czwartek, 2 lipca 2026

To, co ludzie nazywają Najwyższym Bogiem, nie tym stworzonym na własne podobieństwo, lecz Tym, Czym Jest, Jest Miłością. Ta Miłość przekazała ludziom proste zasady życia w "Raju ma Ziemi" (nie kłam, nie kradnij, nie pożądaj, kochaj bliźniego jak siebie, szanuj, nie wzywaj nadaremno imienia Boga - znaczy nie zasłaniaj się i nie udawaj, że to Bóg kieruje tobą, gdy łamiesz jego zasady...). Lecz kto z tych zasad korzysta? Wielu interpretuje je dopasowując do jakichś swoich korzyści tworząc własne, fałszywe wyobrażenia o Bogu i Miłości. A jest to możliwe, ponieważ  ta Miłość obdarzyła człowieka wolną wolą. Taka Jest Miłość.

Kiedy dajesz wolność wyboru ludziom, przestajesz  wpływać na ich decyzje, przestajesz radzić, wspierać, namawiać do dostrzeżenia i zrozumienia swojej perspektywy postrzegania tego, co byłoby dla nich wskazane, uzdrawiające, uwalniające od cierpienia, jak mogliby żyć szczęśliwie itp. wtedy stajesz się dla nich nikim. Bo ludzie zawsze wybierają to, co z nimi rezonuje. Dzieje się tak z powodu tego, czego nauczyli się w procesie wychowania od różnych tzw. autorytetów, od tego jakimi wzorcami (wibracjami energii) myślowymi i działania nasiąkły ich umysło-ciała, w co uwierzyli, co przyjęli za prawdę i co nimi animuje... a nie są tego świadomi,   

Dając im wolny wybór z Miłości uwalniasz ich od uzależnienia od swojej perspektywy widzenia Tego, Co Jest. Dajesz im dar wolności wyboru, wolną wolę, która w rezultacie prowadzi ich do doświadczeń zniewolenia, które sami dla siebie nieświadomie kreują. Dlatego stajesz się dla nich nikim. Bo w swoim zniewoleniu i ograniczeniach nie są w stanie dostrzec i przyjąć tej Miłości w sobie, Sobą. Nie mogą przyjąć tej Miłości, którą są. Dlatego wciąż tkwią w dwiadczeniach iluzji uzależnień, pożądania i pragnień, doświadczają fałszywych wyobrażeń o Miłości. Doświadczają iluzji jako rzeczywistości, bo to z nimi rezonuje. Tak działa rezonans energetyczny... I to, czego człowiek doświadczający iluzji szuka, za czym wciąż goni, jest iluzją o szczęśliwości, bezpieczeństwie, harmonii, prawdzie. Iluzją, która jest traktowana jako rzeczywistość... Dopóki człowiek nie przebudzi się z tego zaśnienia w iluzji o Sobie.

Miłość nie ma żadnego przeciwieństwa, może jednak być zakryta zasłoną utkaną z iluzji - z fałszywych wyobrażeń o Miłości. Tak jak niebo i przestrzeń nie maja przeciwieństwa, lecz wypełnione są różnymi formami mgławic, galaktyk, chmur, które czasem - gdy postrzeganie staje się lokalnie ograniczone - mogą zasłaniać nieskończoność i przejrzystą wieczność nieba i przestrzeni stwarzając złudzenie ich braku.

Tak samo jest z Miłością: pojawiające się w niej formy z Niej pochodzą, lecz z powodu doświadczania ograniczonej, lokalnej percepcji - jakieś formy mogą Ją zasłonić. Ale wszystkie formy mimo, że nie są trwałe, nie są iluzją, są rzeczywiste, tylko wiara w ich oddzielność od siebie nawzajem i od przestrzeni, w której pojawiają się i znikają, jest iluzją. Iluzją jest myśl (i wszystkie jej pochodne) o oddzielności jakiejkolwiek formy od innych form i oddzielności wszystkich form od nieskończonej, wiecznej przestrzeni. 

Widzenie tego, co jest, takim, jakie jest, jest widzeniem jedności wiecznej niezmienności przestrzeni i zmienności wszystkich form w niej tańczących. Wszystko jest Miłością... A iluzją jest zapomnienie o tym, że wszystkie formy są Jej manifestacją i żadna nie jest od całej jedności wszystkości oddzielona...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz