przyklad przywiazanie do jakiegos scenariusza - jakiejs historii powoduje wyprodukowanie filmu czyli dziala tak samo, jak przywiazanie Ja - Ego do jakiegos scenariusza - historii o sobie. Takie przywiazanie powoduje doswiadczanie tejze historii jako "jedynej rzeczywistosci". A zarowno filmy jak to, co uwazamy za "jedyna rzeczywistosc" to formy snow JA JESTEM o SOBIE. Snow powstajacych z przywiazania Ja do konkretnych scenariuszy i snutych przez Ja historii o sobie. Tak się zdarza. 

Zapraszam do obejrzenia (tylko 3,5 minutki)  filmiku... sprzed 17. laty (kompilacja odcinka serialu Death Zone). "Proroczy" scenariusz? Moze rozbawic chocby uzywana w nim terminologia (lockdawn, coronavirus itp.), a nawet rozwiazanie sytuacji jest ciekawe (mnie sie kojarzy miedzy innymi z ponownym "odkryciem" amantadyny, ktora na poczatku byla lekiem stosowanym przeciw wirusom grypy). 

https://www.facebook.com/EdiDomanski/videos/864711304322633/

Się tu przypomina o poczuciu humoru.  Że nawet smierć czy strach przed śmiercia moze być tematem zartow. Bo istnieje taka perspektywa postrzegania, w ktorej wszystko, absolutnie wszystko jest Wielkim Kosmicznym Zartem.  A my wszyscy jestesmy jedna Istota - niesmiertelna, wieczna i nieskonczona w glebi swojej esencji istnienia.

Ta Zabawa polega na tym, ze to, co ukryte ma pozostac ukryte po to, by kazdy sam poczul i wiedzial: w jakim kierunku podazy.

Komu zaufa - innym czy sobie?

Czy na podstawie swojej niewiedzy bedzie snul scenariusze i jakie?

Czy bedzie podejmowal decyzje ze strachu i chciwosci?

Czy w zaufaniu do Zycia, Istnienia, Siebie bedzie swiadomie podazal za czuciem, intuicja, naturalnie i spontanicznie?

Tu przyklad na ukrywanie czyichs interesow: nie tylko zwykly czlowiek ma nie miec dostepu do tych utajnionych informacji, ale prawdopodobnie wiekszosc tzw. przedstawicieli rzadow wielu panstw do tych utajnionych informacji tez nie ma dostepu. Taka Zabawa. Takie "kosmiczne zarty".

https://zyciestolicy.com.pl/tajna-umowa-z-pfizerem/amp/...

A to wszystko, co sie wysniewa w tym swiecie - snie to rodzaj testu dla naszej Istoty. Przede wszystkim testu dla dumy, strachu i chciwosci. To one najmocniej utrzymuja nasza Istote w tym swiecie - snie. W tym swiecie - snie przechodzimy test, dzieki ktoremu mamy mozliwosc:

- zobaczyc swoj wlasny odslaniajacy sie coraz wyrazniej "cien",

- uswiadomic sobie, na ile jestesmy wolni od praw i zasad tego snu lub jeszcze nimi zniewoleni,

- stawac sie coraz bardziej swiadomi naszego stanu i relacji z tym swiatem - snem,

- zaczac rozumiec, czym jest ten swiat - sen, czym my jestesmy w tym snie i dlaczego. A to zrozumienie prowadzi do wyzwolenia.

O tak, świadomość doświadcza róźnych sytuacji, zjawisk, zdarzeń, wyborów. Ktoś może zaszczepić się ze strachu, a ktoś inny może nie zaszczepić się ze strachu. Ktoś może zaszczepić się dla wygody, dla zysku, bo nadaje znaczenie jakimś profitom, które ma mu dać zaszczepienie, a ktoś inny może nie zaszczepić się, bo się nie boi ani nie dba o wygody i zyski, bo nie mają dla niego znaczenia jakieś profity z zaszczepienia. Ktoś bez strachu i oporu się zaszczepi, ktoś inny bez strachu i oporu się nie zaszczepi... Możliwości jest doprawdy wiele. 

Ponoć można też zaszczepić się dla wygody i zysku jednocześnie akceptując to, co jest takim, jakie jest. Ale i akceptacja tego, co jest, także ma wiele odcieni. Ponieważ akceptowane jest to, co jest takim jakie jest, jednak to, co jest, bywa postrzegane i widziane na różne sposoby, z różnych perspektyw... 

Można więc np. akceptując fakt, że ktoś jest alkoholikiem, razem z nim się napić, nawet upić do nieprzytomności albo odmówić picia mimo natarczywego namawiania. Żaden z tych wyborów nie jest ani lepszy ani gorszy od drugiego. Jedynie każdy z nich ma swoje konsekwencje, które - jeśli nie ma ich świadomości, bo nie zostały wewnętrznie doświadczone, zintegrowane i uwolnione -pozostają nieznane i będą doświadczane. Po to, aby świadomość ich doświadczyła i poznała smak takiego doświadczenia... A będzie ono powtarzane, dopóki nie zostanie świadomie doświadczone, zrozumiane i uwolnione. I nie ma tu znaczenia czy zostanie ono świadomie doświadczone na jawie czy w świadomym śnieniu albo medytacji - kontemplacji. Rzeczywistość - Carlos Castaneda #1

Tu dodatek o tym, co utajnione. I nawet niektórzy członkowie rządu polskiego nie mają dostępu do pewnych informacji: https://zyciestolicy.com.pl/tajna-umowa-z-pfizerem/amp/?__twitter_impression=true&fbclid=IwAR1-KLhSbSgw6vI2avECpfw7DxBFeb4SPETDSqKOYerPtliAhDHPhxXJiVg

poniedziałek, 30 listopada 2020

CZYSZCZENIE PRZEJRZYSTEGO LUSTRA

Każde Ja (z Ja Jestem włącznie) lubi... swoje opowieści wyrażające perspektywę postrzegania, która (dla Ja w Ja Jestem) się tańczy... także dla nas wszystkich - jednego Ja Jestem jaźniącego się zróżnicowanym postrzeganiem (percepcją) Siebie.

Z perspektywy Ja Jestem każde działanie płynie z Ja Jestem. Moje z-rozumienie wynika z mojej perspektywy postrzegania motywów działania postaci każdej opowieści. Twoje z-rozumienie wynika z twojej perspektywy. Postrzegane powody zachowania postaci mogą być widziane jako różne - w zależności od sposobu postrzegania zindywidualizowanego Ja, które nadaje zjawiskom, sytuacjom i postaciom jakieś znaczenie lub je im odbiera.
Nawet tzw. czyszczenie lustra, w którym Ja Jestem się przegląda, trwa dopóki w postrzeganiu Ja samo się ujawni, że lustro Ja Jestem jest czyste i zawsze było/jest czyste i przejrzyste.
Jakiekolwiek podważanie czegokolwiek, trwa dopóki samo się w postrzeganiu ujawni, że podważenie podważania kończy przygodę w podważanie.
A jednak potrzeba czyszczenia lustra wynikająca z percypowania lustra jako brudnego, nie jest lepsza ani gorsza od ujawnienia się percepcji widzącej lustro jako zawsze czyste. Percepcja Ja bywa z-różnicowana.
Postrzeganie zróżnicowania częstotliwości drgań energii tworzących różne wzory (widziane z perspektywy Ja Jestem) nie wywołuje żadnego konfliktu. Widziane jest, że różne częstotliwości drgań mogą być postrzegane np. jako "stopnie ewolucji świadomości" czyli różne przejawy tego samego Ja Jestem.
W nieskończonym spektrum różnych częstotliwości fal (zróżnicowanych między sobą wibracji drgań jednej i tej samej energii) tworzą się i tańczą różne wzory... Wszystkie mają to samo jedno Źródło. Żaden z tych wzorów nie jest wyjątkowy... i jednocześnie jest...
I czasem coś, co postrzegane jest jako złe czy trucizna staje się dobrem czy lekarstwem, a (z) czasem staje się nawet - bo tym jest - neutralną jednocześnie wchłanianą i emitowaną energią.
Tak zwana nicość zawiera w sobie wszystko. A pustka zawsze jest formą i forma zawsze jest pustką, choć jednocześnie Ja Jestem nie jest ani tym ani tym osobno.

Widziane "zero" postrzegane jest jako nic. Widzenie z zera postrzega wszystko.